Zwłoki Władysława Baumgertnera — byłego szefa rosyjskiego wytwórcy i eksportera nawozów Uralkali — odkryto na Cyprze, jak podaje rosyjski serwis Fontanka. Przedsiębiorca zaginął około tygodnia temu i był szukany przez cypryjską policję w rejonie górskim. Najprawdopodobniej powodem śmierci był incydent, aczkolwiek dochodzeniowcy nie wykluczają innej ewentualności.

Zgodnie ze wstępnymi danymi śledczych z Cypru przyczyną zgonu biznesmena zapewne był niefortunny przypadek, chociaż — jak relacjonuje cypryjski portal Philonews — „nie można odrzucić żadnej potencjalnej przyczyny śmierci”. Jego ciało znaleziono w górskim kanionie na południowym brzegu. Jak zaznacza Fontanka — Baumgertner był miłośnikiem wspinaczki górskiej, a w dzień, w którym planował wyprawę, w tym obszarze wyspy miał panować silny wiatr. Wcześniej, w czasie poszukiwań Rosjanina, pojawiły się teorie spiskowe po tym, jak ledwie dzień po zaginięciu Baumgertnera na terenie rosyjskiej ambasady w Nikozji natrafiono na ciało dyplomaty — Aleksieja Panowa, trzeciego sekretarza placówki.
"Biały Rosjanin z Moskwy ogląda wojnę na telegramie". Dziennikarze o poborze w Rosji
Biznesmen z Rosji zniknął w górach Cypru
O zniknięciu Władysława Baumgertnera cypryjska policja powiadomiła 11 stycznia. Ostatni sygnał zalogowania jego telefonu zarejestrowano 10 stycznia w pobliżu Pissouri na południowym wybrzeżu Cypru. Jak komunikował cypryjski portal Phileneus, widziano go po raz ostatni, kiedy opuszczał swój dom w Limassol 7 stycznia. Wkrótce potem pracownik zgłosił jego nieobecność.
Rozpoczęto poszukiwania zaginionego biznesmena w górach Cypru. Ostatecznie jego ciało odnaleziono w jednym z wąwozów pomiędzy miejscowościami Pissouri i Avdimou. Dochodzeniowcy oczekują aktualnie na ostateczne potwierdzenie, czy szczątki należą do Baumgertnera. W akcji poszukiwawczej zaginionego mężczyzny brały udział lokalne służby porządkowe oraz personel baz brytyjskich. Do przeszukiwania trudno dostępnych terenów użyto również dronów.
Władysław Baumgertner w latach 2003–2013 pełnił funkcję dyrektora handlowego, a następnie dyrektora naczelnego firmy Uralkali, był również członkiem zarządu spółki. Latem 2013 r. został zatrzymany na Białorusi pod zarzutem nadużycia władzy. W listopadzie tego samego roku biznesmen został poddany ekstradycji do Rosji, gdzie również wszczęto przeciwko niemu postępowanie karne. W lutym 2015 r. sprawa została zamknięta z powodu braku dowodów.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
