Orlen podjął decyzję o zawieszeniu swojego członkostwa w kluczowej organizacji polskiego sektora paliwowego, zgodnie z ustaleniami Business Insider Polska. Jest to forma protestu ze strony państwowej spółki.

Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN) stanowi najważniejszą jednostkę w branży, do której należą kluczowi uczestnicy polskiego rynku paliwowego.
Wśród firm będących członkami POPiHN znajdują się giganci tacy jak Orlen, Amic, Aramco Fuels, BP Europe, Circle K, MOL, Shell oraz Unimot.
POPiHN funkcjonuje od ponad trzydziestu lat, angażując się w lobbing na rzecz korzystnych rozwiązań dla sektora naftowego, prowadząc analizy i zwalczając szarą strefę na rynku paliw. Organizacja uczestniczy również w procesach legislacyjnych dotyczących branży.
Według doniesień Business Insider Polska, uchwalona w ubiegłym tygodniu przez Sejm ustawa o podatku od nadzwyczajnych zysków spółek paliwowych (tzw. danina solidarnościowa) stała się przyczyną konfliktu z największym podmiotem na rynku, czyli Orlenem, kontrolowanym przez Skarb Państwa.
— Orlen podjął decyzję o zawieszeniu swojego członkostwa w POPiHN. Było to wyrazem protestu przeciwko sposobowi, w jaki organizacja brała udział w procesie legislacyjnym — informuje nasze źródło zaznajomione ze sprawą.
Według naszego informatora, rozważane są wszystkie możliwości, włącznie z ostatecznym wyjściem płockiego koncernu z organizacji.
— Napięcia narastały od dłuższego czasu, co najmniej od listopada ubiegłego roku, ale stanowisko POPiHN wobec podatku od nadzwyczajnych zysków przeważyło — dodaje rozmówca Business Insider Polska.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Groźny precedens dla Europy. USA wcisnęło przycisk
POPiHN nie udzieliła odpowiedzi na nasze zapytanie dotyczące zawieszenia członkostwa przez Orlen i jego związku z opublikowanym stanowiskiem w sprawie nowego podatku.
„Orlen S.A. jest firmą członkowską Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego. POPiHN nie komentuje działań poszczególnych członków” — przekazała organizacja.
Płocki koncern również nie odniósł się bezpośrednio do kwestii zawieszenia swojej obecności w branżowej organizacji, jednak skomentował stanowisko POPiHN dotyczące daniny dla firm paliwowych.
„Orlen uczestniczył w konsultacjach publicznych projektu ustawy i w przewidzianym prawem trybie przedstawił swoje uwagi do proponowanych rozwiązań. Uznajemy właśnie taki model dialogu – oparty na formalnych, przejrzystych procedurach i rzeczowej wymianie argumentów – za właściwy i wystarczający w sprawach o tak kluczowym znaczeniu dla rynku” — odpowiedziało nam biuro prasowe spółki.
Spór wokół podatku
Stanowisko POPiHN w sprawie podatku od nadzwyczajnych zysków dla branży paliwowej zostało opublikowane w ubiegłym tygodniu, dzień po tym, jak projekt został przyjęty przez rząd Donalda Tuska. Ma ono zdecydowany charakter.
Organizacja zaznaczyła w swoim piśmie, że „jednoznacznie negatywnie ocenia propozycję rządu, która ma czysto fiskalny charakter i zdecydowanie sprzeciwia się łataniu dziury budżetowej kosztem przedsiębiorców„.
„Jednocześnie branża podkreśla, że zaproponowany podatek od nadzwyczajnych zysków może prowadzić do zagrożenia dla kondycji finansowej niektórych firm, a także pogorszenia bezpieczeństwa paliwowego państwa, ograniczenia potencjału inwestycyjnego przedsiębiorstw oraz podważenia realizacji celów transformacji energetycznej” — czytamy na stronie internetowej POPiHN.
W dalszej części stanowiska przedstawiono szereg zarzutów wobec nowego podatku, w tym sugerując, że może być on niezgodny z konstytucją. Skrytykowano również rządowy pakiet CPN, który chronił przed gwałtownym wzrostem cen paliw na stacjach po wybuchu wojny w Iranie.
Pod stanowiskiem podpisała się część członków POPiHN, jednak zabrakło wśród nich Orlenu. Pismo dotyczące nowego podatku zostało opublikowane w imieniu: Amic, Anwim (właściciel sieci stacji Moya), Aramco Fuels Poland, BP Europa, Circle K Polska, MOL Polska, Shell Polska oraz Unimot.
Nowy podatek zmierza do Senatu
Nowy podatek, który ma zostać wprowadzony dla branży paliwowej w tym roku, został już przyjęty przez Sejm i najprawdopodobniej zostanie rozpatrzony przez senatorów w tym tygodniu. Następnie trafi na biurko prezydenta Andrzeja Dudy, który już wcześniej zawetował podwyżki podatków proponowane przez obecny rząd, na przykład akcyzy. Z drugiej strony podpisał ustawę zwiększającą obciążenie podatkiem CIT dla sektora bankowego.
Idea wprowadzenia podatku od nadzwyczajnych zysków dla branży paliwowej miała być odpowiedzią na wyjątkowe zyski osiągane przez nią po wybuchu wojny w Ukrainie, co skutkowało gwałtownym wzrostem cen ropy naftowej i produktów pochodnych, takich jak olej napędowy.
W trakcie prac nad projektem nowego podatku rząd zgodził się na obniżenie jego stawki z 75 proc. do 60 proc., jednak nie uspokoiło to branży, która uważa, że rozwiązanie nadal będzie miało znaczący negatywny wpływ na biznes i ograniczy jego możliwości rozwoju w nadchodzących latach.
Ministerstwo Finansów szacuje, że wpływy z tego podatku do budżetu wyniosą około 4 mld zł. Znaczną część tej kwoty zapłaci Orlen.
Autor: Bartek Godusławski, dziennikarz Business Insider Polska
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
