„Inne” SAFE wciąż możliwe. Oceniamy potencjał

Miała to być „niezależna opcja” dla unijnego SAFE, który wystartował pomimo sprzeciwu prezydenta. Co z „polskim SAFE 0 proc.”, głośno anonsowanym przez Karola Nawrockiego i Adama Glapińskiego? Zagadnień jest o wiele więcej niż odpowiedzi, ale możliwość zdobycia dodatkowych funduszy na wojskowość wcale nie jest nikła — wynika z naszych rozmów.

Prezydent Nawrocki podczas Centralnych Obchodów Święta Straży Granicznej
Prezydent Nawrocki podczas Centralnych Obchodów Święta Straży Granicznej | Foto: Jan Rutkowski / Reporter / East News

Był wczesny marzec tego roku. Prezydent Karol Nawrocki i szef NBP Adam Glapiński zaproponowali „wyraźną, krajową, bezpieczną i niezależną” alternatywę dla unijnego programu SAFE. Liczni obserwatorzy sceny politycznej mieli przeczucie, że bardziej niż „alternatywa” jest to przygotowanie podłoża pod weto dla unijnego SAFE. Faktem jest, że niedługo potem ustawa dotycząca SAFE w wersji UE została przez prezydenta odrzucona (choć rząd Donalda Tuska odnalazł sposób, by to odrzucenie obejść).

Ale co z koncepcją prezydenta i NBP? Można odnieść wrażenie, że Karol Nawrocki o nim jakby zapomniał. Staraliśmy się więc zapytać o to jego rzecznika — póki co odpowiedzi nie otrzymaliśmy.

Czy w takim razie istnieje jakakolwiek możliwość na dodatkowe zasoby dla polskiej armii i dla naszego przemysłu zbrojeniowego, w wyraźnie pogarszającej się sytuacji geopolitycznej?

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Jak chronić Polskę przed kryzysem na rynku paliw? Ekspert ma propozycję

Pomysł PSL, pomysł NBP

Z pewnością propozycja alternatywy dla unijnego SAFE miała swoje skutki. Choćby takie, że od nowa wzniecił się ogromny spór pomiędzy Adamem Glapińskim a Donaldem Tuskiem. Kiedy wydawało się, że obie strony mogą się jakoś porozumieć, propozycja „SAFE 0 proc.” sprawiła, że prezes NBP ponownie urósł do rangi jednego z największych politycznych przeciwników premiera. Z doniesień Business Insider Polska wynika, że na przykład nadal realny jest Trybunał Stanu dla Adama Glapińskiego.

A co na to wszystko sam Adam Glapiński? Na niedawnej konferencji prezes tłumaczył, że strata NBP wcale nie eliminuje dodatkowych funduszy na wojsko. Bank zapewnia jednak, że „ewentualny wkład na wojskowość mógłby odnosić się do zysku za 2026 r., a zatem środków przekazywanych w 2027 r.”. Szef NBP dodaje natomiast, że takie działania mogłyby być brane pod uwagę wyłącznie w sytuacji o „szczególnym znaczeniu dla bezpieczeństwa kraju”.

„Niezrealizowany zarobek na złocie” — jak informuje NBP — 7 maja wynosił ok. 160 mld zł. Prezes dodał, że obecnie dysponujemy ok. 600 tonami złota, a chcemy mieć nawet 700 ton.

Prezydentowi i bankowi centralnemu postanowił „wesprzeć” klub PSL. Ludowcy złożyli pod koniec marca projekt, który przewiduje powstanie Polskiego Funduszu Inwestycji Obronnych. Ten ma być zasilany m.in. funduszami z zysku NBP. Entuzjazmu w koalicji z powodu projektu jednak nie ma, choć powściągliwe poparcie — już tak. W klubie KO pytaliśmy, czy będzie wsparcie dla pomysłu PSL. — Raczej tak, ale na razie nie ma jeszcze oficjalnego stanowiska — usłyszeliśmy w odpowiedzi.

Dopytywaliśmy też w MON, czy ten resort może prowadzi jakieś rozmowy z ośrodkiem prezydenckim w sprawie „SAFE 0 proc.”. Ministerstwo jednak tylko skierowało nas do… klubu PSL.

„Alternatywny” SAFE. Wciąż istnieje możliwość pozyskania miliardów

Jak się zdaje, możliwości na dodatkowe miliardy dla wojska w ramach „SAFE 0 proc.” nadal istnieją. Nawet jeśli unijny SAFE wszedł w życie, to w obecnej sytuacji na pewno wojsko, służby i przemysł obronny z chęcią przyjmą dodatkowe fundusze.

Adam Glapiński i Karol Nawrocki prezentują "SAFE 0 proc." (zdjęcie z początku marca br.)
Adam Glapiński i Karol Nawrocki prezentują "SAFE 0 proc." (zdjęcie z początku marca br.) | Wojciech Olkusnik/Wojciech Olkusnik / East News

Projekt PSL powinien znaleźć aprobatę w parlamencie. Pytanie, jak zareaguje na to prezydent. Jeszcze trudniej przewidzieć, co ostatecznie zrobi NBP — i jaka sytuacja będzie dla Adama Glapińskiego miała „szczególne znaczenie dla bezpieczeństwa państwa”, by można dać zielone światło dla całej operacji. Bo może się okazać, że sytuacja „szczególna” wcale dla niego nie będzie — i że może odmówić swoich „złotych” operacji — nawet jak projekt PSL wszedłby w życie.

To wszystko zależy naturalnie również od tego, jak kształtować będzie się sytuacja geopolityczna wokół Polski. — Jeśli natomiast rzeczywiście amerykańscy żołnierze będą opuszczać Polskę, prezes NBP może stracić wszelkie argumenty — słyszymy od jednego z polityków koalicji. Wtedy polityczna burza o SAFE mogłaby się skończyć tym, że w efekcie dwa programy SAFE — unijny i „prezydencki” — mogłyby w jakiejś formie wejść w życie.

Autor: Mateusz Madejski, dziennikarz Business Insider Polska

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *