W czwartek parlament przyjął nową ustawę zakazującą patostreamingu. Wprowadza ona kryminalizację rozpowszechniania w sieci materiałów, które przedstawiają popełnienie czynu zabronionego lub symulują popełnienie takiego czynu.

Głosowanie zakończyło się wynikiem 419 za, 19 przeciw i jednym wstrzymującym się.
Ustawa stanowi, że kto w celu zdobycia korzyści finansowych lub osobistych publicznie udostępnia materiały ukazujące popełnienie czynu zabronionego, za który grozi kara pozbawienia wolności, a także znęcanie się nad zwierzęciem, jego zabicie lub poniżające traktowanie innej osoby, nawet za jej zgodą, podlega karze więzienia.
Wśród wymienionych czynów zabronionych znajdują się te, za które grozi kara minimum pięciu lat pozbawienia wolności – między innymi umyślne przestępstwa przeciwko życiu lub zdrowiu, wolności, wolności seksualnej, obyczajowości, rodzinie i opiece, popełnione z użyciem przemocy. Dotyczy to również znęcania się nad zwierzętami i głowonogami lub ich zabijania, naruszenia nietykalności cielesnej w sposób prowadzący do poniżenia lub upokorzenia, a także działań związanych z organizacją gier losowych.
Osoby, które udostępniają w internecie treści ukazujące popełnienie czynu zabronionego wobec osoby niepełnoletniej, będą mogły zostać skazane na karę od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.
Zgodnie z przepisami ustawy, nie podlegają karze działania podjęte w ramach twórczości artystycznej, działalności o charakterze edukacyjnym, dziennikarskim, naukowym lub w celu ochrony dobra publicznego.
Inicjatywę legislacyjną podjęli posłowie, reprezentujący zarówno ugrupowania rządzące, jak i opozycję. Projekt ustawy w tej sprawie został pierwotnie złożony przez posłów PiS, a następnie przez posłów KO. Poseł Michał Wójcik (PiS) postulował połączenie obu projektów i ich wspólne rozpatrzenie.
Projekt ustawy został skierowany do dalszych prac w Senacie.
Termin „patostream” powstał z połączenia słów „patologia” i „stream” (co po angielsku oznacza strumień). Określa on nagrywanie, publikowanie lub transmitowanie na żywo materiałów zawierających treści wulgarne, obsceniczne, szokujące lub brutalne.
Nie sądziłem, że w Sejmie przyjdzie mi pytać patostreamera przestępcę Magicala o to, kto go wprowadził do Sejmu. 🤯A patostreamera Daniela Zwierzyńskiego i jego partnerkę patostreamerkę wprowadził Łukasz Mejza. I to kiedy posłowie kończą prace nad ustawą, która przewiduje nawet… pic.twitter.com/ioWXQXoSyz
— Patryk Michalski (@patrykmichalski) June 11, 2026
iżu/ akar/
