Chociaż mistrzostwa świata w 2026 roku nie zostały jeszcze zakończone sportowo, finansowy triumfator jest już znany. Międzynarodowa Federacja Piłki Nożnej, dzięki nowemu formatowi turnieju, agresywnej strategii sprzedaży oraz sile amerykańskiego rynku, przygotowuje się na rekordowe wpływy.

Światowa organizacja piłkarska rozpoczyna nowy cykl finansowy z rozmachem, trudnym do porównania z poprzednimi latami. W okresie od 2019 do 2022 roku organizacja uzyskała przychody wynoszące blisko 8 miliardów dolarów – pomimo pandemii i ograniczeń dla kibiców.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Baltica 2 wchodzi w fazę budowy na morzu
Obecny cykl (2023-2026) zapowiada się przełomowo. FIFA przewiduje wpływy na poziomie 13 miliardów dolarów, a już pod koniec 2025 roku zakontraktowano 93% tej kwoty. Sam rok 2025 przyniósł 2,66 miliarda dolarów, co oznacza wzrost o około 9% w stosunku do planów.
Główne źródła dochodów pozostają niezmienione:
- prawa do transmisji telewizyjnych: 1,04 miliarda dolarów,
- prawa marketingowe: 0,96 miliarda dolarów,
- sprzedaż biletów: 0,41 miliarda dolarów (głównie na mistrzostwa świata kobiet).
Szczegółowo omawialiśmy finanse FIFA i jej sponsorów na łamach Business Insider Polska.
Mundial 2026: Finansowy Punkt Kulminacyjny
Kluczowy dla całego cyklu będzie rok 2026, kiedy mistrzostwa świata odbędą się w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku. FIFA prognozuje, że tylko w tym jednym roku przychody sięgną aż 8,9 miliarda dolarów.
Największy udział w tych przychodach przypadnie:
- prawom do transmisji telewizyjnych — niemal 4 miliardy dolarów,
- sprzedaży biletów i pakietów — ponad 3 miliardy dolarów.
Jest to znaczący wzrost, który wynika przede wszystkim ze zmiany formuły turnieju.
Więcej Drużyn, Więcej Meczów, Więcej Reklam
Rozszerzenie mistrzostw świata z 32 do 48 reprezentacji znacząco zwiększa skalę wydarzenia. Liczba meczów wzrasta z 64 do 104, większa liczba krajów oznacza szersze zainteresowanie transmisjami, a więcej spotkań to dodatkowa przestrzeń na reklamy.
Jednak FIFA idzie o krok dalej, zwiększając monetyzację również w trakcie samych meczów. Obowiązkowe przerwy na nawodnienie w każdej połowie mogą być wykorzystane na emisję reklam – zarówno w formie klasycznych bloków, jak i np. formatu L-screen.
Dodatkowa przestrzeń reklamowa w całym turnieju ma przekroczyć 10 godzin. Kolejne minuty dla sponsorów zapewni także przerwa po odśpiewaniu hymnów narodowych.
- Przeczytaj również: Wartość reprezentacji na mundialu zaskakuje. Wiele krajów marnuje potencjał
Dynamiczne Ceny Biletów Podnoszą Przychody
Drugim istotnym filarem wzrostu jest polityka dotycząca biletów. FIFA stosuje model dynamicznych cen – bilety są sprzedawane etapami, a ich koszt rośnie wraz z zainteresowaniem.
Efektem jest wzrost cen o kilkadziesiąt procent od momentu rozpoczęcia sprzedaży; bilety na 1/8 finału są droższe nawet o 35-43%, miejsca na mecze grupowe kosztują kilka tysięcy złotych, na półfinały – kilkanaście tysięcy, a finał może osiągnąć cenę kilkudziesięciu tysięcy złotych.
Pomimo krytyki ze strony kibiców, federacja nie zmienia swojej strategii. Oficjalnie frekwencja pozostaje wysoka, chociaż transmisje pokazują puste miejsca na trybunach – nie wszystkie stadiony są wyprzedane, a w niektórych przypadkach brakuje nawet kilku tysięcy widzów.
Pisaliśmy o wysokich cenach na mundialu na łamach Business Insider Polska.
Rynek Amerykański Robi Różnicę
Istotnym czynnikiem wzrostu jest również lokalizacja turnieju. Stany Zjednoczone stanowią największy rynek reklamowy na świecie, co znacząco podnosi wartość kontraktów sponsorskich, praw medialnych oraz partnerstw komercyjnych.
To właśnie tam FIFA najłatwiej monetyzuje globalny zasięg piłki nożnej.
- Przeczytaj również: „Mundial nie jest niezbędny do istnienia futbolu”. Były menedżer odsłania kulisy FIFA
Dokąd Trafiają Miliardy
Rekordowe przychody oznaczają równie znaczące wydatki. W cyklu 2023-2026:
- około 4 miliardów dolarów pochłonie organizacja wydarzeń (głównie mundialu),
- kolejne 4 miliardy dolarów zostaną przeznaczone na rozwój i edukację.
Kluczowe programy to FIFA Forward Programme, który przewiduje ponad 2 miliardy dolarów dla krajowych federacji, a także Football Development Fund – 660 milionów dolarów na infrastrukturę i rozwój lokalny.
Trend Wzrostowy Raczej Się Utrzyma
Jak podaje „Rzeczpospolita”, obecna strategia FIFA wskazuje na wyraźny kierunek: maksymalizację przychodów przy jednoczesnym zwiększaniu skali wydarzeń i stosowaniu coraz bardziej zaawansowanych modeli sprzedaży.
Rozwój platform streamingowych, globalizacja rynku praw medialnych oraz dalsza komercjalizacja sportu sugerują, że kolejne cykle mogą przynieść jeszcze wyższe dochody.
Chociaż sportowy triumf mundialu 2026 pozostaje kwestią otwartą, z perspektywy finansowej zwycięzca jest już przesądzony – i jest nim FIFA, jak podaje „Rzeczpospolita”.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
