Ministerstwo Energii przygotowuje wsparcie dla małych reaktorów modułowych. Przedstawiamy założenia nowej mapy drogowej

Dotarliśmy do kluczowych założeń dokumentu, który ma stanowić podstawę dla budowy w Polsce małych reaktorów jądrowych (SMR). Pojawia się jednak pytanie, jak na te ambitne plany wpłyną napięcia między Orlenem a Synthosem. Polski gigant paliwowy i firma jednego z najzamożniejszych obywateli miały ze sobą współpracować, lecz ta kooperacja napotyka trudności.

Naszym celem, zadaniem i ambicją jest, aby nasz partner czerpał zyski z naszej współpracy, a nie na nas — powiedział niedawno prezes Orlenu, Ireneusz Fąfara. To stwierdzenie wiele mówi o atmosferze panującej między spółkami, które mają wprowadzić Polskę w nową erę energetyki jądrowej, wykorzystując SMR-y.

Według posiadanych przez nas informacji, w połowie bieżącego tygodnia Ministerstwo Energii ma przedstawić zaktualizowaną wersję Programu Polskiej Energetyki Jądrowej (PPEJ) po przeprowadzonych konsultacjach. Jest to strategiczny dokument określający kierunki rozwoju energetyki jądrowej w Polsce. Zakłada on budowę dwóch dużych elektrowni.

W kontekście SMR-ów, technologii będącej w fazie rozwoju, dokument jedynie wspomina. Temu zagadnieniu ma zostać poświęcony odrębny dokument – tzw. mapa drogowa dla SMR-ów. Jej prezentacja planowana jest wkrótce po publikacji PPEJ.

W Business Insider poznaliśmy szczegóły tego planu. Jeden z naszych rozmówców ujawnia również, co nieoficjalnie mówi się o podejściu Orlenu do tych przedsięwzięć.

Dowiedz się więcej: Śledztwo CBA sięga obecnej władzy. Odsłaniamy kulisy afery w ministerstwie klimatu [TYLKO U NAS]

Niemniej jednak, między PPEJ a mapą drogową występują znaczące różnice. PPEJ bardzo precyzyjnie określa konkretne cele wraz z harmonogramem. Z kolei mapa drogowa ma zdefiniować ramy współpracy na linii państwo – inwestorzy w SMR-y.

Czytaj również: Wszystko o planie na drugą atomówkę w Polsce. Rozstrzygnie polityka i kasa

Mapa drogowa dla SMR-ów zdefiniuje formy wsparcia ze strony państwa

Zgodnie z dotychczasowymi zapowiedziami, mapa drogowa ma określić ramy kooperacji między sektorem SMR, inwestorami a państwem, zapewniając elastyczność w relacjach. Dokument ten ma mieć około 20 stron.

Nasze źródła zbliżone do kręgów rządowych wskazują, że mapa będzie zawierać zapowiedź wsparcia technologii SMR przez państwo za pośrednictwem kontraktów różnicowych oraz gwarancji Skarbu Państwa. — Będą to dostępne opcje, a nie gwarancje dla wszystkich chętnych — zaznacza nasz rozmówca.

Między innymi z takich form wsparcia państwowego korzysta pierwsza polska elektrownia jądrowa, budowana w miejscowości Choczewo nad morzem.

Dokument – dodaje źródło – będzie również zawierał zapis o tym, że istotne zastosowanie dla tej technologii znajdą systemy ciepłownicze oraz sektor przemysłowy.

Mapa drogowa dla SMR-ów nie przewiduje natomiast uproszczeń w procesie ich budowy. — Na obecnym etapie proces licencjonowania małych reaktorów nie zostanie uproszczony, ze względu na fakt, iż są to nowe technologie. Docelowo jednak takie uproszczenie jest możliwe — słyszymy.

Wizualizacja elektrowni wykorzystującej reaktor BWRX-300
Wizualizacja elektrowni wykorzystującej reaktor BWRX-300 | GE Hitachi

Polskie Elektrownie Jądrowe mogłyby zaangażować się w projekty SMR

Nasi rozmówcy zwracają uwagę na jeszcze jeden nowy aspekt tej sprawy – w inwestycje w SMR-y mogą zostać zaangażowane również Polskie Elektrownie Jądrowe (PEJ). Kwestia ta jednak nie zostanie uwzględniona w mapie drogowej.

Spółka PEJ jest inwestorem pierwszej polskiej elektrowni jądrowej. — Obecnie w Polsce PEJ posiadają największe kompetencje w dziedzinie energetyki jądrowej i rząd zamierza je optymalnie wykorzystać — zaznacza nasz rozmówca. Z jego wypowiedzi wynika, że w przypadku SMR-ów PEJ mogłaby jednak pełnić inną rolę niż inwestora.

— Polski rynek nie jest obecnie przygotowany do tego, aby projekty jądrowe były realizowane przez kilka spółek, a każda z nich budowała własne kompetencje w tym obszarze. Nie ma to uzasadnienia finansowego ani racjonalnego. Z tej perspektywy jest zasadne, aby PEJ mogły wykorzystać swoje już bogate doświadczenie we współpracy z podmiotami takimi jak Orlen czy OSGE (Orlen Synthos Green Energy) — słyszymy.

Jaką rolę PEJ mogłyby odegrać we współpracy z OSGE? — Zasady współpracy muszą ustalić same spółki. Atutem PEJ jest wyspecjalizowany zespół, który zajmuje się przygotowaniem licencjonowania, raportem bezpieczeństwa wstępnego, przeprowadził procedury lokalizacyjne oraz związane z uzyskiwaniem niezbędnych pozwoleń (permitting). Może się zatem podzielić tymi kompetencjami na przykład właśnie z OSGE. Czy to w roli wykonawcy, czy partnera — każda z tych formuł jest obecnie otwarta — pada odpowiedź.

Napięcia na linii Orlen-Synthos

Pojawia się jednak pytanie, jak na ambitne plany rozwoju SMR-ów w Polsce wpłynie atmosfera panująca między udziałowcami spółki Orlen Synthos Green Energy (OSGE). Jest ona odpowiedzialna za najbardziej zaawansowany projekt SMR w Polsce, oparty na reaktorach BWRX-300. Po 50 proc. udziałów w spółce posiadają Orlen oraz Synthos Michała Sołowowa.

Ostatnie wypowiedzi prezesa Orlenu, Ireneusza Fąfary, sugerują, że współpraca między udziałowcami spółki nie przebiega gładko.

28 maja Fąfara poinformował, że Orlen prowadzi negocjacje z partnerem w sprawie warunków współpracy przy realizacji projektu SMR we Włocławku. Jest to preferowana lokalizacja dla pierwszej inwestycji w mały reaktor jądrowy w Polsce. Jej uruchomienie planowane jest na początek lat trzydziestych XXI wieku.

Prezes Orlenu podkreślił w tym kontekście: — Naszym celem, zadaniem i ambicją jest, aby nasz partner czerpał zyski z naszej współpracy, a nie na nas.

— Wierzymy, że ta innowacyjna technologia ma szansę zaistnieć na rynku, mimo że jeszcze nie funkcjonuje. Natomiast sposób zaangażowania Orlenu w ten projekt od początku oceniamy jako nieprawidłowy. Nasza pozycja w spółce była nieadekwatna do wkładu finansowego, który wnieśliśmy, a jednocześnie nasz wkład finansowy był zdecydowanie wyższy niż naszego partnera. Dlatego rozpoczęliśmy negocjacje z partnerem — argumentował Ireneusz Fąfara.

Premier Donald Tusk podczas posiedzenia Rady Gabinetowej w lutym 2024 r. mówił o analizach służb specjalnych, z których wynikało, że spółka OSGE została powołana w okresie rządów PiS z naruszeniem interesu państwa polskiego.

O wątpliwościach dotyczących tego projektu wspominał już wcześniej, podczas expose w grudniu 2023 r. Przypomniał, że jeszcze za rządów PiS szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego wydał negatywną opinię ws. wniosków OSGE o sześć decyzji zasadniczych dla planowanych SMR-ów. Nie przeszkodziło to jednak ówczesnej minister klimatu, Annie Łukaszewskiej-Trzeciakowskiej, w rządzie Mateusza Morawieckiego, w wydaniu tych decyzji.

Co istotne, już za obecnych rządów prokuratura – o czym jako pierwszy informował Business Insider pod koniec grudnia 2025 r. – umorzyła postępowanie w tej sprawie.

Nasi rozmówcy wskazują, że z jednej strony dbanie o interes spółki jest obowiązkiem władz Orlenu. Jednak z drugiej strony, jak ocenia jedno z naszych źródeł, w Polsce „podejście spółek energetycznych jest takie, że liczą się krótkoterminowe działania, szybkie sukcesy i premie”. — A to zapewniają inwestycje w elektrownie gazowe, instalacje fotowoltaiczne czy farmy wiatrowe. Nikt nie chce budować atomu ani generalnie podejmować się długoterminowych przedsięwzięć — słyszymy.

— Panuje awersja do ryzyka, strach przed podejmowaniem decyzji. Menedżerowie w spółkach nie mają zatem motywacji, by to robić. Dla nich korzystne są „szybkie trafienia” — podsumowuje nasze źródło.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *