Gdańsk będzie gospodarzem konferencji ws. odbudowy Ukrainy. Polscy eksperci przedstawią konkretne propozycje.

— Napięcia polityczne istniały, istnieją i będą istnieć — stwierdza w rozmowie z Business Insiderem Zbigniew Jagiełło, dyrektor Europejskiego Kongresu Finansowego, zapytany o wpływ głośnego medialnie sporu między prezydentami Polski i Ukrainy na konferencję poświęconą odbudowie tego drugiego kraju, która rozpocznie się w czwartek w Gdańsku. Podkreśla, że na niższych poziomach współpraca układa się znacznie lepiej.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski | Foto: IMAGO/dts Nachrichtenagentur/Imago Stock and People/East News / East News

Europejski Kongres Finansowy przygotował rekomendacje dla URC (Ukraine Recovery Conference). Jak zaznaczają w rozmowie z Business Insider Polska ich współtwórcy – Zbigniew Jagiełło i Jakub Jaworowski – jest to zbiór praktycznych wskazówek mających na celu jeszcze silniejsze zaangażowanie polskich, europejskich i międzynarodowych instytucji finansowych we wspieranie procesu odbudowy Ukrainy.

Jagiełło i Jaworowski dzielą się również obawami banków, które są skłonne do zaangażowania się na Ukrainie. Ponadto wyjaśniają, dlaczego URC stanowi idealne forum do prezentacji propozycji EKF.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Jak dobrze zarządzić sukcesją rodziny

Rozmówcy Business Insidera odnoszą się również do kwestii wpływu ostatnich zawirowań politycznych na linii Warszawa-Kijów na perspektywy polskiego biznesu nad Dnieprem.

Przeczytaj również: Prywatyzacja ukraińskich banków wkracza w nowy etap. Kluczowy moment

Sonia Sobczyk-Grygiel, dziennikarka Business Insider Polska: Europejski Kongres Finansowy (EKF) opracował zestaw rekomendacji dotyczących odbudowy i modernizacji Ukrainy. Zamierzacie przedstawić je uczestnikom Konferencji Odbudowy Ukrainy (Ukraine Recovery Conference — URC), która rozpocznie się w czwartek w Gdańsku. Co stało za tą inicjatywą?

Zbigniew Jagiełło, dyrektor Europejskiego Kongresu Finansowego: EKF od lat pracuje nad rozwiązaniami dla polskiego sektora finansowego. Kwestią ukraińską zajmujemy się od momentu rosyjskiej agresji na Ukrainę w 2022 roku. W tym roku, przewidując zakończenie wojny, postanowiliśmy zaprezentować rozwiązania, które pozwolą na lepsze wykorzystanie potencjału odbudowy Ukrainy przy wsparciu instytucji finansowych z zagranicy.

Jakub Jaworowski, wiceprezes Banku Gospodarstwa Krajowego: Potrzeby związane z odbudową i transformacją Ukrainy szacuje się na blisko 590 mld dolarów. Z kolei bezpośrednie straty w wyniku zniszczeń ocenia się na ponad 195 mld dolarów.

Wojna przyniosła fundamentalne zmiany w wielu obszarach życia i sektorach gospodarki.

Bardzo szybko okazało się, że jest to sytuacja bez precedensu również dla instytucji finansowych. W Ukrainie trwają działania wojenne, co stanowi gigantyczne ryzyko biznesowe. Z jednej strony instytucje te pragną finansować odbudowę i ożywienie gospodarcze. Z drugiej strony, dotychczasowe modele ich działania nie były przygotowane na warunki wojennych.

Naszym celem jest wdrożenie bardzo praktycznych rozwiązań, które umożliwią jeszcze silniejsze włączenie polskich, europejskich i międzynarodowych instytucji we wspieranie Ukrainy w procesie odbudowy.

Kolejną kluczową kwestią są rządy prawa i problem korupcji na Ukrainie – bez zmiany obecnego stanu rzeczy napływ kapitału prywatnego będzie utrudniony.

Nasze rekomendacje odpowiadają właśnie na te wyzwania.

Zbigniew Jagiełło, dyrektor Europejskiego Kongresu Finansowego, jeden ze współautorów rekomendacji EKF na Konferencję Odbudowy Ukrainy (URC) w Gdańsku
Zbigniew Jagiełło, dyrektor Europejskiego Kongresu Finansowego, jeden ze współautorów rekomendacji EKF na Konferencję Odbudowy Ukrainy (URC) w Gdańsku | Zbigniew Jagiełło / Business Insider Polska

Dlaczego wybraliście właśnie to forum do przedstawienia swoich postulatów, jakie znaczenie ma URC?

Zbigniew Jagiełło: Ponieważ w tym roku gospodarzem konferencji jest Polska, jako EKF postanowiliśmy – we współpracy z 18 instytucjami finansowymi – przygotować pakiet rekomendacji z naszej dziedziny specjalizacji. Nie wynikają one z teoretycznych rozważań, lecz z praktycznych doświadczeń, w tym ze współpracy z Ukrainą. Znamy realne problemy i chcemy się z nimi zmierzyć.

Obecność wielu prominentnych postaci ze świata polityki na URC sprawia, że nie ma lepszego miejsca do podejmowania tego typu inicjatyw.

Jakub Jaworowski: Zgadza się. Podczas EKF zawsze poruszano kluczowe tematy dla polskiej gospodarki i sektora finansowego, a kwestia wypracowania innowacyjnych rozwiązań finansowych na rzecz budowania korzystnej dla Polski współpracy gospodarczej z Ukrainą niewątpliwie taką kwestią jest. Dlatego URC stanowi idealne miejsce do dyskusji na ten temat i zaprezentowania naszych rekomendacji szerokiemu gronu decydentów.

Celem jest przełożenie ich na konkretne przepisy, chociaż oczywiście nie wydarzy się to w trakcie jednej konferencji. Podejmujemy bardzo złożone zagadnienia, więc ich realizacja w oczywisty sposób wymaga czasu. W tym przypadku liczymy jednak na szybkie tempo. Dyskusję należy zatem rozpocząć jak najwcześniej i na możliwie najwyższym szczeblu.

A generalnie, jakie są Wasze oczekiwania wobec tej konferencji? Czy napięcia polityczne na linii Polska-Ukraina nie wpłyną negatywnie na URC? Przypomnijmy, że miesiąc przed konferencją prezydent Zełenski nadał imię „Bohaterów UPA” Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ”, co wywołało oburzenie w Polsce. Następnie prezydent Duda odebrał Zełenskiemu Order Orła Białego. W efekcie prezydent Ukrainy nie weźmie udziału w URC.

Zbigniew Jagiełło: Napięcia polityczne istniały, istnieją i będą istnieć. Pytanie brzmi, czy na poziomie ludzkim i biznesowym udaje się budować dobre relacje, a to już się dzieje. Jeśli ta współpraca będzie oparta na zasadzie win-win, wszystko się powiedzie.

Jakub Jaworowski: W tego typu spotkaniach uczestniczy wielu decydentów. Konferencje takie jak URC stanowią zwieńczenie wielu miesięcy wytężonej pracy, a jednocześnie okazję do zainicjowania dyskusji o przyszłości – podjęcia nowych tematów i idei. Ranga wydarzenia może przyspieszyć przejście od rozmowy o naszych propozycjach do ich wdrożenia. Na to właśnie liczymy.

Cztery rekomendacje EKF na URC

Przejdźmy zatem do rekomendacji EKF. Pierwsza dotyczy mechanizmu gwarancji wojennych. Dlaczego istniejące instrumenty oferowane przez instytucje międzynarodowe okazują się niewystarczające?

Jakub Jaworowski: Prywatne banki mają apetyt na Ukrainę – nasze badanie wskazuje, że ponad 70 proc. uczestników okrągłego stołu aktywnie poszukuje transakcji. Problem nie leży w braku woli, lecz w wymogach regulacyjnych. Instytucja regulowana, jaką jest bank, nie może zignorować ryzyka wojennego przy obliczaniu bufora. Jeśli chcemy, aby kapitał prywatny wszedł na rynek, potrzebny jest parasol ochronny i wsparcie inwestycji. Polskie instytucje rozwoju już w różny sposób oferują tego typu rozwiązania. Jednak potrzeby są ogromne i długoterminowe. Wymagają zatem zaangażowania ukraińskiego rządu oraz instytucji finansowych – multilateralnych i krajowych.

Druga rekomendacja dotyczy funduszu pierwszej straty – tzw. Ukraine Blended Finance Facility. Co to oznacza w praktyce?

Zbigniew Jagiełło: Blended finance to mechanizm umożliwiający połączenie kapitału publicznego o wyższej tolerancji ryzyka z kapitałem prywatnym nastawionym na zysk. Kapitał publiczny działa jako „pierwsza strata” – czyli w przypadku niepowodzenia projektu absorbuje straty w pierwszej kolejności. Dzięki temu prywatny inwestor otrzymuje bufor i może zaakceptować ryzyko, którego sam by nie podjął.

