Drobne monety znikną? Firmy alarmują o wpływie na obrót.

Petycja dotycząca zniesienia monet jedno— i dwugroszowych spoczywa w Kancelarii Prezydenta od sierpnia 2025 roku. Karol Nawrocki publicznie wyraża aprobatę dla tej idei, aczkolwiek ostateczna decyzja nie jest w jego gestii. Jednocześnie środowisko biznesowe sygnalizuje, że choć budżet państwa mógłby odnieść korzyści, sektor handlowy poniósłby z tego powodu spore straty.

Choć produkcja groszówek przewyższa ich wartość NBP nie planuje ich likwidacji
Choć produkcja groszówek przewyższa ich wartość NBP nie planuje ich likwidacji | Foto: MAXSHOT.PL / AdrianWhitePL / Shutterstock
  • Usunięcie groszy to ulga finansowa dla państwa, ale wyzwanie dla handlu
  • Realnie wiązałoby się to z modyfikacją systemów kasowych, procedur rachunkowych oraz doszkalaniem personelu
  • Handel ewentualną możliwość eliminacji groszy dostrzega w liberalnym ustalaniu cen i zaokrągleniach, obejmujących wyłącznie końcowy koszt transakcji przy płatności gotówką
  • Szczegółowe informacje o biznesie znajdziesz na stronie Businessinsider.com.pl

Petycja, której twórcą jest audytor i finansista (którego personalia nie zostały ujawnione), trafiła na stół prezydenta Karola Nawrockiego w sierpniu 2025 r. Autor petycji podkreśla, że od lat obserwuje zjawisko „nieproporcjonalnego angażowania czasu i środków w rozliczanie i windykację należności na poziomie 1-2 groszy, zwłaszcza w obszernych, wartych wiele milionów złotych projektach.

Generuje to koszty niewspółmierne do wartości sporów, obciążając zarówno administrację państwową, jak i podmioty gospodarcze” — czytamy w treści dokumentu.

W związku z tym wnosi o wycofanie z obiegu monet o wartości 1 i 2 groszy, wprowadzenie zasady matematycznego zaokrąglania sum końcowych transakcji do pełnych pięciu groszy oraz utworzenie państwowego Funduszu Zaokrągleń Społecznych, zasilanego środkami pochodzącymi z zaokrągleń.

Założenia petycji dotyczącej likwidacji groszówek

Model działania byłby następujący: w sytuacji, gdy kwota wymaga zaokrąglenia w górę, np. z 3,99 zł do 4 zł, dopłatę ponosiłby nabywca, natomiast gdyby zaistniała konieczność zaokrąglenia w dół, np. z 3,32 zł do 3,30 zł, obciążenie spoczywałoby na sprzedawcy. Nadwyżkę otrzymywaną od nabywcy przedsiębiorcy byliby zobowiązani przekazywać na Fundusz Zaokrągleń Społecznych, a stamtąd środki trafiałyby na cele społeczne.

Fundusz mógłby być również dobrowolnie wspierany dowolnymi kwotami, a zgromadzone w nim środki przeznaczane na realizację projektów pożytku publicznego. Z pieniędzy nie mogłyby być finansowane partie polityczne, np. w celu pokrycia kosztów kampanii. Nadzór nad działalnością Funduszu sprawowałby minister finansów.

Kancelaria Prezydenta poinformowała, że przekazała wspomnianą propozycję do analizy Narodowemu Bankowi Polskiemu. Została ona także skierowana do Ministerstwa Finansów. Prezydent osobiście określił ten pomysł jako „rozsądny”, zaznaczając jednocześnie, że ostateczna decyzja nie należy do niego.

Koszty wytwarzania monet jedno‑ i dwugroszowych w Polsce

— Koszty produkcji monet o nominale jednego i dwóch groszy przewyższają wartość tych monet — podkreślił Nawrocki podczas rozmowy w Radiu ZET. Jego zdaniem jest to nie tylko problem natury ekonomicznej, ale również praktycznej, ponieważ przedsiębiorcy od dawna zgłaszają trudności związane z wykorzystywaniem groszówek.

Z niektórych źródeł wynika, że koszt wybicia monety jednogroszowej wynosi pięć groszy, a dwugroszowej — sześć groszy, co czyni je nieopłacalnymi w produkcji. Starania o likwidację jednogroszówek podejmował sam Narodowy Bank Polski w 2013 roku. Na czele banku stał wtedy Marek Belka, który do dziś utrzymuje, że jednogroszówki powinny zostać wycofane z obiegu.

Poprzednie inicjatywy NBP zakończyły się fiaskiem

W roku 2013 NBP zaprezentował gotowy projekt ustawy. Bank centralny nie zamierzał całkowicie wyeliminować monet jedno— i dwugroszowych z obiegu, ale dążył do znacznego ograniczenia zapotrzebowania na nie, co w konsekwencji miało doprowadzić do ich stopniowego zanikania.

NBP zakładał wówczas, że ceny produktów pozostałyby niezmienione, a zaokrągleniu podlegałaby jedynie kwota końcowa rachunku do pięciu groszy, finalnie: o dwa grosze w górę lub w dół. Rachunki kończące się na jeden i dwa grosze oraz sześć i siedem groszy byłyby zaokrąglane w dół, natomiast końcówki trzy- i czterogroszowe oraz ośmio- i dziewięciogroszowe — w górę.

Szacowano, że dzięki wprowadzeniu tej ustawy NBP mógłby zaoszczędzić około 40 proc. środków przeznaczanych na emisję tych monet. Niestety, pomysł nie uzyskał akceptacji.

Do momentu publikacji tego artykułu nie udało się uzyskać informacji, czy NBP rozważa ponowne wprowadzenie takich zmian. W odpowiedzi na pytania redakcji Business Insider Polska Ministerstwo Finansów zaznaczyło, że „wyłączne prawo do emitowania znaków pieniężnych Rzeczypospolitej Polskiej przysługuje wyłącznie Narodowemu Bankowi Polskiemu”.

W ostatnim czasie NBP nie zwracał się do Ministerstwa Finansów z wnioskiem o wycofanie z obiegu monet o niskich nominałach. Ewentualne zmiany tego rodzaju muszą wynikać z realnych potrzeb obywateli oraz przedsiębiorstw funkcjonujących w Polsce — podkreślają przedstawiciele biura prasowego Ministerstwa Finansów.

Wpływ wycofania groszy na handel detaliczny

Obecnie sektor biznesu nie zgłasza takiego zapotrzebowania. Renata Juszkiewicz, prezes Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji (POHiD) zaznacza, że kwestię potencjalnej likwidacji monet jedno— i dwugroszowych należy analizować przede wszystkim pod kątem stabilności obrotu gospodarczego, kosztów ponoszonych przez przedsiębiorców oraz komfortu klientów.

— Handel detaliczny realizuje bardzo dużą ilość transakcji o niskiej wartości jednostkowej, dlatego każda modyfikacja w zakresie struktury nominałów pieniężnych wymaga starannego przygotowania, poprzedzona analizą skutków oraz odpowiednio skomunikowana z rynkiem — dodaje.

Podkreśla, że z perspektywy firm handlowych wycofanie najdrobniejszych nominałów wiązałoby się z koniecznością wdrożenia ujednoliconych zasad zaokrąglania płatności gotówkowych.

Kluczowe byłoby w tym przypadku ustawowe, precyzyjne uregulowanie mechanizmu zaokrągleń, tak, aby był on sprawiedliwy zarówno dla nabywców, jak i sprzedawców, a także aby nie wywoływał konfliktów przy kasie. W praktyce modyfikacji wymagałyby systemy kasowe, procedury księgowe, materiały informacyjne dla klientów oraz szkolenia pracowników. To pociąga za sobą wydatki organizacyjne i operacyjne, zwłaszcza w początkowym okresie adaptacyjnym — wyjaśnia Renata Juszkiewicz.

Z drugiej strony zauważa, że aktualnie najmniejsze monety są rzadko wykorzystywane w codziennych transakcjach i często nie wracają do obiegu. Niektóre kraje europejskie zdecydowały się na wprowadzenie zasad zaokrąglania w przypadku płatności gotówkowych, nie rezygnując jednocześnie z cen kończących się na 1 czy 2 grosze w transakcjach bezgotówkowych.

Według prezes POHiD, jeśli podobne rozwiązanie byłoby rozważane w Polsce, konieczne byłoby zagwarantowanie, że ceny wciąż będą mogły być ustalane w sposób niezależny, a zaokrągleniu podlegać będzie wyłącznie końcowa suma rachunku przy płatności gotówką.

Przedsiębiorcy obawiają się reakcji na podwyżki cen

Dla sektora handlu niezwykle istotne jest również, aby ta zmiana nie została odebrana przez społeczeństwo jako „ukryta podwyżka cen”. — W kontekście dużej wrażliwości cenowej konsumentów każda tego typu reforma wymaga kompleksowej kampanii informacyjnej prowadzonej przez instytucje publiczne, w szczególności Narodowy Bank Polski, w celu wyjaśnienia mechanizmu działania i rozwiania ewentualnych obaw — argumentuje Renata Juszkiewicz.

POHiD nie zajmuje stanowiska „za” ani „przeciw” likwidacji groszy, podkreśla jednak, że podjęcie decyzji w tej sprawie powinno być poprzedzone dogłębną analizą skutków regulacyjnych, konsultacjami z uczestnikami rynku oraz wprowadzeniem jasnych i prostych zasad zaokrąglania, które będą neutralne pod względem finansowym i nie będą stanowić dodatkowego obciążenia ani dla przedsiębiorców, ani dla konsumentów.

Z informacji uzyskanych od osób związanych z Narodowym Bankiem Polskim wynika, że w banku centralnym nie są prowadzone żadne działania mające na celu wycofanie groszy z obiegu. Wszystko zatem wskazuje na to, że jeszcze przez pewien czas pozostaną one w użyciu.

Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *