Kraje europejskie — w tym Republika Francuska — prowadzą poufne dyskusje z Teheranem w sprawie zagwarantowania bezpieczeństwa transportu morskiego w Cieśninie Ormuz, będącej jednym z istotnych korytarzy przewozu ropy naftowej na świecie, wynika z danych od osób obeznanych z toczącymi się rozmowami.

Z informacji Financial Times wynika, że celem rozmów jest przywrócenie przesyłu zasobów energetycznych z obszaru Zatoki Perskiej, który został niemalże całkowicie zatrzymany po ostatnich incydentach z udziałem tankowców i deklaracji irańskiego lidera o podtrzymaniu blokady cieśniny. Przez Ormuz przepływa blisko 20% światowych dostaw ropy naftowej i LNG — jej zastój momentalnie znalazł odzwierciedlenie w notowaniach energii.
Europa poszukuje rozwiązania impasu, lecz bez nasilenia konfliktu
Zgodnie z raportami europejskie centra decyzyjne prowadzą wstępne rozmowy, które miałyby prowadzić do ponowienia eksportu ropy i gazu bez otwartego starcia z Iranem. Natomiast spedytorzy oczekują od państw Zachodnich pomocy militarnej w formie ochrony konwojów zbiornikowców.
Francja formalnie potwierdziła uczestnictwo w dyskusjach. Według jednego z informatorów do dialogu z Teheranem starają się również dołączyć Włochy. Póki co brak jednak przesłanek, że rokowania posuwają się naprzód, ani że strona irańska jest skłonna do ustępstw. Niektórzy europejscy przedstawiciele wręcz przypuszczają, że Teheran świadomie eskaluje napięcie, aby podnosić ceny surowców i wzmacniać presję na administrację USA.
Różnice zdań w UE i ograniczone możliwości militarne
Nie wszystkie kraje UE akceptują ideę bezpośredniego dialogu z Iranem. „W Unii nie ma jednomyślności co do tego, czy powinniśmy rozmawiać z Teheranem, co znacząco komplikuje sprawę” — zaznacza w rozmowie z Financial Times jeden z europejskich oficjeli.
Włochy, Francja i Grecja posiadają już swoje jednostki na Morzu Czerwonym w ramach unijnej misji Aspides. Jednakże — jak podkreślają rozmówcy — żadna europejska formacja morska nie jest gotowa wysłać okrętów do eskortowania tankowców w Ormuzie, jeśli istnieje prawdopodobieństwo ostrzału. — Konieczne jest bezpieczne środowisko do działania. Aktualnie go nie ma — stwierdza jeden z europejskich delegatów.
Konsekwencje gospodarcze blokady: drożejąca ropa naftowa i gaz
Przedłużający się impas cieśniny uderza bezpośrednio w europejską ekonomię. Notowania ropy naftowej wzrosły z około 60 dol. na początku roku do 100 dol. za baryłkę. Cena gazu w Europie poszła w górę o 75%, co podwyższa wydatki firm i obciąża domowe budżety — w czasie, gdy wiele państw UE i tak zmaga się z wysoką inflacją oraz osłabiającym się wzrostem gospodarczym.
Brytyjskie źródła donoszą, że Londyn nie prowadzi odrębnych negocjacji z Teheranem w sprawie dostępu do Ormuz. Zamiast tego szefowa MSZ Yvette Cooper w trakcie wizyty w Arabii Saudyjskiej dąży do zawarcia regionalnego porozumienia, które miałoby zapewnić nieprzerwane dostawy surowców do Europy.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
