Reforma nadzoru rynku w Unii Europejskiej: Berlin wynegocjował wyjątkowe odstępstwo

Według doniesień brytyjskiego dziennika „Financial Times”, Niemcy uzyskały szczególne odstępstwo dla Deutsche Börse w trakcie negocjacji dotyczących zmian w nadzorze nad europejskimi rynkami finansowymi.

Kanclerz Niemiec Friedrich Merz
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz | Foto: penofoto / Shutterstock

Jak relacjonuje wspomniana gazeta, zgodnie z porozumieniem osiągniętym przez główne gospodarki Unii Europejskiej, niemiecka giełda zachowa swobodę decyzji w kwestii podlegania jurysdykcji krajowego organu regulacyjnego lub nadzorowi ze strony Europejskiego Urzędu Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych (ESMA), którego siedziba znajduje się w Paryżu.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Polska i Niemcy stawiają czoła nowym wyzwaniom

Dowiedz się więcej: Moja wizyta w czeskiej fabryce pociągów ujawniła coś zaskakującego

Ustalenia te zostały wypracowane przez grupę sześciu wiodących gospodarek UE – Niemcy, Francję, Włochy, Polskę, Hiszpanię i Holandię – w kontekście prac nad rewizją systemu nadzoru nad rynkami kapitałowymi. Celem tych modyfikacji jest dążenie do silniejszej integracji europejskich rynków finansowych oraz harmonizacji przepisów obowiązujących największe podmioty w tym sektorze.

Jednocześnie, przyznany wyjątek dla Deutsche Börse rodzi pytania dotyczące faktycznego zaangażowania Berlina w proces tworzenia bardziej spójnego rynku kapitałowego w obrębie UE. Jest to tym bardziej znaczące w obliczu niedawnych wypowiedzi kanclerza Friedricha Merza, który wyrażał poparcie dla koncepcji ustanowienia jednolitej europejskiej giełdy.

ESMA w roli nadzorcy największych instytucji

W ubiegłym roku Komisja Europejska przedstawiła propozycję przekazania ESMA bezpośrednich kompetencji nadzorczych nad kluczową infrastrukturą rynków finansowych, obejmującą między innymi giełdy papierów wartościowych, izby rozliczeniowe, depozyty papierów wartościowych oraz platformy do obrotu kryptowalutami.

W odpowiedzi państwa tworzące grupę E6 uzgodniły wspólne stanowisko, popierające objęcie największych giełd bezpośrednim nadzorem ze strony europejskiego organu regulacyjnego. Dla wielu obserwatorów było to znaczące ustępstwo ze strony Niemiec, które przez lata sprzeciwiały się podobnym rozwiązaniom, powołując się na interesy krajowych interesariuszy.

Dowiedz się więcej: Przejęcie tankowca Smyrtos. Londyn wysyła sygnał Moskwie

Jednakże, jak wynika z informacji przekazanych przez osoby zaznajomione ze szczegółami negocjacji, Deutsche Börse otrzymała możliwość wyboru modelu nadzoru. Według argumentacji przedstawionej przez Berlin, niemiecka grupa operuje wyłącznie na rynku krajowym i – w odróżnieniu od takich podmiotów jak Euronext czy Nasdaq – nie spełnia kryteriów „ogólnoeuropejskiego operatora rynku” (PEMO). W związku z tym, nadzór ze strony ESMA miałby mieć dla niej charakter dobrowolny, a nie obowiązkowy.

Reakcje krytyczne ze strony partnerów

Osiągnięty kompromis spotkał się z niezadowoleniem ze strony niektórych europejskich partnerów. Jeden z przedstawicieli państw należących do grupy E6 przyznał, że propozycja ta „wywołała spore zaskoczenie” wśród pozostałych krajów członkowskich.

Inny urzędnik zaangażowany w rozmowy stwierdził, że „nie do przyjęcia jest sytuacja, w której Deutsche Börse działałaby na innych zasadach niż giełdy w Amsterdamie, Paryżu czy Madrycie„, podkreślając, że największe giełdy w Europie powinny podlegać jednolitym normom nadzorczym.

Niemcy uzasadniają konieczność takiego ustępstwa sprzeciwem władz landu Hesja, gdzie zlokalizowana jest siedziba Deutsche Börse. W ramach niemieckiego systemu federalnego, kwestie związane z nadzorem finansowym w dużej mierze leżą w gestii krajów związkowych.

Przyszłość reformy wciąż niepewna

Stanowisko wypracowane przez grupę E6 wymaga jeszcze uzyskania poparcia co najmniej od dziewięciu dodatkowych państw członkowskich. Reforma napotyka jednak na sprzeciw ze strony grupy mniejszych krajów, na czele z Irlandią i Luksemburgiem, które obawiają się ograniczenia ich wpływu na regulacje dotyczące ich własnych sektorów finansowych.

Nawet jeśli państwa UE osiągną porozumienie, ostateczny kształt przepisów będzie przedmiotem dalszych negocjacji z Parlamentem Europejskim. Liderzy UE dążą do zakończenia całego procesu legislacyjnego przed końcem bieżącego roku, jednak obecne spory wskazują, że droga do głębszej integracji europejskich rynków kapitałowych jest daleka od ukończenia.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *