Plan finansowy NFZ na rok 2027. Kontrowersje w Komisji Zdrowia

Język źródłowy: Polski Projekt planu finansowego Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ) na rok 2027 otrzymał przychylne recenzje od Komisji Zdrowia oraz Komisji Finansów Publicznych. Jednakże, pomimo zwiększenia budżetu, dyskusja na temat jego szczegółów była ożywiona.

Plan finansowy NFZ na rok 2027. Kontrowersje w Komisji Zdrowia 2

Foto: Adobe Stock

Zuzanna Świerczek

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego finansowanie ambulatoryjnej opieki specjalistycznej budzi największe kontrowersje.
  • Jakie zmiany w rozliczaniu świadczeń mogą wpłynąć na sytuację finansową szpitali.
  • Dlaczego, zdaniem NFZ, sam wzrost nakładów finansowych nie rozwiąże problemu kolejek.

Propozycja planu budżetowego Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ) na rok 2027 przewiduje wzrost przychodów i wydatków o ponad 9 proc. w stosunku do pierwotnych założeń na rok 2026. Zwiększona ma być również dotacja z budżetu państwa, która osiągnie kwotę 35 miliardów złotych. W trakcie posiedzenia Komisji Zdrowia, przedstawiciele opozycji argumentowali, że dokument nie pokrywa rzeczywistych potrzeb, wskazując na szacowaną przez ekspertów lukę finansową w przedziale około 20–22 miliardów złotych. Mimo tych zastrzeżeń, propozycja uzyskała pozytywne opinie zarówno od Komisji Zdrowia, jak i od Komisji Finansów Publicznych.

Reklama Reklama

Jak będzie wyglądać budżet NFZ na 2027 rok?

Planowane przychody NFZ na rok 2027 wynoszą 237,34 miliarda złotych, co oznacza wzrost o 9,2 proc. w porównaniu do wstępnych założeń na rok 2026. Najznaczączym źródłem dochodów pozostaną składki na ubezpieczenie zdrowotne, które mają przynieść 194,18 miliarda złotych, stanowiąc 81,8 proc. całości wpływów Funduszu. Drugim co do wielkości źródłem zasilenia budżetu będzie subwencja z budżetu państwa w wysokości 35 miliardów złotych. Jest to kwota o 9 miliardów złotych wyższa niż pierwotnie zakładano na rok 2026. Pozostałe wpływy mają pochodzić między innymi z opłat od produktów słodzonych i alkoholowych (1,78 miliarda zł), funduszy celowych (2,76 miliarda zł), innych przychodów (2,89 miliarda zł) oraz dochodów finansowych (258 milionów zł).

Po stronie wydatków, całkowite koszty NFZ również zaplanowano na poziomie 237,34 miliarda złotych. Największą część stanowią koszty związane ze świadczeniami opieki zdrowotnej – 219,97 miliarda złotych, czyli o 9,3 proc. więcej niż w początkowych założeniach na rok 2026. Na poszczególne kategorie świadczeń przewidziano między innymi:

•107,9 mld zł na leczenie szpitalne,

•25,6 mld zł na podstawową opiekę zdrowotną,

•17,3 mld zł na ambulatoryjną opiekę specjalistyczną.

Budżet na refundację leków ma wynieść 35,1 miliarda złotych, z czego 4,4 miliarda złotych przeznaczono na zapewnienie darmowych medykamentów dla dzieci i osób starszych. Na usługi ratownictwa medycznego zaplanowano 5,58 miliarda złotych, natomiast koszty administracyjne NFZ mają wynieść 1,84 miliarda złotych, co stanowi 0,78 proc. wszystkich wydatków Funduszu. Wiceprezes NFZ poinformował również, że z puli środków przeznaczonych na świadczenia, 62,3 miliarda złotych będzie do dyspozycji centrali Funduszu, podczas gdy 157,7 miliarda złotych zostanie przekazane do oddziałów wojewódzkich.

Polityka Donald Tusk daje minister zdrowia i NFZ czas do wtorku. Możliwe „decyzje personalne”

Dostęp do publicznej ochrony zdrowia musi być równy – oświadczył na konferencji prasowej premier Donald Tusk. Premier poinformował, że do wtorku da…

Zdaniem opozycji plan finansowy od początku jest niedoszacowany

Pomimo że ostatecznie projekt uzyskał pozytywną rekomendację Komisji Zdrowia, członkowie opozycji podczas posiedzenia wyrazili dla niego bardzo krytyczną ocenę. Poseł z ramienia PiS, Czesław Hoc, argumentował, że skoro już w tym momencie eksperci wskazują na niedobór rzędu około 20 miliardów złotych, trudno uznać ten dokument za realistyczny. – Mamy do czynienia z katastrofalnym planem finansowym – stwierdził. Jego zdaniem, konsekwencją mogą być dalsze utrudnienia w dostępie do świadczeń, wydłużające się okresy oczekiwania oraz pogarszająca się sytuacja finansowa placówek medycznych.

Szczególną uwagę poświęcił zaplanowanym środkom na ambulatoryjną opiekę specjalistyczną. W projekcie zapisano na ten cel 17,3 miliarda złotych, podczas gdy w pierwotnym planie na rok 2026 było to 17,4 miliarda złotych. Według posła, oznacza to odejście od deklarowanego wzmacniania leczenia ambulatoryjnego. – Zmniejszacie finansowanie AOS. To oznacza kierowanie pacjentów albo do szpitali, albo do prywatnych podmiotów medycznych – podkreślał.

Kolejne wypowiedzi skupiały się przede wszystkim na kwestii dostępu do świadczeń oraz wpływie planowanych zmian na pacjentów i szpitale. Posłanka z partii Razem, Marcelina Zawisza, mówiła o sygnałach otrzymywanych od świadczeniodawców w obszarze rehabilitacji, którzy, jak argumentowała, nie będą w stanie przez rok pokrywać kosztów nadwykonań z własnych środków. W swojej wypowiedzi odnosiła się do rozporządzenia opublikowanego przez Fundusz 1 lipca, które modyfikuje sposób rozliczania niektórych świadczeń wykonywanych ponad ustalony limit. Od teraz szpitale będą otrzymywać zapłatę za nie z rocznym opóźnieniem, podczas gdy dotychczas następowało to co kwartał. Jej zdaniem, w wyniku takiej zmiany, część mniejszych placówek może zrezygnować z udzielania świadczeń, a ich miejsce zajmą duże prywatne podmioty.

Posłanka Zawisza zwróciła również uwagę na sytuację dotyczącą programów lekowych. Przytoczyła przykład Szpitala Uniwersyteckiego nr 2 w Bydgoszczy, który otrzymał od NFZ środki niewystarczające na pokrycie kosztów zakupu leków. Według posłanki, podobne informacje napływają z całego kraju.

Zdrowie NFZ wyda miliardy na podwyżki w ochronie zdrowia. Minister zdrowia zatwierdziła wyceny

Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda zatwierdziła nowe wyceny świadczeń, które mają sfinansować tegoroczne podwyżki wynagrodzeń w ochronie z…

Fryderyk Kapinos pytał między innymi o sposób, w jaki NFZ oszacował koszty leczenia szpitalnego, skoro obecne zasady funkcjonowania sieci szpitali obowiązują jedynie do połowy 2027 roku. Poseł PiS kwestionował, czy Fundusz przeprowadził analizę wpływu projektu planu finansowego na długość kolejek i rezultaty zdrowotne pacjentów. Z kolei posłanka PiS i lekarka Katarzyna Sójka zauważyła, że od dwóch lat plan finansowy NFZ funkcjonuje bez formalnego zatwierdzenia przez ministrów zdrowia i finansów. Pytała również o rosnące rezerwy na postępowania sądowe dotyczące niezapłaconych świadczeń, zwiększone koszty administracyjne Funduszu oraz sposób finansowania Centrów Zdrowia Psychicznego (CZP). – Ten plan jest nierealny, jest zupełnie fikcyjny. Jedyne, co jest w nim realne, to przychody zagwarantowane ustawą o 7 proc. PKB na zdrowie – oceniła.

Podobne stanowisko przedstawił Bolesław Piecha. Jak zaznaczył, od kilku lat proces opiniowania planu finansowego staje się „coraz większą fikcją”, ponieważ dokumenty te nie są ostatecznie akceptowane przez ministrów zdrowia i finansów. Zwrócił również uwagę na zwiększone finansowanie leczenia szpitalnego przy jednoczesnym ograniczeniu środków przeznaczonych na ambulatoryjną opiekę specjalistyczną. – Ta nasza opinia psu na budę się przydaje, bo i tak wiemy, że te dane wyglądają dobrze na papierze. Ich wartość przełoży się tylko na wydłużenie kolejek i okresów oczekiwania pacjentów – powiedział.

”NFZ odpowiada: problemem nie są wyłącznie pieniądze

Do zarzutów zgłaszanych przez posłów odniósł się wiceprezes NFZ Jakub Szulc. Wyjaśnił, że na świadczenia z zakresu rehabilitacji przeznaczono 8,05 miliarda złotych. Jak podał, w pierwotnym planie było to 7,68 miliarda złotych, co oznacza wzrost nakładów, chociaż przyznał, że zaspokojenie wszystkich potrzeb wymagałoby jeszcze większych środków. Szulc podkreślił, że plan finansowy zawsze musi się bilansować do 100 proc. dostępnych zasobów. Odnosząc się do finansowania Centrów Zdrowia Psychicznego, wyjaśnił, że środki te pozostają w dyspozycji centrali NFZ nie z powodu centralizacji systemu, lecz dlatego, że takie rozwiązanie obowiązuje od początku funkcjonowania programu pilotażowego CZP. Dodał, że po zakończeniu pilotażu, planowanym na koniec 2027 roku, rozwiązanie to ma zostać włączone do katalogu świadczeń gwarantowanych.

Ochrona zdrowia Dawid Kacprzyk chciał zostać królem SOR w Warszawie. Prowadził swoistą „spółdzielnię pracy”

2 lutego 2026 r. SOR Mazowieckiego Szpitala Bródnowskiego został bez części personelu medycznego. W pracy nie stawiło się trzech lekarzy. Później d…

Najwięcej czasu poświęcił jednak zarzutom dotyczącym ambulatoryjnej opieki specjalistycznej. Przyznał, że nominalnie środki przeznaczone na AOS są nieco niższe niż w pierwotnym planie na rok 2026, jednak zwrócił uwagę, że świadczenia te nadal pozostają nielimitowane. Dodał, że samo zwiększenie finansowania nie rozwiązałoby problemu kolejek. – Od 2021 roku ambulatoryjna opieka specjalistyczna jest finansowana bez ograniczeń. Gdyby sam sposób finansowania był wystarczający, kolejki powinny się skracać. Tymczasem po zakończeniu pandemii ponownie zaczęły stopniowo rosnąć, podobnie jak liczba oczekujących pacjentów – argumentował.

Jak dodał, oznacza to, że problem tkwi nie tylko w wysokości dostępnych funduszy, ale również w organizacji systemu. Jego zdaniem, pierwsze pozytywne efekty zaczęły przynosić rozwiązania premiujące poradnie przyjmujące większą liczbę pacjentów zgłaszających się po raz pierwszy.

Wiceprezes NFZ odniósł się również do zarzutów dotyczących wzrostu finansowania leczenia szpitalnego. Wyjaśnił, że jest to w dużej mierze wynik obowiązujących regulacji prawnych dotyczących funkcjonowania sieci szpitali. Jak podkreślił, obecnie do sieci należy 586 szpitali, a istniejące rozwiązania skutkują automatycznym wzrostem finansowania ryczałtu, między innymi w związku z corocznymi rekomendacjami dotyczącymi podwyżek wynagrodzeń. Dodał również, że gdyby nie doszło do zmian przepisów dotyczących kwalifikacji do sieci, obecny model pozostałby w mocy przez kolejne cztery lata.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *