Według Izby Administracji Skarbowej w Katowicach, nielegalny podmiot został obciążony sankcją administracyjną wynoszącą aż 20 milionów złotych.

Jest to rezultat dokładnej weryfikacji, która ujawniła ogromną skalę nielegalnych działań.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Żurnalista na celowniku UOKiK. Wiemy, co mu grozi
Zobacz również: Wynagrodzenia w Polsce znacznie poszły w górę. Eksperci sygnalizują potencjalne konsekwencje
Milionowe transakcje pod czujnym okiem służb celnych
Wykryciem procederu zajęli się funkcjonariusze ze Śląska, którzy szczegółowo zbadali księgowość oraz operacje transportowe podejrzanej firmy.
„Pracownicy oraz funkcjonariusze Śląskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Katowicach (ŚUCS) przeprowadzili kontrolę podmiotu z siedzibą w województwie śląskim. ŚUCS ustalił, że w okresie od 1 stycznia do 23 czerwca 2023 r. przedsiębiorstwo sprzedało poza Unię Europejską 177 pojazdów i jeden motocykl” — czytamy w komunikacie Izby.
Funkcjonariusze celno-skarbowi metodycznie prześledzili trasy, którymi przemieszczały się luksusowe pojazdy. Oficjalnie opuszczały one terytorium Wspólnoty z innym niż rzeczywiste miejscem przeznaczenia, jednak faktycznie, przy wykorzystaniu pośrednictwa Białorusi, błyskawicznie trafiały do Federacji Rosyjskiej.
Tam ekskluzywne samochody były bez żadnych przeszkód rejestrowane przez nowych nabywców. Śledczy oszacowali, że łączna wartość rynkowa wywiezionych w ten sposób pojazdów i motocykla przekroczyła niewiarygodną sumę 19 milionów euro.
Dowiedz się więcej: Ministerstwo Energii planuje wsparcie dla SMR-ów. Poznajcie zarysy nowej strategii
Najwyższa możliwa kara za pełną świadomość sytuacji
Organy podatkowe nie stwierdziły żadnych okoliczności łagodzących w działaniach firmy. Przedsiębiorca działał z premedytacją, mając pełną świadomość naruszania międzynarodowego prawa i dostarczania towarów na rynek objęty ograniczeniami.
„Po przeprowadzeniu postępowania administracyjnego Naczelnik Śląskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Katowicach wydał decyzję nakładającą na spółkę karę w wysokości 20 milionów złotych. Urząd zastosował maksymalny wymiar kary ze względu na skalę procederu oraz świadomość przedsiębiorcy, że towar ostatecznie trafia do rosyjskiego odbiorcy” — wyjaśniają przedstawiciele KAS.
Przedstawiciele administracji skarbowej podkreślają, że śląski przedsiębiorca w rażący sposób naruszył przepisy zawarte w rozporządzeniu Rady (UE) z dnia 31 lipca 2014 r. Ten dokument, sukcesywnie rozszerzany po kolejnych etapach rosyjskiej agresji, dotyczy środków zaradczych związanych z działaniami Rosji destabilizującymi sytuację na Ukrainie.
Prawo unijne kategorycznie zabrania sprzedaży, dostarczania, transportu czy eksportu dóbr luksusowych na rzecz jakichkolwiek osób fizycznych lub prawnych na terenie Rosji. Incydent ze Śląska ma stanowić wyraźne ostrzeżenie dla innych firm poszukujących zysków w szarej strefie sankcyjnej.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
