Globalna koniunktura spowalnia do najniższego poziomu od czasu pandemii COVID-19 — zgodnie z najnowszym wydaniem raportu Global Economic Prospects, przedstawionym przez Grupę Banku Światowego. Analitycy obniżyli przewidywania między innymi dla polskiego PKB. Największe cięcie dotyczy roku 2027.

Według prognoz Banku Światowego, światowy wzrost gospodarczy zwolni do 2,5 proc. w roku 2026 (w porównaniu z 2,9 proc. w 2025 r.), a przewidywania dla dwóch trzecich państw obniżono w stosunku do stycznia bieżącego roku. W 2027 r. tempo wzrostu ma się zwiększyć do 2,8 proc., jednakże nadal pozostanie poniżej średniej z poprzedniej dekady.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo AI wychodzi z fazy eksperymentów
Szczególnie trudna sytuacja dotyczy gospodarek wschodzących, które — z wyłączeniem Chin i Indii — przez blisko dekadę nie zdołają zmniejszyć różnicy dochodowej w porównaniu z gospodarkami rozwiniętymi.
— Państwa rozwijające się musiały w minionej dekadzie stawić czoła serii wyzwań. Naszym zadaniem jest pomóc im w utrzymaniu stabilności, kontynuowaniu reform i wyjściu z kryzysu w mocniejszej pozycji — zaznacza Ajay Banga, prezes Grupy Banku Światowego.
Prognoza dla Polski obniżona
Prognoza dla Polski niestety znajduje się wśród tych skorygowanych w dół. Obecnie BŚ szacuje, że nasze PKB wzrośnie w 2026 r. o 3,1 proc., podczas gdy w poprzednim opracowaniu przyznawało nam 3,2 proc. Gorzej przedstawia się sytuacja w kontekście roku 2027, gdyż prognoza spadła do 2,6 proc., co oznacza obniżkę o 0,3 pkt proc. w porównaniu z szacunkami ze stycznia.
Na tle innych państw regionu Europy i Azji, jeśli chodzi o samą dynamikę PKB, nie prezentujemy się źle. Wyższe prognozy na 2026 r. przewidziano jedynie dla: Armenii, Gruzji, Kazachstanu, Kirgistanu, Tadżykistanu i Uzbekistanu. Oczekuje się, że wzrost strefy euro wyniesie zaledwie 0,8 proc. rok do roku, by w kolejnych dwóch latach przyspieszyć do 1,3 proc.
Stany Zjednoczone odnotują szybszy wzrost niż strefa euro, osiągając tempo 2,2 proc. w bieżącym roku oraz 2,1 proc. i 2 proc. w latach następnych. Dla Chin prognoza wynosi 4,2 proc. na 2026 r., 4,3 proc. na 2027 r. i 4,2 proc. na 2028 r.

Pod względem skali korekty wzrostu gospodarczego w porównaniu z poprzednią prognozą BŚ, Polska ucierpiała szczególnie. Odnotowano jedną z największych obniżek prognozy na rok 2027. Wśród największych światowych gospodarek, większe negatywne rewizje miały jedynie: Turcja (-0,7 pkt proc. w porównaniu z prognozą BŚ ze stycznia), Zjednoczone Emiraty Arabskie (-1 pkt proc.), Egipt (-0,8 pkt proc.) oraz Bangladesz (-1,5 pkt proc.) i Etiopia (-0,8 pkt proc.). Większość z tych państw leży w pobliżu Iranu.
Jaki jest powód tak znaczącej obniżki prognozy i spadku dynamiki z 3,1 proc. rok do roku w 2026 r. do 2,6 proc. w 2027 r.? W bieżącym roku nasze wskaźniki gospodarcze są wspierane przez inwestycje z KPO, w kolejnym roku efekt ten będzie słabnąć, a eksperci Banku Światowego najwyraźniej nie przewidują, aby te inwestycje zwiększyły produkcję wartości dodanej w gospodarce w latach przyszłych, traktując je jako efekt jednorazowy.
Rynki energii pod presją
Raport sugeruje, że zamknięcie cieśniny Ormuz znacząco zakłóciło globalne rynki energii. Przewidywana cena baryłki ropy Brent w 2026 r. wynosi 94 dol., co stanowi wzrost o 36 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim, przy założeniu, że największe zakłócenia ustaną w lipcu. Oczekuje się również wzrostu cen nawozów i żywności, co podniesie globalną inflację do 4,0 proc. w 2026 r. (z 3,3 proc. w 2025 r.).
Bank Światowy ostrzega, że jeśli zakłócenia w dostawach energii okażą się bardziej znaczące, światowy wzrost może spaść nawet do 1,3 proc., a inflacja wzrosnąć do 4,4 proc.
Największe spadki w krajach Zatoki Perskiej
Wzrost gospodarczy w krajach rozwijających się w 2026 r. ma obniżyć się do 3,6 proc. — najniższego poziomu od czasu pandemii. Gospodarki Zatoki Perskiej, bezpośrednio dotknięte konfliktem, odnotują największy spadek — z 3,9 proc. w 2025 r. do poziomu bliskiego zera w 2026 r. Odbicie przewidywane jest na lata 2027–2028, kiedy wzrost ponownie osiągnie około 5 proc.
Najlepsze wyniki ma osiągnąć Azja Południowa, chociaż i tam dynamika wzrostu spowolni — z 7 proc. w 2025 r. do 6,3 proc. w 2026 r. W Afryce Subsaharyjskiej gospodarki również ulegają spowolnieniu, a największą presję wywiera inflacja oraz rosnące ceny żywności.
Bank Światowy uruchamia wsparcie
W odpowiedzi na kryzys Grupa Banku Światowego udostępnia natychmiastowo od 50 do 60 mld dolarów poprzez istniejące instrumenty, w tym 25 mld dolarów w ramach już zakontraktowanego finansowania. Środki te mają na celu wsparcie systemów zabezpieczenia społecznego, potencjału fiskalnego oraz zapewnienie płynności przedsiębiorstwom i gospodarstwom rolnym. W przypadku pogorszenia się sytuacji, wsparcie może zostać zwiększone do 80–100 mld dolarów w ciągu 15 miesięcy.
— Każda sytuacja kryzysowa stwarza również nowe możliwości. Jest to czas na wzmocnienie polityki gospodarczej, inwestycje w infrastrukturę i mobilizację kapitału prywatnego — ocenia Ayhan Kose, zastępca głównego ekonomisty Grupy Banku Światowego.
Dług i wyzwania fiskalne
Raport zwraca uwagę na rosnące zadłużenie państw rozwijających się — od 2010 r. dług sektora rządowego zwiększył się z poziomu poniżej 40 proc. PKB do ponad 70 proc.
Znaczne zadłużenie utrudnia reagowanie na kryzysy oraz inwestowanie w rozwój, a ponadto generuje dodatkowe koszty związane z obsługą długu. Eksperci wskazują, że obniżenie poziomu zadłużenia może przynieść wymierne korzyści fiskalne i umożliwić inwestycje w kluczowe sektory gospodarki.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
