Polka uniewinniona w Londynie za znęcanie się nad dziećmi, wyszła z więzienia przed terminem. Nie została deportowana do kraju.

Wielka Brytania: Polka skazana za znęcanie się nad dziećmi wyszła z więzienia po 14 miesiącach. Nie została deportowana.

Polka uniewinniona w Londynie za znęcanie się nad dziećmi, wyszła z więzienia przed terminem. Nie została deportowana do kraju. 2

Roksana Ł. przyznała się do siedmiu zarzutów, jednak została uznana winną dodatkowych 14 przez ławę przysięgłych

Foto: EPA/NEIL HALL, METROPOLITAN POLICE

Izabela Kacprzak

Niemal rok temu Sąd Koronny w Kingston, w Londynie, wydał wyrok wobec 22-letniej obywatelki Polski, Roksany Ł., za krzywdzenie dzieci poniżej 16. roku życia. Kobieta znęcała się nad 21 niemowlętami i małymi dziećmi w dwóch placówkach opieki w Londynie – Riverside Nursery w Twickenham oraz Little Munchkins w Hounslow. Przewinienia miały miejsce między październikiem 2023 r. a czerwcem 2024 r., podczas gdy Polka pracowała jako opiekunka wczesnoszkolna.

Reklama Reklama

Roksana Ł. złożyła przyznanie się do siedmiu zarzutów, lecz ława przysięgłych uznała ją winną kolejnych 14. Dowody zebrane przeciwko Polce były wstrząsające. Jak wynika z komunikatu Brytyjskiej Prokuratury Koronnej (Crown Prosecution Service), pracownicy żłobka zgłosili w czerwcu 2024 r. niepokojące zachowanie kobiety, a jeden z nich był naocznym świadkiem, jak podejrzana szczypała dzieci pod ubraniami. W konsekwencji wezwano policję.

„Funkcjonariusze przeprowadzili analizę nagrań z monitoringu obejmujących kilka dni czerwca 2024 r. Materiał filmowy ukazał, jak Ł. szczypała i drapała dzieci pod odzieżą – w okolicy rąk, nóg i brzuchów. W ciągu dnia niektóre dzieci były poddawane takim działaniom nawet kilkadziesiąt razy. Większość płakała i oddalała się od Ł. po tych incydentach. Inne akty przemocy obejmowały kopnięcie leżącego na podłodze dziecka, rzucenie innego na materac w sali do spania oraz agresywne zakrywanie ust małemu dziecku, które zaczynało płakać”.

Roksana Ł., po sześciotygodniowym procesie została skazana na osiem lat więzienia, które mogłaby opuścić po czterech latach odsiadki. Tak się jednak nie stało.

Prokurator Gemma Burns z Crown Prosecution Service określiła te czyny jako „wyjątkowe okrucieństwo”, podkreślając, że „odrażające traktowanie bezbronnych ofiar trwało przez wiele miesięcy”. Wcześniejsze sygnały o możliwej przemocy wobec dzieci przez Polkę również się pojawiały. Według ustaleń prokuratury, kilku rodziców dzieci będących pod opieką Polki zgłaszało „nietypowe obrażenia i zasinienia już w marcu i maju 2024 r.”. Brytyjska prokuratura stwierdziła, że „opinie biegłych wykazały, iż lokalizacje zasinień (takie jak uszy, pachy i przedramiona) były typowe dla śladów po szczypaniu, co czyniło mało prawdopodobnym, by powstały w wyniku przypadkowych urazów”.

Po procesie trwającym sześć tygodni, Roksana Ł. została skazana na osiem lat pozbawienia wolności, z możliwością wcześniejszego zwolnienia po odbyciu czterech lat kary. Jednakże, tak się nie stało.

Early Removal Scheme (ERS) w Wielkiej Brytanii to program umożliwiający wcześniejsze wydalenie z Wielkiej Brytanii zagranicznych więźniów, którzy odbywają karę pozbawienia wolności i nie mają prawa pozostać w kraju

Pod koniec maja bieżącego roku brytyjskie media poinformowały, że Roksana Ł. opuściła już zakład karny. O deportacji Polki, skazanej na osiem lat więzienia, napisał na portalu BBC Matt Hutchinson. „23-letnia Ł. została we wrześniu ubiegłego roku skazana na osiem lat więzienia, jednak w lutym tego roku została deportowana do Polski po odbyciu 14 miesięcy kary, wliczając okres tymczasowego aresztowania. Zostało to zrealizowane w ramach rządowego programu przyspieszonego wydalania obcokrajowców (Early Removal Scheme)” – relacjonuje londyński dziennikarz BBC.

Early Removal Scheme (ERS) w Wielkiej Brytanii to program umożliwiający wcześniejsze wydalenie z Wielkiej Brytanii zagranicznych więźniów odbywających karę pozbawienia wolności, którzy nie mają legalnego prawa pobytu w kraju. Na brytyjskich stronach rządowych można przeczytać: „Od 2024 r. maksymalny okres wcześniejszego usunięcia został zwiększony do około 545 dni (18 miesięcy) przed terminem zwolnienia. Celem programu jest jednoczesne ograniczenie liczby osadzonych w zakładach karnych oraz przyspieszenie deportacji osób, które po odbyciu kary i tak miałyby zostać usunięte z Wielkiej Brytanii”. Roksana Ł., zakładając, że musiałaby odbyć minimum połowę kary, nie kwalifikuje się do tego programu.

Polityka Tysiące cudzoziemców do wydalenia

Polska deportuje tylko ułamek tych, którzy powinni opuścić nasz kraj. W rejestrze osób niepożądanych jest już 31 tys. cudzoziemców – ujawnia „Rzecz…

Matt Hutchinson dodaje: „Może się okazać, że w Polsce nie poniesie już żadnych dalszych konsekwencji. Brytyjskie Ministerstwo Sprawiedliwości poinformowało, że »ma dożywotni zakaz powrotu do Wielkiej Brytanii«”. Według dziennikarza, „los Ł. znajduje się teraz w gestii polskich władz”. Cytowany przez BBC rzecznik ministerstwa sprawiedliwości podkreślił, że „ten rząd sprawnie deportuje obcokrajowców skazanych za przestępstwa. W ubiegłym roku deportowano ponad 5000 takich osób, co oznacza wzrost o 14 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim”. 

Portal sugeruje, że „choć brytyjskie władze poinformowały polskich odpowiedników o wyrokach Polki, nadal istnieje możliwość, że ponownie będzie mogła pracować z dziećmi”.

Polskie służby: Roksana Ł. nie została do nas deportowana

Co stało się z Polką, która opuściła więzienie? Kiedy została deportowana, co wiedzą polskie służby na jej temat? „Rzeczpospolita” zwróciła się z zapytaniem do Ministerstwa Sprawiedliwości oraz MSWiA.

Roksana Ł. oficjalnie nie była deportowana do Polski, nie przekroczyła polskiej granicy 

MSWiA dla „Rzeczpospolitej”

„Z informacji uzyskanych od służb podległych MSWiA i Ministerstwa Sprawiedliwości wynika, że pani Roksana Ł. oficjalnie nie została deportowana do Polski, nie przekroczyła polskiej granicy ani w ramach procedury przekazania osób skazanych w celu dalszego wykonywania orzeczonej kary przez sąd brytyjski, ani w trybie readmisji, ani w ramach innych formalnych ustaleń między Polską a Wielką Brytanią. Strona brytyjska nie przedstawiła stronie polskiej wymaganej dokumentacji w tym zakresie” – brzmi odpowiedź Wydziału Obsługi Mediów MSWiA.

Na platformie LinkedIn w Wielkiej Brytanii, Roksana Ł. zamieściła tylko jedną informację dotyczącą swojego doświadczenia zawodowego: pracowała jako kelnerka.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *