Bezrobotny zaciągnął pożyczkę na samochód w Norwegii. Bank musiał anulować jego zobowiązanie

Bezrobotny obywatel Norwegii, który miał trudności z regulowaniem rat za pojazd mechaniczny, złożył formalne zażalenie na bank, zarzucając mu zbyt łatwe udzielenie mu finansowania na zakup samochodu. Sprawa trafiła przed oblicze komisji do spraw rozstrzygania sporów finansowych, a w jej wyniku mężczyzna został zwolniony z obowiązku uregulowania pozostałej części zadłużenia, opiewającej na około 21 tys. euro (około 89 tys. zł) – jak donosi Liber Tatea.

korona norweska (zdj. ilustracyjne)
korona norweska (zdj. ilustracyjne) | Foto: Andrzej Rostek / Shutterstock

Niniejszy materiał został opublikowany dzięki uprzejmości serwisu Liber Tatea.

Sytuacja finansowa wspomnianego mężczyzny była niekorzystna już w momencie aplikowania o kredyt. Zgodnie z decyzją, która została poddana analizie przez komisję do spraw rozstrzygania sporów finansowych, jego miesięczne zobowiązania wynosiły około 11,7 tys. koron norweskich, co przekłada się na mniej więcej 4,5 tys. zł, jednak jego dochód rozporządzalny wynosił zaledwie 8 tys. koron norweskich miesięcznie, czyli około 3 tys. 70 zł.

  • Oto dlaczego twoja lokata jest tak skromna w porównaniu do dywidend

Mężczyzna nabył elektrycznego Hyundaia Ioniqa siedem lat temu. W tamtym okresie był już pozbawiony zatrudnienia, a jego środki finansowe pochodziły z zasiłku dla bezrobotnych oraz renty z tytułu niezdolności do pracy. Pomimo tego bank udzielił mu finansowania na zakup pojazdu na okres dekady.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Sankcja kredytu darmowego. To będą franki 2.0?

To oznaczało, że raty, które był zobowiązany uiszczać, przewyższały jego miesięczne wpływy finansowe. Dłużnik obsługiwał je przez sześć lat, lecz następnie nie był już w stanie tego kontynuować. W tych okolicznościach komisja stwierdziła, że bank powinien był dostrzec brak realnej zdolności mężczyzny do spłaty zadłużenia.

  • Spotkanie na szczycie banków w sprawie pozwów. KNF: „Trzeba reagować szybko”

Mężczyzna wytoczył proces bankowi i odniósł sukces

Jednak w kwietniu 2025 roku nie był już w stanie dalej spłacać zobowiązań. Po kilku opóźnieniach bank wypowiedział umowę i przekazał sprawę do jednostki windykacyjnej. Kiedy mężczyzna zaczął otrzymywać wezwania od podmiotów zajmujących się odzyskiwaniem należności, zwrócił się do komisji do spraw rozstrzygania sporów finansowych i złożył skargę na bank. Jego argumentacja była prosta: bank nie powinien był udzielać mu tego finansowania, uwzględniając jego dochody i już istniejące zobowiązania. Organ nadzorczy ds. finansów przyznał mu rację.

  • Robert Mazurek nie mógł uwierzyć. Oto „magiczne” działanie systemu bankowego

Komisja przeprowadziła analizę umowy kredytowej, przychodów mężczyzny oraz istniejących w momencie udzielenia kredytu zobowiązań finansowych, dochodząc do wniosku, że bank nie przeprowadził wystarczająco dogłębnej weryfikacji. W ten sposób organ ustalił, że bank powinien był być świadomy faktu, iż mężczyzna zaciągnął inne pożyczki, w tym na wkład własny konieczny do zakupu wspomnianego pojazdu. Gdyby sytuacja finansowa została prawidłowo zweryfikowana, bank powinien był dostrzec, że wnioskodawca nie jest w stanie uregulować nowej pożyczki.

Pozbył się długu w wysokości niemal 89 tys. zł

Ostatecznie komisja podjęła decyzję o anulowaniu pozostałego salda kredytu, które wynosiło 230 tys. koron norweskich (około 89 tys. zł). Kwota ta stanowiła ekwiwalent 25 proc. pierwotnej wartości kredytu. W praktyce mężczyzna został zwolniony z obowiązku spłaty pozostałej części zadłużenia, a sprawa przekazana do jednostki windykacyjnej musiała zostać umorzona. Bank złożył odwołanie od tej decyzji, podnosząc argument, że mężczyzna spłacał raty przez sześć lat oraz że nie przedstawił pełnego obrazu swojej sytuacji finansowej podczas ubiegania się o kredyt. Niemniej jednak komisja podjęła decyzję na korzyść obywatela Norwegii i ustaliła, że bank nie może już odzyskać pozostałych należności.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *