Na świecie niezbędna jest odnowa systemu, konieczne jest przegrupowanie relacji – tak głosili uczestnicy dyskusji „Profits and Principles — How Global Finance Can Prevent War”, która odbyła się w ramach Europejskiego Kongresu Finansowego.

Punktem wyjścia do dyskusji była druga odsłona serii publikacji „Profits and Principles — How Global Finance Can Prevent War”, opracowana przez Centrum Myśli Strategicznych przy udziale ekspertów z dziedziny ekonomii, polityki i rynków finansowych, pod patronatem Lecha Wałęsy.

W tej publikacji specjaliści podejmują próbę udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy sektor finansowy powinien ponosić ciężar odpowiedzialności za utrzymanie globalnego pokoju oraz czy pokój może stać się kategorią ekonomiczną równie znaczącą, a być może nawet przewyższającą rangą zysk.
Uczestnicy debaty, której moderatorką była Marta Penczar, wiceprezes zarządu Centrum Myśli Strategicznych i dyrektorka EKF Research, zgodnie wyrażali przekonanie o potrzebie ustanowienia nowego porządku światowego. Lech Wałęsa, uhonorowany Pokojową Nagrodą Nobla i były prezydent Rzeczypospolitej Polskiej (1990-1995), zaakcentował, że pewne mechanizmy, według których dotąd funkcjonował świat, uległy wyczerpaniu. Wskazał między innymi na komunizm. — W latach 80. potrzebne było zezwolenie na zamontowanie anteny telewizyjnej, a maszyna do pisania podlegała rejestracji. Komunizm stanowił barierę dla postępu światowego. Obecnie wyczerpał swoje możliwości. Podobnie jak system, który ukształtował się po drugiej wojnie światowej — stwierdził.
Według jego słów, Solidarność przyczyniła się do demontażu starego ładu i stworzenia nowego. Teraz konieczne są dalsze transformacje. — Świat zmierza w kierunku jednobiegunowości. Rosja, Stany Zjednoczone i Chiny dążą do dominacji jednego bieguna. Jeśli Rosji uda się podbić Ukrainę, obejmie ona przywództwo w tym jednobiegunowym systemie. Dlatego właśnie dziś musimy budować nowy porządek. Konieczne jest przeorganizowanie świata — argumentował.

Fragmentaryzacja światowego systemu finansowego
Prof. Grzegorz W. Kołodko, ekonomista i wykładowca Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie, zgodził się ze stwierdzeniem, że wiele rozwiązań, które kiedyś przynosiły rezultaty, dziś przestaje być efektywnych. — Znajdujemy się w okresie epokowych zmian. Wyłania się nowa rzeczywistość globalna. Jaki będzie jej kształt, to się dopiero okaże. Obecnie o pozycji danego państwa decyduje jego dostęp do informacji, zasobów naturalnych, surowców, technologii i kapitału finansowego — zaznaczył.
Za kluczowe uznał pytanie dotyczące kierunku, w jakim potoczy się coraz wyraźniejsza fragmentaryzacja globalnego systemu finansowego, a zwłaszcza monetarnego. — Hegemonia dolara amerykańskiego nie może być utrzymana w nieskończoność. Pojawia się pytanie, czy proces fragmentacji monetarnej będzie przebiegał w sposób pokojowy, czy też wywoła konflikty — rozważał profesor Kołodko.

Przyznał, że konflikty zawsze generują straty po jednej stronie i zyski po drugiej. — Liczba konfliktów zależy od przyjętej definicji. Jeśli przyjmiemy, że konflikt militarny to taki, w którym co najmniej jedno z zaangażowanych państw odnotowuje co najmniej 50 ofiar śmiertelnych w ciągu roku, to obecnie na świecie mamy do czynienia z 65 takimi sytuacjami — podał.
Podkreślił, że wiele z obecnych konfliktów ma charakter ideowy i związany z interesami.
„Globalizacji nie da się odwołać”
Janusz Lewandowski, poseł do Parlamentu Europejskiego, poświęcił znaczną część wypowiedzi globalizacji, stwierdzając, że jest ona faktem niezmiennym i stałym elementem naszej rzeczywistości. — Nie można jej wycofać, nawet w obliczu trwających na różne sposoby wojen. W ubiegłym roku obroty handlowe między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi osiągnęły rekordowy poziom. Wzrosty notuje się również pomimo napięć z Chinami. Jedynie Rosja została w znacznym stopniu wyeliminowana, choć nie całkowicie. To wyraźnie pokazuje, że globalizacja, rozumiana jako powiązania handlowe, będzie nam towarzyszyć wiecznie — zaznaczył europoseł.
Europa, jego zdaniem, musi odnaleźć swoją pozycję w trójkącie relacji, gdzie z jednej strony znajduje się Putin, a z drugiej Trump. — Musimy realizować własne cele, co oznacza pracę nad wzmocnieniem strategicznej suwerenności Unii Europejskiej. Powinniśmy zademonstrować naszą siłę w sposób widoczny dla Moskwy, jednocześnie pielęgnując więzi transatlantyckie — wskazał.
Wiktor Babiński, absolwent Akademii EKF i doktor na Uniwersytecie Yale, przedstawił analizę z perspektywy historyka, zwracając uwagę na zależności w handlu międzynarodowym. — Rosja przedkładała dźwignię polityczną nad korzyści ekonomiczne. Ostatnie wydarzenia dowiodły, że w dążeniu do zdobycia i utrzymania dominacji nad sąsiednimi państwami, Rosja była gotowa ponieść znaczne koszty gospodarcze i cywilizacyjne — podkreślił. Zauważył jednak, że ofiarą imperialnych powiązań gospodarczych padają nie tylko zachodnie demokracje. — Wydaje się, że obecnie Rosja stawia swojego wschodniego partnera w podobnej sytuacji. Po 2022 roku eksport rosyjskich surowców energetycznych do Chin znacząco wzrósł, ponieważ Rosja utraciła rynek europejski i skierowała swoje zasoby na wschód, stosując znaczące upusty cenowe. Obecnie Rosja jest kluczowym dostawcą dla Chin. Udział Rosji w chińskim imporcie gazu wzrósł z około 10% do ponad 20% — zauważył.
Napięcia w relacjach światowych, nie tylko handlowych, narastają. Lech Wałęsa zaapelował o zaangażowanie osób odnoszących sukcesy w budowę nowego ładu. Jego główną radą było przebudowanie obecnych struktur, ponieważ, jak stwierdził, narody straciły wiarę nawet w samą demokrację.
