Amerykańskie firmy inwestycyjne spieszą, by wykorzystać styczniowe odsunięcie od władzy komunistycznego przywódcy Nicolása Maduro przez Donalda Trumpa — donosi brytyjski dziennik „Financial Times”.

Jak przedstawia gazeta, inwestorzy masowo tworzą fundusze i skupiają się na niewykorzystanych złożach w tym latynoamerykańskim kraju.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Elon Musk i SpaceX. Rekordowy debiut odmieni Wall Street?
Dowiedz się więcej: Los pakietu CPN przesądzony. Premier zabrał głos w sprawie cen paliw
Po dziesięcioleciach korupcji i nieefektywnego zarządzania wydobycie ropy w Wenezueli zmniejszyło się z rekordowego poziomu 3,5 mln baryłek dziennie w latach 70. do około 1,2 mln obecnie. Obecnie sytuacja ulega znaczącej transformacji.
Pierwsze takie działanie na amerykańskiej giełdzie
Wśród podmiotów, które wykonały najszybsze posunięcie, jest Lionheart Capital — fundusz inwestycyjny z Miami założony przez Ophira Sternberga. Firma podpisała porozumienie o zamiarach dotyczące połączenia swojej spółki giełdowej Lionheart Holdings z Keo Energy, grupą posiadającą aktywa naftowe w zagłębiu Maracaibo.
Połączenie to ma doprowadzić do utworzenia pierwszej spółki notowanej na Nasdaq, która zapewni inwestorom bezpośredni dostęp do wenezuelskich zasobów. Przewidywana wycena firmy to około 1 mld dol.
Keo Energy (podlegająca szwedzkiemu Maha Capital) posiada 40 proc. udziałów w PetroUrdaneta. Chociaż w latach 50. tamtejsze złoża produkowały setki tysięcy baryłek dziennie, brak inwestycji spowodował spadek produkcji poniżej 2 tys. baryłek na dobę. Jednak nowe środki mogą zwiększyć ten wskaźnik do 54 tys. baryłek ekwiwalentu ropy dziennie do 2029 r.
Nowe przepisy i amerykański apel
Dodatkowo Wenezuela wprowadziła nowe prawo dotyczące węglowodorów, które znacząco osłabia pozycję państwowego giganta PDVSA i umożliwia prywatnym firmom bezpośrednie zarządzanie odwiertami. Amerykańscy inwestorzy odpowiadają w ten sposób na styczniowy apel Trumpa o zainwestowanie 100 mld dol. w odnowę wenezuelskiego sektora.
Dowiedz się więcej: Napięcie rośnie. Ukraiński szczyt w Polsce, spór o kredyty, debiut SpaceX
W kwietniu kraj odwiedził Bryan Sheffield, współzałożyciel funduszu Formentera Partners, który wcześniej uczestniczył w spotkaniu w Białym Domu. Spotkał się tam z tymczasową prezydent Delcy Rodríguez. — Dyskutowaliśmy o sektorze naftowym i gazowym oraz o potencjale, jaki może on nieść dla Wenezueli, i to może zmienić zasady gry — powiedział Sheffield.
Z kolei Ali Moshiri, były dyrektor generalny Chevronu w Ameryce Łacińskiej, stara się zebrać 2 mld dol. w ramach swojego funduszu Amos Global Energy Management. Wybór kierunku ułatwia również sytuacja geopolityczna. Jak zauważa jeden z menedżerów funduszy w Caracas: — To niewiarygodne: Bliski Wschód jest w ogniu, a Wenezuela pozostaje stabilna.
Inwestycje poza sektorem naftowym
Gorączka inwestycyjna dotyczy nie tylko sektora energetycznego. Powiązany z rodziną Trumpa fundusz Yorkville Advisors utworzył spółkę SPAC, planując zgromadzić 200 mln dol. na nabycie przedsiębiorstw w Wenezueli.
Z kolei konglomerat medialny Grupo Cisneros pozyskał już dwie trzecie z planowanego 1 mld dol. na fundusz Intrépida, który dokona inwestycji w agrobiznes, komunikację i nieruchomości.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
