Ferrari nigdy nie stroniło od eksperymentów. Najnowszy model jest jednak niesamowicie śmiały — nie tylko jest to pierwszy „pełnowymiarowy” elektryczny pojazd firmy, ale również prezentuje się zupełnie inaczej niż pozostałe samochody marki.

Włoskie Ferrari zaprezentowało swój premierowy, w pełni elektryczny samochód — anonsowany od dłuższego czasu model Luce. Jakiś czas temu upubliczniono fotografie wnętrza, obecnie natomiast można podziwiać całość nowego pojazdu.
W Internecie panują podzielone opinie — część osób podkreśla, że włoska marka dotrzymuje kroku postępowi. Inni zaznaczają, że traci ona swoją unikalność.

Tak wygląda pierwszy „elektryk” od Ferrari
Przemiana designu marki nie jest dziełem przypadku. Za wygląd Luce odpowiadał między innymi Jony Ive, dawny, słynny projektant firmy Apple, odpowiedzialny za design ikonicznych iPhone’ów. Nowy język stylistyczny Ferrari nosi nazwę „LoveForm” i ma łączyć „przejrzystość” oraz „prostotę”, ale ma być też ponadczasowy i wzbudzać emocje.

Nowe Ferrari Luce posiada cztery silniki elektryczne — po jednym na każde koło. Łącznie generują one moc aż 1050 KM. Ma się to przekładać na przyspieszenie od 0 do 100 km na godz. w 2,5 sekundy. Zasięg ma wynosić ok. 530 km.
Cena nowego modelu Ferrari ma rozpoczynać się od 550 tys. euro — co przelicza się na ok. 2,3 mln zł. Rozpoczęcie produkcji przewidziane jest natomiast na drugą połowę obecnego roku.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