Czy BGK jest gotowy do udziału w takim funduszu pierwszej straty?

Jakub Jaworowski: BGK pełni rolę wiodącej instytucji w kontekście polsko-ukraińskiej współpracy rozwojowej. Dobre skalkulowanie takiego funduszu pozytywnie wpłynęłoby na jego atrakcyjność, stąd nasza gotowość do uczestnictwa w pracach koncepcyjnych dotyczących jego utworzenia. Jednocześnie przed nami wciąż szereg pogłębionych analiz oraz mapowanie potencjalnych korzyści dla polskiej gospodarki.

Trzecia rekomendacja dotyczy rejestru „projektów bankowych”. Co się za tym kryje?

Zbigniew Jagiełło: Bez gotowych projektów cały mechanizm finansowania jest bezużyteczny. To jak budowanie autostrad do miast, które jeszcze nie istnieją. Instytucje finansowe wskazały brak projektów gotowych do finansowania jako trzecią najważniejszą barierę – tuż po ryzyku wojennym i korupcji. Kapitał prywatny jest cierpliwy, ale nie w nieskończoność. Jeśli brakuje projektów z sensowną analizą due diligence [proces wnikliwej oceny przedsiębiorstwa przed planowaną transakcją – red.], z jasno określoną strukturą ryzyka, z informacją o dostępnych instrumentach zmniejszających ryzyko – kapitał kieruje się gdzie indziej.

Proponujecie utworzenie takiego rejestru do końca września 2026 r. – za niespełna cztery miesiące. Czy to jest wykonalne?

Zbigniew Jagiełło: Cyfrowy rejestr projektów nie jest zadaniem astronomicznym. Istnieje model – InvestEU Pipeline działa w UE, można go zaadaptować. Kluczowe jest polityczne zaangażowanie po stronie ukraińskiej oraz gotowość EBI (Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju) i Banku Światowego do przyjęcia odpowiedzialności operacyjnej.

Czwarta rekomendacja odnosi się do wspomnianych kwestii korupcji, praworządności i przewidywalności egzekwowania prawa. Czy proces akcesji Ukrainy do UE daje nadzieję na to, że kraj upora się z tymi problemami?

Zbigniew Jagiełło: To fundamentalny problem. Żadne gwarancje wojenne, żaden fundusz blended finance nie zastąpi pewności, że umowa zawarta dzisiaj będzie egzekwowana za pięć lat. Inwestorzy nie boją się ryzyka – oni je wyceniają. Jednak niestabilność prawa, arbitralne decyzje sądów, ryzyko nacjonalizacji bez odszkodowania – tego wycenić się nie da. W tym obszarze nie istnieje model finansowy dający odpowiedź.

Wiceprezes Banku Gospodarstwa Krajowego Jakub Jaworowski, jeden ze współautorów rekomendacji Europejskiego Kongresu Finansowego na Konferencję Odbudowy Ukrainy (URC)
Wiceprezes Banku Gospodarstwa Krajowego Jakub Jaworowski, jeden ze współautorów rekomendacji Europejskiego Kongresu Finansowego na Konferencję Odbudowy Ukrainy (URC) | Europejski Kongres Finansowy / Europejski Kongres Finansowy

Jakub Jaworowski: To absolutnie kluczowa kwestia, czego dowodem może być również fakt, że było to drugie, zaraz po działaniach wojennych, najczęściej wymieniane wyzwanie przez uczestników naszych rozmów podczas EKF. Rząd Ukrainy z pewnością jest tego świadomy i poczynił postępy – trzeba to uczciwie przyznać. Jednak inwestorzy, z którymi rozmawiamy, nadal postrzegają jakość zarządzania jako istotną barierę.

Mechanizmy, które rekomendujemy – arbitraż międzynarodowy, zewnętrzne ramy gwarancji prawnych – stanowią pewien standard dla gospodarek wychodzących z konfliktu. Podobna ścieżka stosowana była w Kosowie, Gruzji, Bośni.

Czy jest realistyczne, aby proponowane przez Was rekomendacje zostały wdrożone do końca 2026 roku?

Jakub Jaworowski: Jest to z pewnością ambitny cel, ale większość przedsięwzięć, które są warte podjęcia, jest trudna. Podjęliśmy wyzwanie i jesteśmy gotowi do pracy.

Prywatyzacja banków w Ukrainie

Zasiada pan w radzie nadzorczej PrivatBanku, a jako prezes PKO BP miał pan doświadczenia z tym rynkiem za sprawą KredoBanku – spółki zależnej PKO BP. Jakie wnioski płyną z tych doświadczeń odnośnie udziału polskiego sektora finansowego w prywatyzacji banków w Ukrainie? PZU już przetarło szlaki w tym zakresie.

Zbigniew Jagiełło: W kontekście odbudowy, cała ukraińska gospodarka będzie stopniowo podlegać prywatyzacji.

Jednakże, ze względu na to, że jestem członkiem rady nadzorczej PrivatBanku, nie mogę wypowiadać się na temat poszczególnych instytucji finansowych na Ukrainie.

Ogólnie warto zwrócić uwagę, że ukraiński sektor finansowy jest bardzo zaawansowany technologicznie. Wojna wymusiła tam silną cyfryzację – Ukraińcy musieli przejść na systemy oparte na chmurze, co działa dobrze pomimo trwającej wojny.

Czy z punktu widzenia interesów Ukrainy, prywatyzacja sektora bankowego przyniesie pozytywne skutki?

Zbigniew Jagiełło: Każdy kraj musi dbać o swoje instytucje, również Ukraina. Jednakże optymalnym rozwiązaniem jest konkurencja w tym obszarze. Celem jest zapewnienie jak najlepszej i najtańszej obsługi klientów.

Czy polski biznes ma szanse na udział w odbudowie i modernizacji Ukrainy?

Bank Gospodarstwa Krajowego, obok innych podmiotów z tzw. Team Poland – KUKE, PAIH czy PFR – odgrywa kluczową rolę we wspieraniu polskiego biznesu działającego na Ukrainie. Jakie wnioski dla szans Polski w procesie odbudowy płyną z Waszych doświadczeń?

Jakub Jaworowski: Obecnie znaczącą część naszego wsparcia stanowi finansowanie związane z polskim eksportem na Ukrainę. Oferujemy szereg instrumentów, w tym kredyty i gwarancje.

Warto również dodać, że w lutym parlament Ukrainy uchwalił ustawę przyznającą BGK specjalny status. To znacznie ułatwia nam działanie na tym rynku – mamy m.in. prawo do swobodnego transferu środków na Ukrainę i z powrotem, nie stosujemy ukraińskiego prawa zamówień publicznych. Dzięki temu możemy na większą skalę wykorzystywać instrumenty z Ukraine Facility.

Rolą BGK jest oferowanie finansowania optymalnie dopasowanego do potrzeb klientów. Muszą oni jednak do nas przyjść i określić, w co chcą inwestować. Temu właśnie służą rekomendacje EKF – abyśmy, jako sektor finansowy, dysponowali możliwie szeroką gamą instrumentów i byli przygotowani na finansowanie w możliwie najszerszym zakresie potrzeb naszych klientów, zarówno w trakcie, jak i po zakończeniu działań wojennych.

Na koniec zapytam o szanse polskiego biznesu na udział w odbudowie i modernizacji Ukrainy, jak oceniacie te szanse?

Jakub Jaworowski: To już się dzieje. Na Ukrainie działa ponad 1000 polskich firm. W 2025 roku wygenerowały one ponad 10 mld zł przychodu – to o 20 proc. więcej niż rok wcześniej. Mając już tam swoją obecność, polskiemu biznesowi będzie łatwiej rozwijać się w przyszłości, co daje podstawy do optymizmu. Absolutnie więc mamy szanse na budowanie bardzo korzystnych dla nas relacji gospodarczych, które od lat jako sektor bankowy i inne podmioty budujemy. W interesie Polski leżą jednak nie tylko zyski poszczególnych firm, ale także demokratyczna, stabilna, niepodległa i rozwijająca się gospodarczo Ukraina.

Zbigniew Jagiełło: Kto pierwszy, ten lepszy. Historia pokazuje, że kraje, które wcześniej angażują się w państwach przechodzących transformację, zyskują najwięcej. Tak było w przypadku Niemiec wobec transformacji Polski i innych krajów naszego regionu. Dziś otwiera się taka okazja dla Polski. Naszemu biznesowi w tym pomaga wspomniane wsparcie BGK, KUKE czy PFR.

Rozmawiała Sonia Sobczyk-Grygiel, dziennikarka Business Insider Polska

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *