Sklep dostarczy w 10 minut. Indyjski rząd zablokował inicjatywę.

Aby pójść do sklepu, konieczne jest założenie odzieży, obuwia, a następnie przebycie dystansu między miejscem zamieszkania a sklepem. W samym sklepie potrzebujemy co najmniej 10 minut na skompletowanie zakupów, a następnie powrót. Jeśli wszystko dobrze się ułoży, a sklep jest w pobliżu, a zakupów niewiele, to zajmie nam, powiedzmy, 20 minut. W międzyczasie na najliczniejszym rynku świata triumfy święciły ostatnimi czasy dostawy artykułów spożywczych w 10 minut pod drzwi. Jednakże tamtejszy rząd ma zastrzeżenia. I to z zaskakującego powodu.

Flipkart, spółka amerykańskiego Walmartu, po sugestii rządu zrezygnowała z reklamowania się, że dowozi w 10 minut
Flipkart, spółka amerykańskiego Walmartu, po sugestii rządu zrezygnowała z reklamowania się, że dowozi w 10 minut | Foto: Memories Over Mocha / Shutterstock

Flipkart, firma dostawcza należąca do amerykańskiego Walmartu, a także przedsiębiorstwa Swiggy oraz Zepto, które planuje w niedługim czasie wejść na parkiet giełdowy, zaprzestały promowania swoich sklepów spożywczych jako usług ekspresowej dostawy „w 10 minut”. Przyczyną tego jest stanowisko rządu — podaje Reuters.

Mowa o rządzie Indii, państwa, w którym zamieszkuje blisko 1,5 mld osób i które pod względem liczby ludności wyprzedziło już Chiny. Okazało się, że tak szybki czas realizacji zamówień generuje szereg problemów na drogach. Rząd zwrócił się z apelem do przedsiębiorców, a ci go posłuchali.

11,5 mld dol. wartości rynku

Ten ruch jest uderzeniem dla sektora handlu detalicznego w Indiach, który w ciągu pięciu lat osiągnął wartość 11,5 mld dol. i zmienił sposób, w jaki Hindusi robią zakupy. Spopularyzowały się aplikacje umożliwiające dostarczenie produktów spożywczych i elektroniki w przeciągu kilku chwil.

Konsekwencją była jednak ryzykowna jazda kurierów. To skłoniło Ministerstwo Pracy do poproszenia firm podczas prywatnej konferencji w sobotę o rezygnację z używania hasła „10 minut”. Nie było jasne, czy za niestosowanie się do tych wytycznych grożą jakiekolwiek sankcje. Ale z rządem nie ma żartów.

We wtorek Eternal’s Blinkit zmienił swoje reklamy, a w jego ślady podążyły Zepto, Swiggy i Flipkart należący do Walmartu, porzucając promocję błyskawicznej dostawy. Informacje te zostały ujawnione w środę w ich aplikacjach.

Nie 10 minut, ale… osiem minut

Przedsiębiorstwo Eternal ogłosiło, że nie doszło do żadnych zmian w modelu biznesowym jej platformy szybkiego handlu Blinkit. Zepto odmówiło komentarza, a Flipkart i Swiggy nie zareagowały na zapytania Reutersa.

Indyjskie firmy specjalizujące się w szybkiej sprzedaży dostarczają produkty z ponad 2000 lokalnych magazynów.

Pomimo próśb rządu, firmy wciąż mogą oferować popularne usługi ekspresowej dostawy. W co najmniej jednym rejonie Delhi aplikacja Blinkit w środę demonstrowała dostawę w czasie ośmiu minut.

„Decyzja o zrezygnowaniu z 10-minutowego limitu dostawy wynika bardziej z powodów wizerunkowych niż ze zmiany charakteru działalności” — oznajmił agencji Reuters Karan Taurani, wiceprezes wykonawczy firmy maklerskiej Elara Capital.

W grudniu Swiggy zdobyło 1,11 mld dol. od inwestorów instytucjonalnych, w tym BlackRock, Temasek i Fidelity, zapowiadając wcześniej, że te środki zasilą rezerwy gotówkowe i sfinansują „nowe eksperymenty” w obszarze szybkiego handlu i dostaw artykułów spożywczych.

Swiggy i Eternal prowadzą także dynamicznie prosperujące firmy zajmujące się dostawą posiłków, które jednak nie bazują na zapewnieniach o ekspresowej dostawie.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *