Prezes Google DeepMind, jak również zdobywca Nagrody Nobla, Demis Hassabis, w rozmowie z „Financial Times” przestrzegł przed zbyt pośpiesznymi oraz przesadnie optymistycznymi lokatami kapitału w sektorze AI, które są obecnie realizowane przez niektórych inwestorów. Jego zdaniem obserwujemy powiększającą się spekulacyjną bańkę oraz utratę kontaktu z komercyjnymi realiami rynku. Zapewnił przy tym, że nawet gdyby ta bańka pękła, grupa Big Tech, w tym Google, jest na to przygotowana.

Demis Hassabis zwrócił uwagę na to, co dzieje się w dziedzinie sztucznej inteligencji, podczas swojej prelekcji na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos. Jego zdaniem „wielomiliardowe wsparcie finansowe dla nowych startupów, które jeszcze nie posiadają produktu, technologii ani żadnych konkretów, wydaje się być nie do utrzymania”. Dodał, że może to skutkować „korektami w niektórych segmentach rynku”.
Jako przykład obarczonej ryzykiem, długoterminowej inwestycji „Financial Times” przytoczył zaangażowanie inwestorów venture capital w firmę Thinking Machine Lab — startup byłej dyrektor OpenAI, Miry Murati, którego wartość wyceniono na 10 mld dolarów zaledwie sześć miesięcy po jego założeniu (firma rozpoczęła działalność w lutym 2025 r.), bez prezentacji szczegółów dotyczących jego aktywności. „FT” przypomina, że ten startup niedawno utracił kilku kluczowych pracowników, co już wywołało wątpliwości co do jego przyszłych perspektyw.
Co czeka sztuczną inteligencję w 2026 roku?
Szef Google DeepMind alarmuje inwestorów w sferze AI
Jak zaznacza „Financial Times”, uwagi Hassabisa pojawiły się w tym samym czasie, gdy inni przywódcy technologiczni, jak Jensen Huang z Nvidii i Satya Nadella z Microsoftu, odpierali w Davos obawy dotyczące zbyt dużych nakładów finansowych w tym obszarze.
O tym, że „AI to jedna z największych baniek w historii” wspomniał również w rozmowie z Business Insiderem brytyjski inwestor i specjalista od rynku technologicznego, Jeremy Grantham, który oznajmił, że w przypadku pęknięcia tej bańki „najpewniej doprowadzi to do załamania się giełdy”, jednak uważa on, że jest małe prawdopodobieństwo, że do tego dojdzie.
Z kolei Hassabis zaakcentował, że zapotrzebowanie na AI w produktach Google jest większe niż kiedykolwiek, a sztuczna inteligencja może okazać się najbardziej rewolucyjną technologią w dziejach. Dodał ponadto, że potencjalne pęknięcie bańki inwestycyjnej nie zaszkodzi takim firmom jak Google czy innym z grupy Big Tech. „Mamy doskonały biznes, do którego możemy dodać funkcje sztucznej inteligencji i zwiększyć jego efektywność” — oświadczył, cytowany przez „FT”.
Z informacji „Financial Times” wynika, że dyskusja w Davos koncentrowała się również na narastających niebezpieczeństwach i szkodach związanych z AI. W ostatnich miesiącach m.in. OpenAI zostało dotknięte pozwami po oskarżeniach, że ich chatbot miał nakłaniać młodych ludzi do samobójstw. Z kolei XAI Elona Muska zostało poddane ostrej krytyce po ujawnieniu, że jego chatbot Grok był używany do wytwarzania seksualizowanych wizerunków kobiet i dzieci. Hassabis podkreślił, że konieczne jest teraz skoncentrowanie się na bezpiecznym i odpowiedzialnym rozwoju AI oraz zaprezentowanie szerokiej publiczności, jakie korzyści może zaoferować ta technologia.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
