Siedem tysięcy zatrudnionych osób, osiemset stolików bankietowych i pakiety gotówki o łącznej sumie około 180 mln juanów (blisko 26 mln dol.) — tak prezentowało się spotkanie dla personelu zorganizowane przez chińską firmę Henan Kuangshan Crane — wytwórcy dźwigów z prowincji Henan. Dyrektor przedsiębiorstwa uhonorował pracowników nagrodami w postaci stosów banknotów, które sami musieli policzyć i wziąć do domu.

Nieszablonowa gratyfikacja miała stanowić uznanie za znakomite wyniki firmy w roku 2025 — donosi południowokoreański dziennik „Chosun Daily”, powołując się na relacje chińskich mediów. Utworzona w 2002 r. firma, funkcjonująca w przeszło 130 państwach na całym świecie, w zeszłym roku zanotowała dochód netto w wysokości blisko 270 mln juanów (ok. 39 mln dol.). Rozdawanie nagród było niezwykle efektowne, ponieważ pracownicy samodzielnie kalkulowali dowolne sumy, znajdując się przy obszernych stołach wypełnionych gotówką.
Pracownicy szacowali gotówkę w określonym czasie i zabierali do domu tyle, ile potrafili udźwignąć. Jednemu z pracowników udało się rzekomo przeliczyć 91 tys. juanów (ok. 13 tys. dol.) w ciągu 10 minut.
Chiny, jakich nie znacie. Polacy w Państwie Środka ujawniają prawdziwe oblicze tego kraju | Twórcy podcastu "Mao powiedziane" w rozmowie z Faktem
Prezes, który „lubi rozdawać pieniądze”
Właściciel firmy Cui Peijun objaśnił mediom swoją taktykę honorowania pracowników. Jego mniemaniem dawanie banknotów ma większy sens niż przelewy, ponieważ fundusze na rachunku bankowym to „zaledwie gołe cyfry”. Stąd widowiskowe wspólne szacowanie funduszy przez tysiące osób zgromadzonych w olbrzymiej hali.
x.com
Czytaj także w BUSINESS INSIDER
Na emeryturę wojskową najlepiej w Polsce. Tak wyglądamy na tle innych krajów
Firma jest znana z ogromnych gratyfikacji — prezes Cui, będący posiadaczem 98,88 proc. udziałów spółki, w gruncie rzeczy zwraca niemałą część swoich dywidend pracownikom. Motywuje to wolą pomocy młodym osobom, które mają do spłacenia duże kredyty. Zgodnie z informacjami „South China Morning Post” sam ma za sobą ciężką przeszłość, gdyż jego rodziców nie było stać na opłatę za naukę. Musiał więc zrezygnować z edukacji. Internauci określają go mianem „prezesa, który lubi rozdawać pieniądze” — relacjonuje „Chosun Daily”.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
