Morskie siły Iranu zajęły zbiornikowiec Ocean Koi, który jest zarejestrowany na Barbadosie. Władze w Teheranie oskarżają statek o usiłowanie aktu dywersji.

Informację o zajęciu jednostki przekazały w piątek irańskie media publiczne, cytując oficjalny komunikat wojska.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Rosnące ceny ropy uderzają w portfele Amerykanów. To dopiero początek
Czytaj też: Pierwszy regres poziomu bezrobocia od 11 miesięcy. Dane tylko pozornie optymistyczne
Według relacji strony irańskiej jednostka została odholowana na południowe wybrzeże państwa i oddana w ręce organów sprawiedliwości. Film z samej operacji udostępniła agencja Tasnim, związana z elitarnym Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC).
Iran oskarża o dywersję i sankcje
Z oficjalnych doniesień wynika, że Ocean Koi transportował irańską ropę, jednak jego poczynania miały godzić w stabilność dostaw surowca z tego kraju.
„[Tankowiec] usiłował naruszyć eksport ropy naftowej oraz zakłócić jego bieg, wykorzystując uwarunkowania w regionie” — ogłoszono w deklaracji irańskiej armii.
Warto wspomnieć, że ta jednostka nie jest nieznana dla globalnych organów kontrolnych — od lutego obecnego roku obejmują ją amerykańskie restrykcje. Choć media nie wyszczególniły dokładnego położenia i czasu zajęcia, ta akcja jest wyraźnym sygnałem skierowanym do Waszyngtonu.
Czytaj też: Wartość złota wzrasta pomimo napięć na Bliskim Wschodzie. Słowa prezesa Glapińskiego zadziałały
Ormuz: globalna cieśnina energetyczna zamknięta
Incydent z tankowcem to wynik dramatycznego nasilenia konfliktu, który rozpoczął się 28 lutego wraz z rozpoczęciem amerykańsko-izraelskich ataków bombowych na Iran. Od tego czasu strategiczna Cieśnina Ormuz pozostaje de facto zamknięta, co spowodowało kryzys w globalnej gospodarce i nagły skok cen paliw.
Zablokowanie szlaku, którym przed wojną przewożono nie tylko ropę i gaz, lecz także ważne dla rolnictwa nawozy oraz artykuły petrochemiczne, negatywnie wpływa na globalne sieci zaopatrzenia.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
