Obecnie dostępnych jest tak wiele treści do strumieniowania. Czyż nie byłoby wspaniale móc oglądać je wszystkie w jednym miejscu? A gdybyś był właścicielem miejsca, do którego wszyscy się udają, gdy chcą coś obejrzeć — czy nie byłoby to warte fortuny? Oto logika stojąca za transakcją Fox/Roku. Z jednym małym „ale”…

Rupert Murdoch przez lata próbował stworzyć „telewizyjny przewodnik przyszłości”. Wydał miliardy, próbując stworzyć cyfrową mapę telewizji, zanim ostatecznie się poddał.
Teraz jego syn, Lachlan, wydaje się realizować tę wizję, kupując Roku w transakcji wartej 22 miliardy dolarów.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Baltica 2 wchodzi w fazę budowy na morzu
Na papierze transakcja Lachlana wygląda jak coś, nad czym jego ojciec pracował przez większość lat 90. i 2000.: po jej sfinalizowaniu Murdochowie będą właścicielami interfejsu, z którego korzysta 100 milionów gospodarstw domowych, chcąc obejrzeć coś do obejrzenia.
To ogromna sprawa, ponieważ oznacza, że Fox przestanie być tylko firmą tworzącą treści, a stanie się również dystrybutorem. Nabycie Roku daje Foxowi przestrzeń, którą może wykorzystać do promowania własnych usług, takich jak Tubi (darmowy serwis streamingowy) i Fox One (płatny serwis). Może również sprzedawać subskrypcje konkurencyjnych usług i czerpać z tego zyski, a także sprzedawać reklamy we wszystkich tych obszarach.
- Przeczytaj także: Polka tworzy „Netfliksa dla pokolenia Z”. Disney przeoczył ten trend
Transakcja warta 22 mld. Jest jednak znacząca konkurencja
Jeden duży problem: Fox wydaje 22 miliardy dolarów, aby posiadać „program telewizyjny”. Ale to nie jest jedyny taki „program”.
W przeciwieństwie do lat 90. i 2000., dziś istnieje wiele sposobów na wyświetlenie tego, co chcesz obejrzeć, na wybranym ekranie. Roku może być Twoim ekranem startowym, ale możesz też korzystać z YouTube, Apple, Amazon, Samsung czy Vizio należącego do Walmartu. Nadal możesz mieć abonament telewizji kablowej — wtedy to dostawca kablówki jest Twoim „ekranem startowym”. A może w ogóle z tego nie korzystasz i po prostu uruchamiasz Netflixa.
Drugi istotny problem: w erze internetu posiadanie portalu, z którego korzystają miliony ludzi, daje dużą siłę — ale nie pełną. Najwięksi dostawcy treści i twórcy aplikacji mają własną siłę negocjacyjną.
Apple nie może sprzedawać iPhone’a bez Instagrama, a Roku nie może funkcjonować jako platforma telewizyjna bez YouTube i Netflix — dwóch największych graczy w streamingu.
Widać było, jaką przewagę miały YouTube i Netflix, gdy Roku wchodziło na giełdę w 2017 roku: Netflix generował wówczas około jednej trzeciej oglądalności, ale znikome przychody, podczas gdy YouTube — najczęściej oglądana aplikacja z reklamami — nie generował żadnych przychodów dla Roku. Szczegóły mogły się od tego czasu zmienić, ale wniosek pozostaje ten sam: jeśli jesteś wystarczająco duży, nie płacisz takich samych „opłat” jak inni.
- Przeczytaj także: Netflix podsumowuje wyniki z dekady. Dwie rzeczy przykuwają uwagę
Roku to gigant streamingu
Nie ma wątpliwości: Lachlan Murdoch zyskuje na tej transakcji. Roku to ogromny gracz na rynku streamingu, który generuje 4,7 miliarda dolarów rocznych przychodów ze sprzedaży reklam i subskrypcji. Posiadanie tej platformy pozwala Foxowi zdywersyfikować źródła przychodów — zarabiać zarówno na własnych produkcjach, jak i na działalności wokół treści innych firm.
To pozycja, do której media dążyły od dawna. Nie zawsze jednak się sprawdza — wystarczy spojrzeć na HBO, które było wielokrotnie łączone z firmami dystrybucyjnymi (jak Time Warner Cable, AOL, AT&T), by potem zostać sprzedane, gdy model się nie powiódł.
Taka strategia ma również wbudowane napięcie. Posiadanie platformy dystrybucyjnej oznacza możliwość promowania własnych treści — dlatego Roku ma trzy własne serwisy streamingowe. Ale jeśli włączasz telewizor Roku, by obejrzeć „The White Lotus”, nie chcesz przebijać się przez reklamy innych treści, zanim do niego dotrzesz.
Dlatego Roku — jak każdy dystrybutor — musi balansować między tym, co chce Ci pokazać, a tym, co Ty rzeczywiście chcesz obejrzeć.
Takie napięcia zazwyczaj interesowałyby regulatorów, ale w 2026 roku szanse, że przychylny dla Foxa Biały Dom zablokuje tę transakcję, są bardzo niewielkie. Wystarczy spojrzeć na Larry’ego i Davida Ellisonów, których Paramount uzyskało zgodę na zakup Warner Bros. Discovery od Departamentu Sprawiedliwości administracji Trumpa w piątek — a dwa dni później zorganizowało galę UFC na trawniku Białego Domu.
Wszystko to sprawia, że umowa z Roku jest ważnym wydarzeniem — ale nie takim, które całkowicie odmieni streaming. Kiedy Rupert Murdoch marzył o „telewizyjnym przewodniku przyszłości”, wyobrażał sobie jedyne wejście do telewizji. W 2026 roku takich „przewodników” jest jednak wielu.
Artykuł jest tłumaczeniem z amerykańskiego wydania Business Insider
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
