Dron runął na obiekt. Oświadczenie od Żandarmerii Wojskowej.

– Potwierdzam, że w minioną środę bezpilotowy statek powietrzny runął na obszar 2. Ośrodka Radioelektronicznego w Przasnyszu – oznajmił polsatnews.pl rzecznik prasowy Żandarmerii Wojskowej płk Paweł Durka. Zaznaczył, że bezzałogowy aparat był przypuszczalnie rekwizytem do zabawy, jednak muszą to zweryfikować eksperci.

Dron w locie na tle nieba z chmurami, w oddali widoczna wieża.
Facebook/NATO

Dron runął na teren jednostki militarnej. Zdjęcie poglądowe

– Aktualnie wiadomo, że dron nie miał kart pamięci SIM. Ze wstępnych ocen wynika, że jest to dron – zabawka, jednak czekamy na ekspertyzę biegłych w tej kwestii – poinformował rzecznik prasowy Komendanta Głównego Żandarmerii Wojskowej.

 

 

– Mogę zaświadczyć, że dron upadł 70 metrów od składu broni na obszarze jednostki. Przesłuchano osoby postronne oraz dokonano inspekcji miejsca kraksy maszyny – dorzucił pułkownik.

Dron nad placówką wojskową w Przasnyszu. ŻW prowadzi dochodzenie

Oficer ŻW poświadczył, że do incydentu doszło 28 stycznia. W rezultacie upadku maszyny nikt nie odniósł obrażeń.

 

Przasnyska Żandarmeria Wojskowa zawiadomiła, że prowadzi dochodzenie w sprawie pogwałcenia przepisów dotyczących ruchu powietrznego podczas realizowania lotu statkiem powietrznym w zdefiniowanej przestrzeni powietrznej. Grozi za to sankcja pozbawienia wolności do pięciu lat.

 

 

Doniesienia o pojawieniu się bezzałogowca na terenie jednostki podało jako pierwsze Radio Zet.

Polska inwestuje w system antydronowy San

Powtarzające się przypadki z użyciem dronów nakłoniły już wcześniej polskie władze do wzmocnienia obrony przeciwlotniczej i antyrakietowej.

 

W podwarszawskiej Kobyłce odbyło się w piątek podpisanie umowy między Agencją Uzbrojenia i jedną ze spółek Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Tematem kontraktu jest budowa systemu antydronowego SAN. – To moment o znaczeniu historycznym, jeśli chodzi o osłonę powietrzną – rzekł podczas uroczystości premier Donald Tusk.

 

 

System SAN będzie uzupełnieniem tworzonego wielowarstwowego systemu obrony powietrznej, w którego skład wchodzą: program Wisła z amerykańskimi systemami średniego zasięgu Patriot, program Narew bazujący na brytyjskich pociskach przeciwlotniczych krótkiego zasięgu (ok. 20 km) z rodziny CAMM, oraz program tzw. bardzo krótkiego zasięgu Pilica i Pilica+, oparty o polskie działka przeciwlotnicze, rakiety Grom i Piorun, a w przyszłości także pociski CAMM.

 

 

Zauważyłeś coś istotnego? Prześlij fotografię, wideo lub opisz, co się stało. Użyj naszej Wrzutni

WIDEO: "Wydaje mi się, że jest pod stołem na kolanach". Wiceszef MON o Cenckiewiczu Mateusz Balcerek/polsatnews.pl

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *