Do Sądu Okręgowego w Gdańsku wpłynął wniosek oskarżycielski przeciwko Patrykowi M., znanemu jako „Wielki Bu”. Prokuratura stawia mu zarzuty m.in. przynależności do zorganizowanej grupy przestępczej, handlu narkotykami i kradzieży pojazdu. Mężczyzna nie przyznał się do winy.
„Wielki Bu” doprowadzany do prokuratury
PAP, oprac. arb
„Ta sprawa jest dowodem skuteczności działań Centralnego Biura Śledczego Policji, realizowanych we współpracy z prokuraturą i zagranicznymi partnerami” – podkreślił na platformie X minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński.
Reklama Reklama
Jakie zarzuty dla „Wielkiego Bu”?
Z kolei Prokuratura Krajowa poinformowała, że 30 czerwca bieżącego roku prokurator z Lubelskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Lublinie skierował do Sądu Okręgowego w Gdańsku akt oskarżenia wobec Patryka M., pseudonim „Wielki Bu”, oraz Adriana R. „Łącznie akt oskarżenia zawiera 7 zarzutów, z czego 6 przypisano Patrykowi M., a jeden Adrianowi R.” – zaznaczono w komunikacie.
Polityka Łukasz Mejza negocjuje warunki swojego debiutu we freak fightach z Jackiem Murańskim
Poseł Prawa i Sprawiedliwości, Łukasz Mejza, finalizuje ustalenia dotyczące swojej pierwszej walki na gali freak fightowej – donosi „Rzeczpospolita”. „Szczerze mówiąc, biorę to pod uwagę” – skomentował poseł…
Sprawa dotyczy zaangażowania w latach 2017-2018 w działalność zorganizowanej grupy przestępczej, która funkcjonowała na terenie województwa pomorskiego, innych regionów Polski, a także w Królestwie Niderlandów i Hiszpanii. „Grupa trudniła się pozyskiwaniem, wytwarzaniem oraz dystrybucją znacznych ilości substancji odurzających i psychotropowych, takich jak marihuana, kokaina, amfetamina (również w formie płynnej), haszysz, mefedron, klefedron i ecstasy” – wyjaśniła prokuratura.
Ponadto, w akcie oskarżenia Patryk M. został obwiniony o udział w handlu znacznymi ilościami narkotyków, w tym 17 kilogramami marihuany o szacunkowej wartości rynkowej 850 tys. zł oraz 2 kilogramami amfetaminy wycenionej na około 60 tys. zł. Zarzucono mu również udział w kradzieży z włamaniem samochodu Audi Q7, której dopuścił się wspólnie z Adrianem R. Wskutek tej kradzieży, numery identyfikacyjne VIN pojazdu zostały zmienione. Kolejne zarzuty dotyczą oszustwa przy sprzedaży tego pojazdu za 41 tys. zł, co naraziło kupującego na znaczną stratę finansową. Prokuratura Krajowa podała, że „Patryk M. dopuścił się trzech z przypisanych mu czynów w warunkach powrotu do przestępstwa”.
Prawo karne Postulaty „Wielkiego Bu” o wolność za znaczną kaucją
Do sądu wpłynęło odwołanie od decyzji o tymczasowym aresztowaniu Patryka M., znanego jako Wielki Bu. Jego adwokaci zaproponowali zastąpienie aresztu zastosowaniem poręczenia majątkowego…
Z kolei Adrian R. został oskarżony przez prokuratora o współudział z Patrykiem M. w kradzieży z włamaniem samochodu marki Audi Q7, która miała miejsce w nocy z 5 na 6 stycznia 2019 r. w Gdańsku. Kradzież ta polegała na pokonaniu zabezpieczeń mechanicznych i elektronicznych pojazdu. Prokuratura Krajowa poinformowała, że „Patryk M. nie przyznał się do stawianych mu zarzutów i odmówił składania zeznań. Natomiast Adrian R. przyznał się do przypisanego mu czynu i złożył wyjaśnienia zgodne z ustaleniami w sprawie”.
W odniesieniu do Patryka M., na mocy postanowienia Sądu Okręgowego w Lublinie, stosowany jest tymczasowy areszt do 3 sierpnia 2026 r. Prokurator podjął również kroki w celu zabezpieczenia majątkowego Patryka M. poprzez ustanowienie zakazu zbywania i obciążania jego nieruchomości mieszkalnej w Gdańsku oraz wpisanie hipoteki przymusowej.
Patryk M. został zatrzymany 12 września 2025 r. w Hamburgu na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania. 6 listopada 2025 r. został przekazany polskim władzom po uprawomocnieniu się decyzji o dopuszczalności jego ekstradycji.
„Wielki Bu” obnosił się ze zdjęciem z Karolem Nawrockim
„Wielki Bu” jest znany między innymi z udziału w galach freak-fightowych MMA. W maju 2024 roku wywołało kontrowersje zdjęcie zrobione w Biurze Edukacji Narodowej Instytutu Pamięci Narodowej z ówczesnym prezesem IPN, Karolem Nawrockim. Fotografię tę opublikował w mediach społecznościowych z komentarzem: „Nie mogłem odmówić zaproszenia, więc będąc i tak w stolicy, wstąpiłem sprawdzić, jak Karol radzi sobie na stanowisku szefa tej instytucji”. Później ukazało się również zdjęcie z Nawrockim przy stoliku w kawiarni z podpisem: „Takie tam z prezesem IPN na kawie. Zawsze warto posłuchać kogoś mądrego”.
W trakcie kampanii prezydenckiej media i część sceny politycznej krytykowały Nawrockiego za jego relacje z Wielkim Bu, określając go „członkiem gangu sutenerów”. Nawrocki, pasjonat boksu, wypowiedział się jesienią 2024 roku dla „Rzeczpospolitej”, że poznał go kilkanaście lat wcześniej na sali treningowej boksu. Stwierdził, że rywalizowali „w formule sportowej: oficjalnie, na sali bokserskiej, w gronie wielu innych zawodników”, a następnie przez wiele lat nie mieli kontaktu. Dodał, że nie zamierza komentować „kwestii kryminalnych”, ponieważ nic na ten temat nie wie. Z kolei Karol Nawrocki zamieścił na platformie X wpis, w którym napisał między innymi, że „swoich przeciwników z ringu szanuje za podjęcie wyzwania, jednak nie ponosi odpowiedzialności za ich prywatne życie”.
