ZUS cofnął wypłatę chorobowego, bo nie zastał chorego w domu. Sprawa trafiła do sądu

Na zwolnieniu lekarskim Ubezpieczony, korzystając ze zwolnienia, może wykonywać czynności niezbędne dla zaspokojenia jego podstawowych potrzeb życiowych – podkreślił sąd. Sprawa dotyczyła cofnięcia wypłaty świadczenia chorobowego. Kontrolerzy ZUS nie zastali chorego w domu i uznali, że nie wykorzystuje on prawidłowo L4.

W roku 2023 przeprowadzono 461,2 tys. kontroli zaświadczeń o czasowej niezdolności do pracy – czyli po prostu zwolnień lekarskich. To więcej niż rok wcześniej, kiedy to ZUS przeprowadził 429,9 tys. kontroli. To konieczne, bo wielu chorych oszukuje i traktuje zwolnienie lekarskie jako dodatkowy urlop. Urzędnicy ZUS często wydają decyzje cofające wypłatę świadczenia chorobowego – gdy uznają, że zwolnienie było wykorzystywane w nieprawidłowy sposób, np. chory przeprowadza remont, choć miał odpoczywać.

Co wolno robić na zwolnieniu lekarskim?

Co więc wolno robić na zwolnieniu lekarskim? Wiele zależy od rekomendacji lekarza wystawiającego zwolnienie. L4 z kodem 1 oznacza, że chory ma leżeć i powinien przebywać w domu. Może wyjść do sklepu, apteki czy do lekarza. Z kolei L4 z kodem 2 oznacza, że chory może chodzić, a poruszanie się nie wpływa na stan choroby.

Ma to ogromne znaczenie praktyczne, bo w razie kontroli urzędników ZUS lub „delegacji” z firmy chory nie poniesie konsekwencji, jeśli akurat będzie poza domem lub inspektorzy zastaną go przy wykonywaniu prac ogrodowych. W przypadku zwolnienia z kodem 1 zapowiada to duże kłopoty: ZUS może cofnąć przyznany wcześniej zasiłek chorobowy, a jeśli został wypłacony – zażądać zwrotu pieniędzy. To początek nieprzyjemności, bo jeśli kontrolerzy stwierdzą, że zwolnienie było nieprawidłowo wykorzystywane, mogą zlecić kontrolę „prawidłowość orzekania o czasowej niezdolności do pracy”. A więc czy zwolnienie lekarskie zostało wydane prawidłowo, a pracownik naprawdę jest chory.

Osoby, którym ZUS cofnął świadczenie, odwołują się do sądów, jeśli uznają, że urzędnicy podeszli do sprawy zbyt rygorystycznie. I często znajdują tam potwierdzenie swoich opinii.

Kontrolerzy nie zastali chorego w domu

Tak było w przypadku przedsiębiorcy z województwa kujawsko-pomorskiego, którego historię opisał „Dziennik Toruński”. W lutym miał wypadek w pracy, w wyniku którego doznał urazu ramienia. Trafił do szpitala, gdzie przeszedł operację. Po niej był leczony i rehabilitowany.

Po wyjściu ze szpitala pan Kamil zgodnie z zaleceniami rehabilitację kontynuował w warunkach domowych. Na zwolnieniu lekarskim lekarz napisał, że może chodzić, dlatego odbierał córkę ze szkoły, chodził z nią na spacery i robił lżejsze zakupy.

Nie było go w domu, gdy odwiedzili go kontrolerzy ZUS. Urząd uznał, że pan Kamil nadużywa zwolnienia lekarskiego i powinien oddać niesłusznie pobrany zasiłek chorobowy. Mężczyzna nie zgodził się z takim postawieniem sprawy i odwołał się do sądu.

Sąd o tym, co wolno robić na zwolnieniu lekarskim

Sąd stanął po stronie przedsiębiorcy. W wyroku zwrócił uwagę na to, że mężczyzna nie miał nawet możliwości usprawiedliwić się ZUS-owi, bo korespondencja nie została mu skutecznie dostarczona. Co najważniejsze, zdaniem sądu, pan Kamil prawidłowo wykorzystał L4 – informuje „Dziennik Toruński”.

„Ubezpieczony, korzystając ze zwolnienia, może wykonywać czynności niezbędne dla zaspokojenia jego podstawowych potrzeb życiowych, a nawet zmienić miejsce pobytu na czas leczenia. Co istotne może on, realizując zalecenia lekarskie, wyjść z domu np. na spacer. Może także udać się na wizytę kontrolną bądź rehabilitację, w tym przeprowadzaną samodzielnie, w warunkach domowych” – napisał w uzasadnieniu sędzia.

Tym bardziej że spacery i delikatne ćwiczenia na siłowni zewnętrznej sprzyjają rehabilitacji, dodał.

Źródło

No votes yet.
Please wait…
No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *