Dotychczas świat koncentrował swoją uwagę na nakładach finansowych w modele sztucznej inteligencji. Obecnie staje się coraz bardziej oczywiste, że tempo dalszego postępu w dziedzinie sztucznej inteligencji nie będzie zależeć wyłącznie od algorytmów, ale również od dostępu do energii i infrastruktury obliczeniowej – pisze w komentarzu dla Bankier.pl Mikołaj Budzanowski, prezes InnoEnergy CE.

Zgodnie z najnowszymi szacunkami Międzynarodowej Agencji Energetycznej, zapotrzebowanie na energię elektryczną przez centra danych ma ulec podwojeniu: z około 485 TWh w 2025 r. do blisko 950 TWh w 2030 r., co będzie stanowić mniej więcej 3% globalnego zapotrzebowania na prąd. Centra danych skoncentrowane na AI rozwijają się w znacznie szybszym tempie – ich zużycie energii ma wzrosnąć trzykrotnie w tym samym okresie. Dla porównania, jest to mniej więcej obecne roczne zużycie energii elektrycznej całej Japonii. Sztuczna inteligencja staje się zatem nie tylko przełomową technologią cyfrową, ale także jednym z największych nowych odbiorców energii w historii.
Większa inteligencja w gospodarce cyfrowej
W InnoEnergy śledzimy ten trend od lat, a jego dynamika obecnie wyraźnie się nasila. Nakłady inwestycyjne pięciu największych firm technologicznych przekroczyły w 2025 r. kwotę 400 miliardów dolarów i przewiduje się ich wzrost o kolejne 75% w 2026 r. Na podstawie rozmów z głównymi producentami infrastruktury AI w Stanach Zjednoczonych mogę stwierdzić, że jest to obecnie najważniejszy obszar rozwoju technologicznego i prac badawczo-rozwojowych na świecie, wart inwestowania. Inwestując w przedsiębiorstwa rozwijające technologie dla sektora energetycznego, dostrzegamy, że dalszy rozwój gospodarki cyfrowej będzie wymagał nie tylko zwiększenia produkcji energii, ale przede wszystkim bardziej inteligentnego jej wykorzystania i gromadzenia.
Energetyka 24/7/365
Obecnie dominować będzie zupełnie nowe podejście do zagadnień energetycznych. Wyróżnia się tu cztery kluczowe obszary. Pierwszy to dostępność mocy przyłączeniowych – wąskie gardło, które już teraz ogranicza możliwość lokalizowania nowych inwestycji w wielu regionach. W niektórych europejskich ośrodkach, takich jak Frankfurt czy Dublin, centra danych odpowiadają już za 42% lub nawet prawie 80% lokalnego zużycia energii, co uwidacznia skalę obciążeń w systemach elektroenergetycznych.


Mikołaj Budzanowski, prezes InnoEnergy CE (Materiały dla mediów)
Drugi obszar to znaczące inwestycje w tworzenie instalacji off-grid, działających w oparciu o własne źródła energii, zarówno z paliw kopalnych, jak i odnawialnych. Dostęp do mocy pozostaje głównym czynnikiem ograniczającym dla branży, a 62% operatorów centrów danych aktywnie analizuje rozwiązania off-grid, w tym energię jądrową i gaz ziemny. W tym kontekście odrodzenie energetyki jądrowej okazuje się przełomem. Portfel warunkowych umów sprzedaży energii (offtake) między operatorami centrów danych a projektami małych reaktorów modułowych (SMR) wzrósł z 25 GW na koniec 2024 r. do obecnych 45 GW, a firmy takie jak Amazon, Google i inni hiperskalery zawarły już wielosetmegawatowe kontrakty z producentami SMR. Reaktory modułowe odpowiadają na kluczową cechę sztucznej inteligencji – zapotrzebowanie na energię przez całą dobę, przez cały rok, a stały odbiorca energii to dobra wiadomość dla jej producentów.
Trzeci obszar to rozwiązania usprawniające wykorzystanie energii – efektywność energetyczna, magazynowanie, cyfryzacja sieci, elastyczność systemu i zarządzanie popytem stają się równie istotne co kolejne generacje procesorów czy modeli AI. Chłodzenie cieczą staje się standardem dla instalacji AI wymagających intensywnych obliczeń, a zaawansowane techniki zarządzania termicznego pozwalają na osiągnięcie oszczędności energii rzędu 30%. Nowoczesne obiekty hyperscale osiągają wskaźnik PUE (Power Usage Effectiveness) na poziomie 1,1–1,2, co oznacza, że straty związane z chłodzeniem i zasilaniem infrastruktury pomocniczej wynoszą zaledwie 10–20%.
Pionierzy z Europy
W dziedzinie stabilizacji zużycia energii na szczególną uwagę zasługuje technologia opracowana przez estońsko-europejską firmę Skeleton Technologies. Jej produkt GrapheneGPU, bazujący na autorskim materiale Curved Graphene, zmniejsza zużycie energii przez centra danych AI nawet o 45%, redukuje zapotrzebowanie na moc przyłączeniową o 44%, a jednocześnie zwiększa wydajność obliczeniową w FLOPS o 40%. Mechanizm działania opiera się na superkondensatorach, które reagują w ciągu milisekund – wygładzają gwałtowne skoki mocy pobieranej przez klastery GPU podczas wykonywania zadań AI, umożliwiając szybsze podłączenie do sieci bez potrzeby przewymiarowywania infrastruktury. Jest to odpowiedź na fundamentalny problem energetyczny związany z AI: procesy wnioskowania generują nagłe, nieprzewidywalne piki zapotrzebowania na moc, które destabilizują sieci i wymuszają tworzenie kosztownych rezerw mocy przyłączeniowej. Fabryka Skeleton w Lipsku, uruchomiona w listopadzie 2025 r. za 220 milionów euro, dostarcza już swoje rozwiązania dla firm takich jak Siemens, General Electric, Hitachi Energy oraz dla głównych amerykańskich hiperskalerów. Co istotne z europejskiej perspektywy, łańcuch dostaw Skeleton jest w pełni europejski, a technologia nie wymaga użycia litu, kobaltu ani manganu, co czyni ją rozwiązaniem zarówno na wyzwania energetyczne, jak i surowcowe kontynentu.
Nowa energia do technologicznego wyścigu
Czwarty, dotychczas niedoceniany obszar, to wzajemne wzmacnianie się sztucznej inteligencji i sieci energetycznych. Systemy AI mogą odblokować do 175 GW dodatkowych zdolności przesyłowych istniejących linii bez konieczności budowania nowych. Jest to więcej niż całkowity wzrost zapotrzebowania centrów danych do 2030 r. Sztuczna inteligencja staje się zatem nie tylko odbiorcą, ale również narzędziem transformacji energetycznej.
Europa nie może obecnie wybierać między inwestycjami w sztuczną inteligencję a inwestycjami w energetykę. Potrzebne są obie, ponieważ samo inwestowanie w modele AI jest niewystarczające. Na początku czerwca Komisja Europejska przedstawiła Europejski Pakiet Suwerenności Technologicznej, obejmujący Chips Act 2.0, ustawę o chmurze i AI oraz Strategiczny Plan Działania na rzecz Cyfryzacji i AI w sektorze energetycznym. Jest to krok w dobrym kierunku, jednakże gigafabryki AI w Europie, w tym dwie planowane w Polsce (Poznań i Kraków), rozwijają się zbyt wolno, a dostęp do kluczowych komponentów, takich jak chipy czy serwery, nadal zależy od łańcuchów dostaw spoza UE. Aby utrzymać konkurencyjność wobec USA i Chin, konieczne jest skoncentrowanie się właśnie na tych czterech strategicznych obszarach.
Dylemat dotyczący sfery inwestycji w AI rozciąga się na całą gospodarkę i pozycjonuje sztuczną inteligencję jako element szerszej transformacji gospodarczo-energetycznej. Rywalizacja o pozycję lidera w dziedzinie AI nie będzie już rozstrzygana wyłącznie w laboratoriach badawczych, gdyż ten etap mamy za sobą. Coraz częściej będzie ona rozstrzygana tam, gdzie generowana jest energia, budowane są nowoczesne i elastyczne sieci oraz rozwijana jest infrastruktura zdolna zasilić gospodarkę przyszłości. To właśnie na styku energetyki, przemysłu i cyfryzacji powstanie nowa europejska przewaga konkurencyjna – pod warunkiem, że zdążymy ją zbudować.
Mikołaj Budzanowski, prezes InnoEnergy CE
