Gotówki niby jest pod dostatkiem, ale trudno się w nią zaopatrzyć. To paradoks, który staje się rzeczywistością, gdy banki wycofują się z fizycznego świata, a bankomatowy biznes staje się nierentowny. Kolejne kraje w Europie postanawiają walczyć z tym zjawiskiem.

Już wkrótce liczba bankomatów w Polsce spadnie zapewne poniżej progu 20 tys. maszyn. Jednocześnie ubywa placówek bankowych, w których można dokonać wypłaty gotówki. Te trendy to nie chwilowe wahnięcia, ale efekt długoterminowych zmian w zwyczajach konsumentów i technologii. Skutkiem ubocznym nałożenia się obu zjawisk może być kryzys dostępności gotówki. Nie będzie on jednak wynikał z braku banknotów i bilonu, ale raczej ze skąpej sieci dystrybucji tego „produktu” banku centralnego.
Rok temu informowaliśmy, jak za problem wzięła się Wielka Brytania. Na Wyspach zastosowano „miękkie” podejście. Odpowiedzialność za pilnowanie, by na mapie dostępu do gotówki nie tworzyły się białe plamy, powierzono grupie największych banków i towarzystw budowlanych. Zobowiązane instytucje nie będą mogły np. zamknąć placówki oferującej wpłaty i wypłaty do momentu, gdy w danej lokalnej społeczności nie zostanie uruchomiony banking hub lub luka nie zostanie załatana w inny sposób.
Z końcem listopada 2025 r. w życie weszły akty wykonawcze do znacznie bardziej restrykcyjnej regulacji obowiązującej od połowy roku w Irlandii. Można powiedzieć, że w tym kraju obowiązują obecnie najbardziej rozbudowane zasady chroniące pozycję pieniądza gotówkowego.
Gotówka nie dalej niż 10 km od domu
Jednym z głównych celów irlandzkiej regulacji jest utrzymanie dostępu do gotówki dla większości mieszkańców na poziomie nie gorszym niż w grudniu 2022 r. Jednocześnie nowe prawo ma pozwolić kontrolować przyszłe zmiany w infrastrukturze dystrybucji pieniądza gotówkowego, poddając niezależne sieci bankomatów i firmy obsługujące obrót gotówkowy (CIT) pod nadzór banku centralnego.
Irlandzki Minister Finansów został zobowiązany do określenia procentu ludności, który musi znajdować się w określonej odległości (nie dalej niż 10 km) od bankomatu i punktu obsługi gotówki w każdym z ośmiu regionów kraju (wydzielonych zgodnie z klasyfikacją NUTS3). Punktami obsługi gotówki są m.in. oddziały bankowe i pocztowe, w których możliwa jest wpłata i wypłata banknotów i bilonu, ze wsparciem ludzkiej obsługi. Minister musi również ustalić minimalną liczbę bankomatów na 100 tys. osób w każdym regionie.
Obowiązki związane ze sprostaniem narzuconym kryteriom będą spoczywać na grupie „desygnowanych instytucji”. Są to banki, które przekroczyły ustalony próg udziałów w rynku rachunków osobistych (6 proc.) oraz udziału w sumie depozytów zgromadzonych na rachunkach lokat i oszczędnościowych (7,5 proc.). Nad wyegzekwowaniem wymagań czuwać ma bank centralny, który będzie co kwartał sprawdzał realizację kryteriów i będzie miał uprawnienia, by wymusić współdziałanie banków.
Lokalne trudności w dostępie do gotówki? Można się poskarżyć
Ponieważ regiony mieszczące się w „podziałce” NUTS3 są duże i często mocno zróżnicowane pod względem komunikacyjnym i gęstości zaludnienia, przewidziano specjalną procedurę zgłaszania lokalnych problemów w dostępie do gotówki. Konsument lub drobny przedsiębiorca będzie miał możliwość poskarżenia się w takiej sytuacji bankowi centralnemu.
Szczegóły algorytmu postępowania z „lokalnymi trudnościami” są obecnie przedmiotem konsultacji publicznych prowadzonych przez Central Bank of Ireland. Przewiduje się, że jako czynnik utrudniający dostęp do gotówki potraktowane zostaną m.in. zmiany godzin pracy placówki bankowej, wzrost populacji i przeszkody geograficzne lub transportowe (np. wydłużony dojazd do najbliższego bankomatu).
Jeśli zgłoszenie zostanie uznane za uzasadnione, bank centralny będzie mógł zażądać od desygnowanych instytucji działań zaradczych. Może to oznaczać np. instalację nowego bankomatu czy stworzenie współdzielonej placówki.
Dwa fronty wojny o gotówkę
W wielu krajach europejskich w ostatnim czasie zdecydowano się na wzmocnienie od strony prawnej pozycji pieniądza gotówkowego. Zwykle chodzi o jeden z dwóch elementów:
- zapewnienie, że gotówka będzie powszechnie akceptowana (lub przynajmniej tam, gdzie w grę wchodzą podstawowe potrzeby obywateli);
- zagwarantowanie faktycznego dostępu do pieniądza gotówkowego (w tym np. parametrów takich jak wysokość wypłat w bankomatach, bliskość punktów dystrybucji gotówki).
W gronie krajów, w których regulacje już stały się faktem, znajdują się m.in. Węgry, Belgia, Francja, Dania i Norwegia. Zmiany zapowiadane są w Szwecji, gdzie tamtejszy bank centralny wskazał na konieczność akceptowania gotówki w kluczowych sektorach handlu. To jeden z elementów przygotowań do ewentualnego „płatniczego blackoutu”, który mógłby zdestabilizować bazującą głównie na płatnościach bezgotówkowych gospodarkę.
