Zatrzymanie Leszka Kraskowskiego. Śledczy podają nowe szczegóły

Dziennikarz Leszek Kraskowski został zatrzymany na okres trzech miesięcy w ramach tymczasowego aresztowania, z powodu nielegalnego posiadania broni oraz kierowania gróźb pod adresem komendanta powiatowego policji w Piasecznie. W swojej wypowiedzi dla portalu Onet, prok. Piotr Antoni Skiba przekazał nowe szczegóły dotyczące aresztowania.

Zatrzymanie Leszka Kraskowskiego. Śledczy podają nowe szczegóły 2

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba

Foto: PAP/Paweł Supernak

Bartosz Lewicki

– Mężczyzna skierował wobec komendanta groźby, które podlegają karze, z uwagi na fakt, że komendant nie zajął się osobiście jego sprawą. W treści wiadomości napisał, że zmierza z pistoletem określonej marki, aby zastrzelić komendanta, a także że będzie próbował unieszkodliwić każdego, kto stanie mu na drodze, i ostatecznie popełni samobójstwo – przekazał w rozmowie z Onetem prok. Skiba, który pełni funkcję rzecznika Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Ta instytucja przejęła prowadzenie postępowania wobec dziennikarza. Powodem decyzji o przejęciu sprawy przez prokuraturę było stałe współdziałanie prokuratury w Piasecznie z lokalną policją, gdzie komendant jest osobą pokrzywdzoną.

Reklama Reklama

– Jak w takiej sytuacji powinni zareagować funkcjonariusze policji, prokuratury i wymiaru sprawiedliwości, wiedząc, że zaledwie miesiąc wcześniej, w odległości 20 km, w Raszynie, ten sam mężczyzna zastrzelił z broni nieposiadającej legalnego zezwolenia swoją byłą małżonkę? Nie widzę podstaw, aby traktować pana redaktora odmiennie niż kogokolwiek innego. Jego wypowiedzi, nacechowane silnymi emocjami, sprawiają, że czyn, który mógł zostać popełniony, oraz jego zachowanie, są oceniane w oderwaniu od obowiązujących przepisów prawa karnego – dodał prokurator. 

Przestępczość Leszek Kraskowski aresztowany. Padają pytania o tajemnicę dziennikarską

Na zlecenie Prokuratury Rejonowej w Piasecznie zatrzymano dziennikarza Leszka Kraskowskiego. Trzy dni później, dziewiątego czerwca, Sąd Rejonowy w Piasecz…

Śledczy rozważają możliwość opublikowania treści wiadomości e-mail, która została skierowana do komendanta. Ostateczna decyzja w tej sprawie zostanie podjęta po tym, jak prokurator zapozna się z całością zebranego materiału dowodowego.

Zarzuty postawione Leszkowi Kraskowskiemu dotyczą również faktu posiadania przez niego broni. – Prokuratura oświadcza, że posiadał on bez wymaganego zezwolenia broń palną w postaci pistoletu gazowego produkcji włoskiej oraz 54 sztuki amunicji. Według nieoficjalnych informacji uzyskanych przez Onet, pistolet ten został odnaleziony i zabezpieczony podczas rewizji samochodu należącego do Leszka Kraskowskiego. 

Z informacji przekazanych przez źródła portalu wynika, że najprawdopodobniej chodziło o pistolet gazowy marki Bruni P-4, kalibru 9 mm lub podobny model. W przypadku takiej broni rzeczywiście wymagane jest posiadanie stosownego pozwolenia. Ustalenia Onetu wskazują jednak, że marka broni wymieniona w treści wiadomości e-mail do komendanta nie jest identyczna z tą, która została zabezpieczona. 

Czy sprawa reakcji na pogróżki wobec Leszka Kraskowskiego stała się przyczyną wysłania maila do komendanta?

Z informacji przekazanych przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie wynika, że dziennikarz nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. – Odmówił składania wyjaśnień w kwestii posiadania broni. Podobnie w zakresie kierowania gróźb karalnych wobec Komendanta Powiatowego Policji w Piasecznie, odmówił złożenia zeznań i przedstawił własną wersję wydarzeń, sugerując, że sprawcą przestępstwa nie jest on sam, lecz osoba, która groziła mu nożem w innej sprawie – podkreśla prok. Skiba.

Prawo karne Były dziennikarz śledczy aresztowany za rozbój

Były dziennikarz śledczy stacji TVN i RMF FM, dwukrotny laureat nagrody Grand Press, Jacek B., został zatrzymany pod zarzutem rozboju – informuje Polsat News. Wraz z nim…

Leszek Kraskowski jest znany przede wszystkim ze swoich publikacji dotyczących afery związanej z deweloperem Polnord i powiązań tej sprawy z posłem Koalicji Obywatelskiej Romanem Giertychem. W internecie pojawiają się spekulacje, że to właśnie z tego powodu ktoś miał mu grozić nożem. W związku z reakcją policji na te pogróżki, dziennikarz miał skierować groźby pod adresem komendanta piaseczyńskiej policji. 

Prokuratura przedstawiła argumenty przemawiające za zastosowaniem wobec dziennikarza trzymiesięcznego aresztu. – Zebrany materiał dowodowy wskazuje na wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przez Leszka K. zarzucanych mu czynów (…) W odniesieniu do kierowania gróźb karalnych za pośrednictwem internetu, istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że wiadomość e-mail przesłana z zabezpieczonej poczty elektronicznej, zawierająca groźby pozbawienia życia Komendanta Powiatowego Policji w Piasecznie, została wysłana z adresu należącego do Leszka K. – wyjaśnia prok. Piotr Antoni Skiba. – Ponadto, fakt ujawnienia broni palnej przy podejrzanym oraz zdjęcia załączone do wiadomości e-mail wysłanej do policji, świadczą o tym, że mógł on podjąć kroki zmierzające do realizacji przestępstwa, które zapowiedział w swojej wiadomości – dodaje.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *