Dane o inflacji z czerwca zaskoczyły rynek. Oto, jak eksperci postrzegają przyszłość stóp procentowych

Oblicze gwałtownego wzrostu cen powoli przybiera kształt oddalającej się perspektywy, a dane za czerwiec przynoszą rynkowi odczuwalną ulgę, która była nieoczekiwana. W łonie Rady Polityki Pieniężnej wkrótce ponownie rozgorzeją rozmowy na temat redukcji stóp procentowych.

Jeśli RPP niebawem zmieni stopy procentowe, będzie to obniżka, a nie podwyżka, jak jeszcze niedawno oczekiwał rynek.
Jeśli RPP niebawem zmieni stopy procentowe, będzie to obniżka, a nie podwyżka, jak jeszcze niedawno oczekiwał rynek. | Foto: Jakub Porzycki/NurPhoto via Getty Images / Getty Images

Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikował dzisiaj wstępny odczyt, zgodnie z którym wskaźnik inflacji konsumenckiej (CPI) w czerwcu bieżącego roku spadł do poziomu 2,5 proc. rok do roku, co stanowi obniżenie z 3,1 proc. odnotowanych w maju. Jest to kolejne pozytywne zaskoczenie, ponieważ również majowy wskaźnik okazał się niższy od prognozowanych wartości.

Oznacza to zarazem, że inflacja CPI ponownie znalazła się — pomimo obaw dotyczących wpływu konfliktu w Iranie na ceny — w obrębie celu inflacyjnego Narodowego Banku Polskiego, który ustalono na 2,5 proc. (z dopuszczalnym przedziałem odchyleń wynoszącym +/- 1 punkt procentowy).

Inflacja nieznacznie wzrośnie, lecz utrzyma się w okolicach założonego celu

— Czerwcowy odczyt potwierdza zauważalne osłabienie presji cenowej. Kluczową rolę odegrała deeskalacja napięć na Bliskim Wschodzie oraz szybszy niż spodziewano się spadek cen ropy naftowej. Co istotne, sam wzrost cen tego surowca w okresie konfliktu był mniejszy, niż obawiała się część obserwatorów rynku. Czynnikami sprzyjającymi temu stanowiły między innymi wysokie zapasy oraz ograniczone zakupy ropy przez Chiny, co zredukowało presję popytową na rynku surowca — zaznaczył Andrzej Gwiżdż, analityk platformy inwestycyjnej Portu.

Ceny ropy naftowej po działaniach zbrojnych podjętych przez USA i Izrael przeciwko Iranowi w marcu i kwietniu osiągnęły chwilowo poziom 115-120 dolarów za baryłkę, jednak w maju utrzymywały się w okolicach 100 dolarów, a ostatnio zanotowały spadek w okolice 70 dolarów. Jest to poziom nieznacznie wyższy niż w lutym, czyli przed eskalacją konfliktu, kiedy ceny oscylowały wokół 65 dolarów.

Jak podkreślili ekonomiści Banku Pekao, spowolnienie inflacji w czerwcu było przede wszystkim wynikiem niższych cen paliw, które zanotowały spadek o ponad 7 proc. w porównaniu do maja. Przypomnieli oni, że w czerwcu rozpoczęto stopniowe wycofywanie się z programu CPN, a od połowy miesiąca przywrócono standardową stawkę akcyzy na paliwa (0,29 zł za litr benzyny i 0,28 zł za litr oleju napędowego). Z kolei od lipca zacznie obowiązywać podwyższona, podstawowa stawka VAT wynosząca 23 proc., a ograniczenia administracyjne dotyczące maksymalnych cen przestaną być stosowane.

x.com

Niemniej jednak, ich zdaniem, zakończenie programu CPN nie doprowadzi do powrotu cen paliw do poziomów obserwowanych w kulminacyjnym momencie kryzysu paliwowego — efekt ten zostanie złagodzony przez równoczesny, znaczący spadek globalnych cen ropy naftowej. Według ekonomistów PKO BP, przywrócenie standardowej stawki VAT na paliwa na początku lipca może podnieść inflację o około 0,7 punktu procentowego.

Ceny żywności nadal nie wykazują presji inflacyjnej — odnotowano spadek o 0,7 proc. w stosunku do roku poprzedniego. „Pamiętamy, że już w maju zaskoczyły one wyjątkowo silnym, niespotykanym od wielu lat sezonowym spadkiem, a czerwcowe dane potwierdzają, że presja cenowa na rynku spożywczym pozostaje ograniczona. Sprzyjają temu relatywnie niskie ceny produktów rolnych oraz korzystne warunki podażowe” — wskazali eksperci Banku Pekao.

Sprawdź także: Dane GUS przyczyniają się do spadku inflacji do celu NBP. Złoty natychmiast reaguje

Ich zdaniem, jedynym negatywnym aspektem obecnej sytuacji inflacyjnej jest inflacja bazowa, która utrzymuje się na podwyższonym poziomie około 3,0 proc. r/r i stanowi główny (a być może jedyny?) argument przeciwko rozpoczęciu dyskusji o możliwości obniżek stóp procentowych jeszcze w bieżącym roku. Prognozują oni, że w drugiej połowie roku inflacja będzie kształtować się w przedziale 2,5-3,0 proc. rok do roku.

Według analityków PKO BP, inflacja bazowa w czerwcu nieznacznie spadła, osiągając poziom 3,0 proc. rok do roku z 3,1 proc. odnotowanych w maju. „Jej dynamika pozostaje ograniczona, a głównymi przyczynami jej wzrostu od momentu wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie były ceny biletów lotniczych oraz usług turystycznych, czyli kategorii bardzo wrażliwych na ceny ropy. Nie obserwujemy efektów drugiej rundy, co w średnim terminie sprzyja dalszemu osłabieniu fundamentalnej presji inflacyjnej (między innymi dzięki hamowaniu presji kosztowej w sektorze usług)” — dodali.

Jakie działania podejmie RPP w związku z tymi danymi?

— Jeśli nie dojdzie do ponownego zaostrzenia konfliktu, inflacja w nadchodzących miesiącach nie powinna znacząco wzrosnąć. Efekty drugiej rundy powinny być ograniczone i bardziej rozłożone w czasie, zwłaszcza że impuls podażowy wyraźnie osłabł — skomentował Andrzej Gwiżdż.

Dodał, że dla Rady Polityki Pieniężnej taki odczyt stanowi argument przeciwko podwyższaniu stóp procentowych, jednak nie otwiera jeszcze automatycznie możliwości szybkich obniżek. Jego zdaniem, najbardziej prawdopodobnym scenariuszem pozostaje dalsze wyczekiwanie. Po raz ostatni Rada Polityki Pieniężnej obniżyła stopy procentowe w marcu, o 0,25 punktu procentowego, do poziomu 3,75 proc. w przypadku stawki referencyjnej NBP. W kolejnych miesiącach utrzymano ten poziom, a na rynku pojawiły się nawet oczekiwania na serię podwyżek. Obecnie te oczekiwania wygasły.

x.com

„Czerwcowe szacunki inflacji stawiają Radę Polityki Pieniężnej w korzystnej sytuacji. Inflacja znajduje się na poziomie celu inflacyjnego, a szok na rynku ropy naftowej wygenerował ograniczone impulsy inflacyjne, które w zasadzie sprowadziły się do cen paliw. Jednocześnie w innych obszarach utrzymywały się tendencje dezinflacyjne, a nawet deflacyjne (w przypadku żywności)” — ocenili ekonomiści ING Banku Śląskiego.

Dodali, że jeszcze przed opublikowaniem danych o czerwcowej inflacji rynek wycofał się z oczekiwań na podwyżki stóp procentowych. Niespełna trzy tygodnie temu kontrakty FRA wyceniały co najmniej trzy podwyżki po 0,25 punktu procentowego.

Sprawdź także: Adam Glapiński zaskoczy Donalda Tuska? „Polityka cięższa niż ekonomia”

„Spodziewamy się, że obecnie zaczną się spekulacje dotyczące możliwości obniżki stóp NBP w drugiej połowie roku. Nasz bazowy scenariusz konsekwentnie zakłada, że stopy pozostaną bez zmian w najbliższych miesiącach (główna nadal na poziomie 3,75 proc.), a kolejnym ruchem Rady Polityki Pieniężnej będzie ich obniżenie, a nie podwyżka. Z obecnej perspektywy wydaje się, że konflikt na Bliskim Wschodzie przerwał cykl dostosowań w polityce pieniężnej, ale Narodowy Bank Polski może do niego powrócić, jeśli średnioterminowe perspektywy inflacyjne będą kształtować się korzystnie. Projekcja inflacyjna na lipiec powinna umożliwić Radzie lepszą ocenę obecnych tendencji oraz potencjalnej przestrzeni na złagodzenie polityki monetarnej” — napisali eksperci ING.

x.com

Analitycy Banku Pekao ocenili, że chociaż lipcowa projekcja powinna uwzględniać ostatnią poprawę sytuacji na rynku ropy naftowej, ścieżka inflacji przedstawiona przez bank centralny prawdopodobnie pozostanie wyższa niż obecne oczekiwania rynkowe. „Rada Polityki Pieniężnej zapewne nadal będzie podkreślać ryzyka geopolityczne oraz możliwość ponownego wzrostu cen surowców energetycznych, utrzymując strategię wait-and-see” — dodali.

Podobnie ekonomiści PKO BP wskazali, że z perspektywy Rady Polityki Pieniężnej, dane te wpisują się w strategię „wait-and-see” i utrzymywanie stóp procentowych na niezmienionym poziomie, przynajmniej do końca bieżącego roku. „Decyzje innych banków centralnych w regionie Europy Środkowo-Wschodniej (czeski CNB, który podniósł stopy, oraz węgierski MNB, który je obniżył) nie powinny mieć wpływu na naszą Radę. W lipcu RPP zapozna się również z nową projekcją inflacji, uwzględniającą wydarzenia na Bliskim Wschodzie i ich konsekwencje. Projekcja w krótkim terminie powinna wskazać na przekroczenie przez inflację górnego przedziału odchyleń od celu (3,5 proc.), ale w średnim terminie na stabilizację w okolicach celu (2,5 proc.)” — podkreślili.

Marcin Luziński, ekonomista Erste Banku, stwierdził, że dzisiejszy odczyt potwierdza, iż inflacja pozostaje pod kontrolą i powinien w związku z tym wspierać rynkowe oczekiwania dotyczące braku podwyżek stóp procentowych w Polsce w nadchodzących kwartałach. „Może również zachęcić bardziej łagodne skrzydło Rady Polityki Pieniężnej do sygnalizowania, że nie można wykluczyć powrotu do obniżek stóp procentowych” — podsumował.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *