Kredyt w ramach inicjatywy SAFE będzie obciążał Polskę bardziej finansowo, niż pierwotnie zakładano. Komisja Europejska oszacowała, że nakłady na uzyskanie funduszy osiągną poziom 3,32 proc. Wcześniej polski rząd wspominał o mniejszym oprocentowaniu — podaje w środę „Puls Biznesu”.

Jeszcze przed sfinalizowaniem umowy na pożyczkę z programu SAFE, administracja rządowa prezentowała jej prognozowane oprocentowanie na poziomie 3,17 proc., bazując na danych z pierwszej połowy minionego roku. Tymczasem KE posiadała już aktualniejsze kalkulacje dotyczące kosztów pozyskania kapitału z rynku w drugim półroczu — 3,32 proc. Istnieje możliwość, że stawki ulegną dalszemu wzrostowi.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Ostra dyskusja w studiu o SAFE. "Ktoś będzie musiał za to odpowiedzieć"
SAFE. Rząd chce zdążyć z kontraktami do końca maja
Porozumienie pomiędzy rządem RP a Komisją Europejską w kwestii programu SAFE zostało zawarte 8 maja. Polska otrzyma na jego mocy 43,7 mld euro w formie nisko oprocentowanych kredytów. Jak donosi „Puls Biznesu”, obecnie trwa intensywna praca. Celem jest zawarcie jeszcze przed końcem bieżącego miesiąca 40 umów z polskimi przedsiębiorstwami z branży zbrojeniowej. Do końca maja Polska nie musi spełniać jednego z kluczowych wymogów SAFE, czyli realizować zamówień wspólnie z innym państwem członkowskim UE.
Co spowodowało podwyżkę oprocentowania kredytu z SAFE? Jest ono bezpośrednio związane z kosztami pozyskiwania kapitału na rynku przez Komisję Europejską. „W trakcie burzliwej debaty politycznej na temat SAFE Ministerstwo Finansów oceniało, że oprocentowanie będzie oscylować wokół 3,17 proc. Prezentując te symulacje, resort opierał się na ówcześnie dostępnych danych KE dotyczących kosztu pozyskania unijnych środków z rynku, jakie Komisja poniosła w pierwszej połowie 2025 r. Jednak jeszcze w kwietniu pojawił się najnowszy raport, z którego wynika, że koszt uległ podwyższeniu. Nie wynosi już 3,17 proc., lecz 3,32 proc.” — czytamy w środowym „Pulsie Biznesu”.
Według Komisji Europejskiej „w obliczu zmiennych warunków rynkowych, mających wpływ na wszystkich emitentów, przeciętny koszt finansowania w UE nieznacznie wzrósł do 3,32 proc., w porównaniu z 3,17 proc. w pierwszej połowie 2025 r.”.
Według „PB” ostateczne rozstrzygnięcie nastąpi jesienią, gdy KE ponownie dokona kalkulacji — tego typu raporty są publikowane mniej więcej co sześć miesięcy. Aktualnie wszystko wskazuje na to, że może to być nawet więcej niż 3,32 proc., ponieważ emitując kolejne serie euroobligacji i bonów, KE musi akceptować coraz wyższe stopy zwrotu.
Niemniej jednak, nawet jeśli program SAFE stanie się droższy w utrzymaniu, to i tak będzie bardziej korzystny finansowo, niż bezpośrednie zadłużanie się Polski na rynku długu — podkreśla „PB”.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
