Grzegorz miłośników ekskluzywnych pojazdów marki Porsche w ostatnim czasie znacząco się zmniejszył, między innymi z powodu konfliktu zbrojnego na Bliskim Wschodzie. Ma to niekorzystne konsekwencje dla zatrudnionych w niemieckim przedsiębiorstwie.

Zgodnie z wywiadem dla „Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung” opublikowanym w minioną sobotę, dyrektor zarządzający Porsche Michael Leiters przewiduje szybkie zakończenie rozmów dotyczących drugiego programu redukcji kosztów w niemieckim producencie samochodów sportowych.
— Naszym celem jest osiągnięcie porozumienia z pracownikami przed lipcowymi obchodami zakładowymi. Osoby pracujące w Porsche potrzebują pewności — zaznaczył Leiters.
Porsche już wcześniej informowało o planach wyeliminowania 1,9 tys. stanowisk pracy w ciągu najbliższych lat, co następuje po zwolnieniu 2 tys. pracowników tymczasowych w poprzednim roku.
Według słów Leitera, Porsche zamierza ograniczyć moce produkcyjne w porównaniu do niemal 280 tys. pojazdów sprzedanych w minionym roku. Poprzednio niższa sprzedaż odnotowano w pierwszym roku pandemii. Rekordowa sprzedaż Porsche miała miejsce w 2023 roku, kiedy to znaleziono nabywców na 320 tys. sztuk.
— Porsche musi generować zyski przy mniejszej liczbie sprzedanych aut — stwierdził Leiters w rozmowie z „FAS”. Przedsiębiorstwo planuje również zacieśnienie współpracy ze spółką siostrzaną Audi.
Prezes w wywiadzie podkreślił także, że podstawowa seria 718 będzie nadal rozwijana. Zyski Porsche w pierwszym kwartale 2026 roku uległy dalszemu osłabieniu z uwagi na narastające wyzwania związane z cłami, perturbacjami geopolitycznymi oraz niekompletnością oferty modelowej — donosi Reuters.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
