Stany Zjednoczone i Iran osiągnęły wstępne porozumienie pokojowe, mające na celu zakończenie trwającego konfliktu i otwarcie drogi do normalizacji stosunków. Ceny ropy zanotowały spadek.

Donald Trump za pośrednictwem mediów społecznościowych zapowiedział natychmiastowe otwarcie cieśniny Ormuz oraz zniesienie blokady morskiej. Strony zaplanowały formalne podpisanie paktu na piątek 19 czerwca 2025 r. w Szwajcarii, a poprzedzą je spotkania robocze przygotowujące szczegółowe ustalenia techniczne.
Przeczytaj również: Rząd planuje stopniowe wycofywanie programu CPN. Przewiduje się brak szoków cenowych
Wpis Trumpa: „uruchomcie silniki”
„Umowa z Islamską Republiką Iranu została zawarta. Gratulacje dla wszystkich! Niniejszym w pełni upoważniam do swobodnego otwarcia Cieśniny Ormuz i jednocześnie przyznaję zgodę na natychmiastowe zniesienie blokady morskiej Stanów Zjednoczonych” — napisał Trump na platformie Truth Social.
„Statki świata, przygotujcie się do rejsu. Niech ropa płynie!” — dodał.
W kolejnym wpisie amerykański przywódca podkreślił, że osiągnięte porozumienie przyniesie pokój i bezpieczeństwo całemu regionowi. Zaznaczył, że żaden z jego poprzedników nie zdołał osiągnąć podobnego rezultatu w relacjach z Teheranem.
Irańska agencja Fars przedstawiła inną perspektywę na swobodę żeglugi. Według niej, ruch statków przez cieśninę Ormuz i Zatokę Perską pozostanie pod kontrolą Iranu, który będzie koordynował te działania z Omanem.
Niemniej jednak, na rynku obserwuje się optymizm. Ceny ropy spadały przez kilka dni, a w wykresach z ostatniej nocy widoczny jest kolejny znaczący spadek. W poniedziałek rano ropa brent kosztowała nieco ponad 83 dol. za baryłkę.
businessinsider.com.pl
Pośrednictwo Pakistanu w negocjacjach
Premier Sharif, który pełnił rolę mediatora w negocjacjach, ogłosił zawarcie paktu tuż przed publikacją wpisu przez prezydenta Stanów Zjednoczonych. Pakistański przywódca zaznaczył, że dokument przewiduje natychmiastowe i trwałe zaprzestanie operacji militarnych na wszystkich frontach, w tym w Libanie.
Uroczystość podpisania umowy zaplanowano na 19 czerwca 2025 r. w Szwajcarii. „Po zawarciu porozumienia, mediatorzy zorganizują w bieżącym tygodniu serię spotkań. Te wstępne dyskusje stworzą podstawy pod rozmowy techniczne oraz oficjalną ceremonię podpisania umowy” — napisał Sharif.
W wywiadzie dla Fox News, wiceprezydent J.D. Vance wyraził gotowość do udziału w ceremonii. Nie wykluczył również obecności samego Trumpa, który w poniedziałek udaje się do Francji na szczyt G7.
Przeczytaj również: Czerwony marsz zwycięstwa. Powody, dla których stany republikańskie przeżywają rozkwit [ANALIZA]
Memorandum a irański program atomowy
Wstępny dokument, określany przez strony jako memorandum of understanding, będzie obowiązywał przez 60 dni. W tym okresie Waszyngton i Teheran zamierzają wypracować szczegóły, w tym kwestie dotyczące irańskiego programu nuklearnego.
Zawarcie paktu potwierdził wiceminister spraw zagranicznych Iranu Kazem Gharibabadi, cytowany przez agencję Tasnim. Urzędnik opisał ustalenia jako rezultat presji wojskowej ze strony Teheranu i zapowiedział publikację pełnego tekstu po ceremonii w czwartek 18 czerwca. Zobowiązania mają wejść w życie od piątku.
Gharibabadi zastrzegł jednak, że Iran nie zaakceptuje dokumentu, jeśli nie znajdą się w nim ostateczne żądania Teheranu. Podczas dwumiesięcznych rozmów strona irańska zamierza skupić się na uchyleniu sankcji. Zapowiedział również reakcję Iranu w przypadku wykrycia naruszeń ustaleń przez Waszyngton.
Negocjacje odbywały się w atmosferze napięć między Izraelem, Libanem a Iranem. Teheran od miesięcy wspiera ugrupowania aktywne w regionie, a izraelskie operacje w Libanie wielokrotnie stwarzały ryzyko eskalacji konfliktu. Według wiceszefa irańskiej dyplomacji, modyfikacje tekstu udało się wprowadzić po izraelskim ataku na przedmieścia Bejrutu. Ten incydent okazał się impulsem do zmian w treści dokumentu, a w tle miała miejsce także kluczowa interwencja Białego Domu.
Interwencja Trumpa wobec Netanjahu
Wcześniej „New York Times” informował, że Iran zrezygnował z planowanego ataku odwetowego na Izrael, który miał nastąpić w odpowiedzi na ostrzał stolicy Libanu. Decyzję o odwołaniu ataku poprzedziła interwencja Trumpa, który za pośrednictwem kanałów dyplomatycznych wezwał Teheran do powściągliwości — podała gazeta, powołując się na trzech irańskich urzędników. W kręgach władzy w Iranie trwała debata, czy zareagować militarnie w celu odstraszenia, czy zachować spokój.
Sam Trump publicznie skrytykował działania izraelskiego premiera. — Dlaczego Bibi musiał k… zaatakować? Byłem tak wściekły. Dałem mu znać. On nie ma żadnego, k…, rozsądku — powiedział w rozmowie z Axiosem, odnosząc się do Benjamina Netanjahu.
Cztery filary porozumienia
Już w piątek wysoki rangą przedstawiciel Białego Domu poinformował dziennikarzy, że strony uzgodniły tekst wstępnych ustaleń i oczekują na ich zatwierdzenie. Wskazał, że Iran będzie otrzymywać korzyści gospodarcze etapowo, w miarę realizacji postanowień, w tym demontażu programu nuklearnego oraz wywozu wzbogaconego uranu.
Pakt opiera się na czterech kluczowych założeniach. Pierwsze dotyczy swobody żeglugi w cieśninie Ormuz i zniesienia blokady, co zostało już wcześniej omówione. Drugie zakłada demontaż irańskiego programu jądrowego wraz z przekazaniem stronie amerykańskiej wzbogaconego materiału, który ma zostać zniszczony na miejscu, a następnie wywieziony z kraju. Trzeci filar koncentruje się na długoterminowym pokoju w regionie, a czwarty na systemie inspekcji weryfikujących spełnienie zobowiązań. W zamian Teheran może liczyć na stopniowe łagodzenie sankcji i powrót do globalnej gospodarki.
Urzędnik administracji zdementował pogłoski o przekazaniu Iranowi konkretnych kwot pieniężnych w momencie podpisania dokumentu, wymieniając sumy 12, 6 oraz 1 mld dol. — Irańczycy nie otrzymują niczego w momencie podpisania MOU ani podczas samych negocjacji. Korzyści ekonomiczne uzyskują za realizację swoich zobowiązań — zaznaczył.
Kluczowym elementem dokumentu ma być bezterminowe zobowiązanie Iranu do rezygnacji z pozyskania broni jądrowej. Przedstawiciel Białego Domu określił je jako istotne ustępstwo, na którym prezydentowi USA szczególnie zależało. Po podpisaniu porozumienia rozpocznie się 60-dniowy okres rozmów technicznych poświęconych szczegółom likwidacji programu atomowego oraz wywozu wysoko wzbogaconego uranu.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
