Dziennikarza Leszka Kraskowskiego zatrzymano. Między innymi Wojciech Czuchnowski stanął w jego obronie.

Na polecenie Prokuratury Rejonowej w Piasecznie zatrzymano dziennikarza Leszka Kraskowskiego. Trzy dni później, 9 czerwca, Sąd Rejonowy w Piasecznie zastosował wobec niego trzymiesięczny areszt. Według doniesień medialnych, dziennikarz miał wysłać maila z pogróżkami do komendanta policji w podwarszawskim Piasecznie.

Dziennikarza Leszka Kraskowskiego zatrzymano. Między innymi Wojciech Czuchnowski stanął w jego obronie. 2

Leszek Kraskowski na ceremonii wręczenia nagród Grand Press 2007 w kategorii News

Fotografia: PAP/Paweł Supernak

Bartosz Lewicki

Leszek Kraskowski został zatrzymany w sobotę 6 czerwca około godziny 19:40. Tego samego dnia – zdaniem prokuratury – miał wysłać drogą mailową groźby w kierunku komendanta piaseczyńskiej policji Macieja Cepila. W trakcie przeszukania przeprowadzonego u dziennikarza odnaleziono broń gazową.

Reklama Reklama

Jak informuje portal Niezależna.pl, cała sytuacja miała swój początek w internetowym sporze z publicystą Janem Pińskim. Kraskowski, cytowany przez wspomniany serwis, określił Pińskiego jako „nieformalnego rzecznika Romana Giertycha”. W związku z tym do sądu w Warszawie wpłynął prywatny akt oskarżenia Pińskiego o zniesławienie. Portal Radia Wnet podaje, że Leszek Kraskowski przebywał wówczas w Albanii i nie miał możliwości odebrania korespondencji kierowanej na jego polski adres. Odnosząc się do tej sytuacji, Kraskowski opublikował w mediach społecznościowych wpis, w którym stwierdził, że policja go nie ochroni, w związku z czym postanowił „wziąć sprawy w swoje ręce”.  

O aresztowaniu dziennikarza doniosły między innymi serwisy Niezależna.pl, wPolityce.pl oraz Radio WNET. Jak podkreślały media, czynności zatrzymania, aresztowania oraz przeszukania domu i samochodu dziennikarza odbyły się bez obecności jego obrońcy. 

Wojciech Czuchnowski z „Gazety Wyborczej” oferuje pomoc

Wojciech Czuchnowski z „Gazety Wyborczej” zaoferował osobiste poręczenie za aresztowanego dziennikarza. „Sprawa aresztowania Leszka Kraskowskiego nie daje mi spokoju” – napisał na platformie X, publikując treść swojego listu otwartego skierowanego do ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka. 

„Aresztowanie dziennikarza, który w swoich publikacjach wyraża krytykę wobec władzy, na tak długi okres (najdłuższy przewidziany w KPK), musi budzić niepokój i liczne wątpliwości” – czytamy w liście. 

 Podkreślił jednocześnie, że „nie zgadzam się fundamentalnie z Leszkiem Kraskowskim, wielokrotnie negatywnie oceniałem jego publikacje oraz wnioski wyciągane na podstawie materiałów zebranych na ich potrzeby”. „Nie ma to jednak znaczenia, ponieważ obawiam się, że zarzuty dotyczące popełnienia przez niego gróźb karalnych wobec Komendanta Policji w Piasecznie, mogą opierać się na nieporozumieniu”.

„Niemądra i niedopuszczalna groźba zastrzelenia Komendanta, sformułowana w mailu, była najprawdopodobniej nieodpowiedzialną prowokacją ze strony Kraskowskiego, który był niezadowolony z reakcji policji na zgłoszone przez niego zagrożenie. Nie oceniając, na ile zgłoszone przez Kraskowskiego okoliczności były prawdziwe, jestem przekonany, że nie miał on zamiaru realizacji swoich pogróżek wobec Komendanta” – napisał dziennikarz „Gazety Wyborczej”. 

Prawo karne Były dziennikarz śledczy zatrzymany za rozbój

Były dziennikarz śledczy TVN i RMF FM, dwukrotny zdobywca nagrody Grand Press Jacek B. został zatrzymany pod zarzutem rozboju – informuje Polsat News. Wraz z trze…

Przypomniał również, że „areszt w Polsce od lat jest nadużywany, często traktuje się go jako środek zastępczy dla kary”. „Polska polityka aresztowa regularnie spotyka się z krytyką ze strony organów sądowych Unii Europejskiej. Wielokrotnie zwracano uwagę na przewlekłość i nadmierność stosowania tej sankcji. Sytuacji nie poprawia fakt, że – wbrew postulatom obrońców praw człowieka – sprawy aresztowe w Polsce toczą się za zamkniętymi drzwiami” – napisał Czuchnowski. 

„Nie wiemy nawet, czy Leszek Kraskowski miał prawnika”

Według listu otwartego Wojciecha Czuchnowskiego, „areszt jest skrajnie surowym i dolegliwym środkiem zapobiegawczym dla sprawcy”. „Ludzie wychodzą z aresztu złamani, z ruiną życia osobistego i zawodowego. Czy Leszek Kraskowski zasługuje na taką karę? Zwracam uwagę, że jest on człowiekiem po ciężkich doświadczeniach osobistych. Areszt może stanowić dla niego realne zagrożenie” – napisał, dodając, że opinia publiczna „powinna niezwłocznie poznać uzasadnienie decyzji sądu, jak i materiał dowodowy zebrany przez prokuraturę, która wnioskowała o zastosowanie aresztu”. „Na chwilę obecną nie wiemy nawet, czy Leszek Kraskowski miał obrońcę i czy zapewniono mu wszystkie przysługujące mu prawa” – napisał Czuchnowski, nawiązując do informacji przekazywanych przez media. 

„Uważam, że minister sprawiedliwości powinien osobiście zbadać tę sprawę. Ze swojej strony jestem gotów poręczyć za Leszka Kraskowskiego, aby jego środek izolacyjny został zmieniony na mniej uciążliwy. Sądzę, że wśród dziennikarzy znajdzie się wiele osób chętnych do złożenia takiego poręczenia” – zakończył swój list Wojciech Czuchnowski.

List otwarty Czuchnowskiego został również opublikowany na profilu dziennikarza Pawła Reszki. 

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *