Chińskie marki samochodów wycofują się z rynku. Właśnie osiem z nich zakończyło działalność.

Osiem chińskich producentów samochodów zmuszonych jest wstrzymać produkcję – donosi „Auto Świat”. Jest to konsekwencja cofnięcia im przez chińskie władze zezwoleń na wytwarzanie pojazdów, co podyktowane zostało między innymi spadkiem popytu na rodzimym rynku o 20 proc. Tymczasem w Europie i w Polsce chińskie samochody zyskują na popularności.

Chińskie marki aut znikają z rynku. Osiem z nich właśnie kończy działalność

fot. Jenson / / Shutterstock

Decyzja chińskiego Ministerstwa Przemysłu i Technologii Informacyjnych oznacza natychmiastowy zakaz produkcji pojazdów. Zagadnienie to nie dotyczy jednak niewielkich czy nowo powstałych przedsiębiorstw, lecz fabryk z wieloletnią tradycją, sięgającą nawet kilkunastu lat, a także tych, które próbowały już swoich sił na europejskim rynku. Z listy producentów zostały usunięte następujące marki:

  • BAIC Yinxiang (właściciel marki Huansu)
  • Brilliance
  • FAW Xiali
  • Haima
  • Hawtai
  • Leopaard/Changfeng
  • Lifan,
  • Zotye.

W przypadku Brilliance, zakaz obejmuje jedynie pojazdy produkowane samodzielnie. Firma nadal będzie uprawniona do wytwarzania aut w ramach podmiotu joint venture, utworzonego w 2003 roku wspólnie z BMW. FAW Xiali jest natomiast dawnym potentatem w produkcji sedanów i pojazdów typu taksówka, a samochody sygnowane logo Zotye cieszyły się popularnością w Rosji i na Białorusi.

Zmniejszone zapotrzebowanie i zakłady pracujące na pół gwizdka

Chiński przemysł motoryzacyjny stał się ofiarą własnej ekspansji oraz ogromnej nadprodukcji. Mimo że w 2025 roku z linii produkcyjnych krajowych fabryk zeszło około 33 milionów pojazdów, moce wytwórcze nadal wykorzystywane są w niecałej połowie, a liczba nowych marek stale rośnie. Sytuację pogorszyło drastycznie pierwsze półrocze 2026 roku – krajowe zapotrzebowanie zmniejszyło się o blisko 20 proc. Przyczyniło się do tego, podobnie jak w Polsce, wygaszenie dotacji do pojazdów elektrycznych oraz zlikwidowanie ulg podatkowych.

Dlaczego wybór padł właśnie na te marki? Poza malejącym zainteresowaniem ich pojazdami, do podjęcia przez chiński rząd tak radykalnej decyzji przyczyniły się również niższe niż u konkurencji nakłady na rozwój innowacyjnych technologii.

Mówiąc inaczej, według chińskiego ministerstwa, przedsiębiorcy znajdujący się na czarnej liście nie przyczyniali się wystarczająco do rozwoju chińskiej branży motoryzacyjnej, aby pojazdy z Państwa Środka mogły jeszcze skuteczniej ekspandować na rynkach zagranicznych, w tym w Europie.

Jak podkreśla „Auto Świat”, wyeliminowanie wspomnianych ośmiu marek nie jest jednorazowym działaniem chińskiego rządu, lecz zapowiedzią walki z fragmentacją rynku. Według analiz ekspertów, w przyszłości w Chinach ma funkcjonować jedynie od pięciu do siedmiu grup kapitałowych, które skupiać będą również mniejszych producentów i ich marki.

W Polsce „chińskie samochody” mają się coraz lepiej

Tymczasem w Polsce chińskie samochody cieszą się coraz większym powodzeniem. W maju 2026 roku w naszym kraju zarejestrowano 7226 nowych pojazdów pochodzących z Państwa Środka. Tempo wzrostu nadal przekracza 100 proc. rok do roku. Ich udział w rynku osiągnął rekordowy poziom 14,6 proc., co oznacza, że już co siódmy nowy samochód nabywany w Polsce jest pojazdem chińskiej produkcji.

Od początku bieżącego roku w Polsce pojawiło się ponad 30,7 tysiąca chińskich pojazdów. Wśród nich niekwestionowanym liderem pod względem popularności pozostaje marka MG (7168 sztuk), a w szczególności model HS (3533 sztuk). W pierwszej dwudziestce najchętniej wybieranych marek znalazły się również Omoda (5747 sztuk), Chery (4244 sztuk) i BYD (3970 sztuk).

Chociaż wśród chińskich producentów obecnych w Polsce dominują największe koncerny, niedawny zakaz produkcji, a także możliwość wprowadzenia kolejnych, stanowią wyraźny sygnał ostrzegawczy również dla polskich entuzjastów motoryzacji z Chin. Niższe ceny i bogatsze wyposażenie standardowe wiążą się z ryzykiem nagłej utraty wsparcia technicznego.

MKZ

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *