Nowy rozdział w dziejach największego portu lotniczego w Polsce ponownie wzbudza silne reakcje. Port Lotniczy Chopina ma przejść modernizację o wartości blisko miliarda złotych, lecz co zaskakujące – zaledwie kilka lat przed planowanym wstrzymaniem jego funkcjonowania. Czy taki zamysł jest racjonalny pod względem ekonomicznym i jak wpłynie na przyszły kształt polskiego sektora lotniczego? Zapoznaj się z aktualnymi informacjami oraz argumentami prezentowanymi przez zwolenników i przeciwników tej budzącej wątpliwości inwestycji.

Inwestycja w rozbudowę lotniska Chopina na warszawskim Okęciu jest już spóźniona i wszystko wskazuje na to, że zaliczy kolejne opóźnienia. Im dłużej trwa cała procedura, tym bardziej problematyczna staje się opłacalność ekonomiczna przedsięwzięcia. Jednocześnie będzie wznoszony Port Polska (wcześniej CPK), którego otwarcie przewidziano na rok 2032. Wtedy Okęcie najprawdopodobniej będzie musiało zakończyć działalność.
- Modernizacja lotniska Chopina w Warszawie, której koszt wynosi prawie miliard złotych, ma na celu podniesienie zdolności operacyjnej do 30 mln pasażerów rocznie do 2030 r.
- Planowane działanie obejmuje powiększenie terminali, dodanie kolejnych bramek w strefach Schengen i non-Schengen oraz unowocześnienie infrastruktury lotniskowej.
- Lotnisko ma funkcjonować do 2032 r., po czym zostanie zastąpione przez nowy Port Polska, co rodzi wątpliwości co do opłacalności ekonomicznej krótkoterminowej przebudowy Okęcia.
- Rezultaty modernizacji mogą napotkać na przeszkody ekologiczne i administracyjne, w tym decyzje dotyczące środowiska oraz potencjalne oddziaływanie hałasu.
Ulepszenie warszawskiego portu lotniczego Chopina, którego koszt jest wyceniany na blisko miliard złotych, ma zwłokę w porównaniu do pierwotnych założeń. Polskie Porty Lotnicze ogłosiły konkurs ofert w Wigilię, jednak z dokumentacji spółki wynika, że inwestycja nie wystartuje w 2026 r., jak to wcześniej anonsowano — relacjonuje „Forsal”.
Dalszy ciąg tekstu pod materiałem wideo
Jak wybrać najlepsze finansowanie dla firmy? | Onet Rano Finansowo
Nowy plan zakłada rozpoczęcie prac najwcześniej za osiemnaście miesięcy. A i te kalkulacje uwzględniają brak przeszkód prawnych i protestów od wyników przetargu.
Zainteresowane przedsiębiorstwa mają czas do lutego 2026 r. na składanie wniosków o dopuszczenie do uczestnictwa w postępowaniu. Następnie, wybrane przez PPL pięć podmiotów opracuje oferty do stycznia 2027 r., a podpisanie umowy planowane jest na kwiecień 2027 r. Zakończenie wszystkich robót przewidziano na czerwiec 2029 r., a oddanie do użytku nowej infrastruktury — na lipiec tego samego roku. Niektóre elementy mają być ukończone już w marcu 2029 r., jednakże pełna zgoda na użytkowanie będzie niezbędna przed rozpoczęciem działania.
Jaki jest cel inwestowania w modernizację przed zamknięciem portu lotniczego?
Według informacji „Forsal”, lotnisko Chopina ma zostać zamknięte prawdopodobnie w 2032 r. wraz z uruchomieniem pierwszej fazy inwestycji dawnego CPK, czyli Portu Polska (port lotniczy+kolej), a w jego miejscu ma powstać nowa dzielnica Warszawy. Jeśli rozbudowa zakończy się nawet w 2029 r., to na czerpanie z niej korzyści pozostaną zaledwie trzy lata, a później trzeba będzie zlikwidować to, co zbudowano za ten miliard złotych.
PPL argumentuje, że modernizacja jest opłacalna ekonomicznie. Istotnym argumentem jest konieczność zapewnienia odpowiedniego ruchu pasażerskiego, tzw. masy krytycznej dla nowego Portu Polska (wcześniej CPK), który ma przejąć większość operacji po zamknięciu Okęcia. Zgodnie z prognozami, już w 2033 r. nowy port ma obsłużyć 32,8 mln podróżnych, z czego przeważająca część to ruch przeniesiony z Chopina.
Lotnisko Chopina już obecnie zmaga się z trudnością związaną z brakiem dostępnych slotów, szczególnie dla przewoźników oferujących loty czarterowe. W 2024 r. ustanowiono rekord — do końca listopada obsłużono 22 mln pasażerów, co przewyższyło wynik z całego poprzedniego roku. Narodowy przewoźnik LOT, który ma być fundamentem Portu Polska, planuje dalsze rozszerzenie siatki połączeń, co wymaga zwiększenia przepustowości istniejącego portu lotniczego.
Nowa infrastruktura i większa przepustowość
Po zakończeniu modernizacji w 2030 r. lotnisko Chopina ma być zdolne do obsłużenia do 30 mln podróżnych w skali roku. Jest to odpowiedź na prognozy ruchu opracowane przez IATA oraz potrzeby zgłaszane przez linie lotnicze. Do 2032 r. liczba operacji lotniczych ma wzrosnąć do 667 dziennie, podczas gdy obecnie wynosi ich 503.
W ramach inwestycji rozbudowany zostanie główny terminal o prawie 8 tys. m kw., gdzie powstanie 20 nowych stanowisk odprawy, strefa kontroli dokumentów oraz nowe lokale handlowe. Pirs południowy powiększy się o dodatkowe 17 tys. m kw. w kształcie litery „L”, gdzie znajdą się rękawy lotnicze (do ośmiu), nowa strefa VIP oraz kolejne punkty handlowe i pomieszczenia techniczne. Po modernizacji liczba bramek w strefie Schengen zwiększy się z 23 do 31, a w strefie non-Schengen — z 20 do 30-34.
Zmiany obejmą również obszar przed terminalem, gdzie pojawią się nowe miejsca postojowe dla samolotów oraz przebudowana zostanie jedna z dróg kołowania. Te prace będą jednak przeprowadzane w ramach oddzielnego postępowania.
Odszkodowania za hałas?
Jednym z zasadniczych warunków rozpoczęcia inwestycji jest uzyskanie decyzji środowiskowej. PPL przygotowały raport środowiskowy, z którego wynika, że po rozbudowie liczba operacji lotniczych może wzrosnąć nawet do 800 na dobę, w tym 50 w godzinach nocnych. To spowoduje wzrost natężenia hałasu, co może doprowadzić do przekroczenia dopuszczalnych poziomów określonych w Obszarze Ograniczonego Użytkowania (OOU).
Z raportu wynika, że „przy przewidywanym taborze powietrznym oraz maksymalnej liczbie 800 operacji lotniczych w ciągu doby (w tym 50 w porze nocnej) ustalone poziomy hałasu dla pory dziennej i pory nocnej wskazują na występowanie przekroczeń OOU w centralnej części położonej najbliżej terenu Lotniska. […] Może pojawić się konieczność zmiany obowiązującego Obszaru Ograniczonego Użytkowania wokół Portu Lotniczego im. F. Chopina w Warszawie” — wynika z treści dokumentu.
Czytaj też: Będzie nowa szansa dla lotniska w Radomiu? „Widzimy w nim dużą wartość”
Autorzy raportu zaznaczają jednak, że przekroczenia mogą być minimalne i nie dotyczyć obszarów objętych ochroną. Wskazują również na działania minimalizujące, które mają na celu ograniczenie negatywnego wpływu na otoczenie. Specjaliści uważają, że te środki powinny być wystarczające, aby Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska wyraziła zgodę na realizację inwestycji.
Głos w sprawie zabrał także wiceprezes Grupy Port Polska, Daniel Radomski, inżynier i ekspert w dziedzinie infrastruktury, który na portalu X zwrócił uwagę, że na etapie wydawania decyzji środowiskowej zmiana OOU nie będzie konieczna, skoro działania minimalizujące mogą okazać się wystarczające, aby uniknąć przekroczeń. Dodał, że monitoring hałasu i analiza porealizacyjna będą prowadzone przez dwa lata po zakończeniu prac, a ewentualna potrzeba powiększenia OOU może wystąpić dopiero w 2031 lub 2032 r., kiedy port lotniczy Chopina będzie już w fazie zamykania.
x.com Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Источник
