W jednym z centrów przetwarzania danych Amazon Web Services w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, w niedzielę doszło do uszkodzenia w wyniku trafienia niezidentyfikowanych „elementów”, co spowodowało zapłon i doprowadziło do zakłóceń w komunikacji.

Pożar w ośrodku danych Amazon Web Services
Amazon Web Services odnotował w niedzielę przerwę w dostawie energii elektrycznej w jednej ze swoich lokalizacji w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. „Elementy” uderzyły w obiekt około godziny 7:30 czasu wschodniego (mniej więcej 13:30 czasu polskiego), inicjując „płomienie i wyładowania iskrowe”. Na miejsce zdarzenia przybyły jednostki straży pożarnej, które w celu zapanowania nad sytuacją odcięły dopływ prądu i wyłączyły agregaty prądotwórcze centrum.
Zgodnie z informacjami ze strony internetowej Amazon, strefa dostępności (Availability Zone) może składać się z jednego lub kilku ośrodków danych. Firma posiada trzy tego typu strefy dostępności w ZEA.
W oświadczeniu nie wyszczególniono, czym były przedmioty, które zapoczątkowały pożar
Niedzielny incydent pożarowy w obiekcie AWS zbiegł się w czasie, gdy siły zbrojne USA i Izraela prowadziły ataki na Iran, a irańskie wojsko wykonywało odwetowe ataki na przynajmniej sześć państw Zatoki Perskiej.
Fotografie i nagrania filmowe ukazywały rakiety szybujące po niebie nad Dubajem w sobotę i niedzielę. Fragmenty zestrzelonych pocisków spowodowały ogień i inne uszkodzenia w całym rejonie. Szkody zanotowano m.in. w znanym luksusowym hotelu Fairmont na Palmie, jak również na głównym porcie lotniczym w Dubaju i w hotelu Burdż Al-Arab.
Krótko przed 19:30 ET AWS zakomunikował, że dostrzega „istotne symptomy powrotu do sprawności” niektórych systemów, jednakże zasilanie elektryczne w centrum wciąż było odłączone.
„Obecnie nie posiadamy przybliżonego czasu wznowienia dostaw prądu. Klientom, którzy mają taką możliwość, zalecamy korzystanie z zapasowych stref dostępności lub innych regionów AWS, jeśli to wykonalne” — oświadczyła firma w niedzielnym wieczornym komunikacie.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
