Zasoby ropy naftowej w Cushing w stanie Oklahoma skurczyły się do poziomu 21 milionów baryłek – przekazuje telewizja CNN. Według analityków stacji, rynek zbliża się do punktu krytycznego.

Magazyny w Cushing stanowią kluczowe źródło zaopatrzenia w ropę naftową na terenie Stanów Zjednoczonych. Z tego miejsca amerykańska ropa gatunku West Texas jest dystrybuowana rurociągami do zakładów przetwórczych w całym kraju. W normalnych okolicznościach Cushing posiada zapasy sięgające około 40 milionów baryłek ropy, a jego pojemność magazynowa wynosi nawet 75 milionów baryłek. Niemniej jednak, według danych Amerykańskiej Agencji Informacji Energetycznej (EIA), aktualne stany magazynowe w Cushing wynoszą 21,6 miliona baryłek.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo:
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Czy w Polsce zabraknie paliwa? Prezes firmy paliwowej przyznaje wprost: czasu jest niewiele
- Tańszych paliw dłużej nie będzie. Ważny komunikat Donalda Tuska
Rekordowe zapotrzebowanie na amerykańską ropę
Gdy rezerwy spadają poniżej poziomu 20 milionów baryłek, możliwości wydobycia z tych zbiorników stają się ograniczone, ponieważ pozostają już głównie osady, których nie można wykorzystać.
W Cushing zaczyna brakować ropy, ponieważ Ameryka stała się ostatecznym ratunkiem dla regionów świata, które zazwyczaj pozyskują ropę i paliwo z Bliskiego Wschodu. Zapotrzebowanie na amerykańską ropę osiągnęło rekordowy poziom w okresie konfliktu z Iranem, a surowa ropa wypływa z Cushing w szybszym tempie, niż amerykańscy producenci są w stanie odbudować zapasy.
- Tyle Władimir Putin wydaje na wojnę. Miliardy rubli znikają w ciągu godziny
Zasoby ropy naftowej w najbardziej uprzemysłowionych państwach świata uszczuplają się o 6,3 miliona baryłek dziennie, a według danych EIA wynoszą zaledwie 2,6 miliarda baryłek. Jest to poziom o zaledwie 100 milionów baryłek powyżej progu bezpieczeństwa operacyjnego – zaznaczył w rozmowie z CNN David Oxley, główny ekonomista ds. surowców w Capital Economics.
Zapasów ropy naftowej nie można opróżnić do ostatniej kropli, tak jak paliwa w samochodzie. Poniżej określonego progu rurociągi nie są w stanie utrzymać wymaganego ciśnienia, a zakłady przetwórcze nie są w stanie dostarczać produktów do odbiorców.
Przy tak błyskawicznym wyczerpywaniu się zapasów, światowy rynek ropy naftowej może znaleźć się w strefie ryzyka w ciągu najbliższego miesiąca. Nawet niewielkie zakłócenia mogą spowodować panikę na rynku. Ceny mogą stać się ekstremalnie zmienne z dnia na dzień, a awaria rurociągu, pożar w rafinerii lub nawet niekorzystne warunki atmosferyczne mogą znacząco podnieść ceny ropy i gazu.
- Donald Trump ogłosił przełom. Iran: będziemy pobierać opłaty
W przeszłości, za każdym razem gdy poziom ropy składowanej w Cushing zbliżał się do minimalnych poziomów operacyjnych, ceny paliw osiągały rekordowe wartości – miało to miejsce w latach 2008, 2022 i 2023 – podkreśliła stacja, dodając, że podobna sytuacja może powtórzyć się w ciągu najbliższych tygodni.
— W obecnej chwili podnosimy alarm – stwierdził Mike Sommers, prezes Amerykańskiego Instytutu Naftowego. — Niespotykane dotąd poziomy zapasów osiągają punkt krytyczny – dodał Neil Chapman, wiceprezes ExxonMobil, podczas konferencji w Nowym Jorku pod koniec maja. — Gdy osiągnie się ten punkt, ceny gwałtownie wzrosną – uzupełnił.
- Administracja Trumpa blokuje nowe modele AI. Chodzi o bezpieczeństwo
Cena ropy naftowej może z łatwością przekroczyć 90 dolarów, zmierzając w kierunku 140–160 dolarów za baryłkę w nadchodzących miesiącach, a cena gazu może przekroczyć 5 dolarów, jeśli cieśnina Ormuz nie zostanie w pełni otwarta – ocenił Oxley.
Jeśli jednak sytuacja nie ulegnie poprawie do końca roku, ceny będą musiały wzrosnąć znacznie bardziej, zbliżając się do 200 dolarów za baryłkę – przewiduje Alan Gelder, dyrektor ds. rafinerii, chemikaliów i rynków ropy naftowej w Wood Mackenzie.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
