Naczelny Sąd Panamy postanowił o anulowaniu kontraktów holdingowej spółki CK Hutchinson z Hongkongu na eksploatację terminali kontenerowych położonych przy Kanale Panamskim. Jak poinformowała agencja Reuters, posunięcie to może udaremnić zamiary zbycia portów chińskim przedsiębiorstwom, do czego namawiał prezydent USA, Donald Trump.

Przedmiotem sporu jest infrastruktura o znaczeniu strategicznym — przez kanał transportuje się blisko 5 proc. światowego handlu morskiego, co czyni go jednym z istotnych punktów węzłowych globalnej logistyki.
Dalsza część tekstu pod materiałem wideo
Doradca Karola Nawrockiego: polskiego rolnictwo jest w kleszczach
Czytaj też: Dane GUS potwierdzają poprawę koniunktury w Polsce. Tak wzrasta nasze PKB
Firma zależna CK Hutchinson, Panama Ports Company (PPC), od lat 90. XX wieku zarządzała terminalami przy obu ujściach do kanału — od strony Oceanu Spokojnego i Atlantyckiego. Obecnie jej długoletnia działalność w tym obszarze została zakwestionowana decyzją sądu.
Spór o Kanał Panamski. W tle geopolityka i znaczne środki finansowe
Reuters postrzega panamski wyrok jako odzwierciedlenie szerszej konkurencji pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Chinami o wpływy na międzynarodowych trasach transportowych. Dla Waszyngtonu jest to pomyślny znak, gdyż USA od dłuższego czasu starają się ograniczyć obecność Pekinu w obszarze Kanału Panamskiego.
Orzeczenie może również skomplikować sfinalizowanie dużej transakcji, w ramach której CK Hutchinson miał w planach zbycie kilkudziesięciu portów na całym świecie konsorcjum z udziałem amerykańskiego funduszu BlackRock oraz armatora Mediterranean Shipping Company (MSC). Według informacji medialnych wartość operacji sięga 23 mld dolarów.
Czytaj też: Strefa euro pozytywnie zaskakuje wzrostem. Hiszpania i Niemcy mile zaskoczyły
Stanowczy sprzeciw i reakcja Chin
Panama Ports Company negatywnie ocenia wyrok, utrzymując, że jest on nieuzasadniony i godzi w stabilność prawną państwa oraz w życie tysięcy rodzin utrzymujących się z funkcjonowania terminali. Podobnie zdecydowanie zareagował Pekin. Rzecznik chińskiego MSZ Guo Jiakun oświadczył, że Chiny „podejmą wszelkie niezbędne kroki, aby silnie bronić zasadnych praw i interesów chińskich przedsiębiorstw”.
Protest wyraziły również władze Hongkongu, a inwestorzy zareagowali nerwowo — wartość akcji CK Hutchinson na lokalnej giełdzie obniżyła się o 4,6 proc.
Donald Trump wcześniej z uznaniem odnosił się do planowanego zbycia portów, ponieważ w nowym układzie większościowe udziały miałby kapitał amerykański. Natomiast Pekin, zgodnie z informacjami agencji Reutersa, groził zablokowaniem porozumienia i nalegał, aby pakiet kontrolny trafił do państwowego potentata COSCO. Decyzja panamskiego sądu unaocznia, że batalia o wpływy nad Kanałem Panamskim wkracza w nową, jeszcze bardziej zaognioną fazę.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
