Claude Guillemot nie żyje. Współzałożyciel Ubisoftu zginął w wypadku lotniczym.

Claude Guillemot, twórca firmy Ubisoft, znanej z takich produkcji jak „Assassin’s Creed” czy „Just Dance”, zmarł tragicznie w wieku 69 lat.

Miejsce wypadku, w którym zginął Claude Guillemot
Miejsce zdarzenia, gdzie poniósł śmierć Claude Guillemot | Fotografia: Jeremias Gonzalez/Associated Press / East News

Przedstawiciel Ubisoft Entertainment potwierdził w komunikacie dla Bloomberga, że ​​Claude Guillemot stracił życie w katastrofie lotniczej.

„Ubisoft z ogromnym smutkiem przyjął informację o śmierci Claude’a Guillemota, współzałożyciela grupy i szefa Guillemot Corp., w wyniku wypadku” — czytamy w oświadczeniu. „W tym trudnym momencie nasze myśli są z jego rodziną i bliskimi. Obecnie nie będziemy udzielać dalszych komentarzy”.

Dalsza część publikacji po materiale wideo Jak skutecznie zarządzać sukcesją w rodzinie

Według doniesień francuskich mediów, samolot typu Cessna, na którego pokładzie znajdował się Guillemot wraz z drugim pasażerem, rozbił się w piątek wieczorem na polu, nie docierając do zamierzonego celu podróży w zachodniej części Francji.

Claude Guillemot wraz z braćmi współtworzył potentata branży gier — Ubisoft

Guillemot, wspólnie z czterema swoimi braćmi, powołał do życia Ubisoft w 1986 roku, z misją tworzenia i dystrybucji gier wideo na skalę światową. Poza seriami „Assassin’s Creed” i „Just Dance”, Ubisoft jest również autorem takich tytułów jak „Rayman”, „Star Wars: Outlaw”, „Rainbow Six Siege” oraz „Far Cry”.

Firma, którą obecnie zarządza prezes Yves Guillemot, jeden z braci założycieli, wyrosła w ciągu ostatnich czterech dekad na jednego z największych wydawców gier wideo i wciąż kontynuuje swój rozwój.

Ostatnio Ubisoft znacząco poszerzył swoją działalność, wchodząc również na rynki telewizji, filmu, literatury, muzyki oraz doświadczeń w wirtualnej rzeczywistości (VR).

Powyższy materiał stanowi przedruk z amerykańskiego wydania Business Insider, przygotowany w całości przez tamtejszy zespół redakcyjny.

Dziękujemy za lekturę naszego artykułu. Bądź na bieżąco! Śledź nas w serwisie Google.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *