Już 11 czerwca Rzecznik Generalny TSUE wypowie się w kolejnej „polskiej” sprawie dotyczącej pożyczek konsumenckich. Pod lupę trafiają 3 kwestie. Jedna ma charakter techniczny i szczegółowy. Dwie – mają ogólny charakter i potencjalnie są niezwykle istotne dla wszystkich sporów o darmowy kredyt.

Trwa seria ważnych dla konsumentów orzeczeń w Trybunale Sprawiedliwości Unii Europejskiej. W kwietniu sędziowie wypowiedzieli się w sprawie konsekwencji unieważnienia aneksu do umowy kredytowej („ufrankowienia”), a także o naliczaniu odsetek od opłat i prowizji objętych kredytowaniem. Wydano również wyrok dotyczący przedawnienia roszczeń o zwrot kapitału w kredytach „frankowych”, a także opinię na temat zwrotu składek ubezpieczeniowych przy uznaniu umowy kredytowej za niewiążącą.
11 czerwca 2024 r. Rzecznik Generalny trybunału przedstawi opinię dotyczącą pytań skierowanych przez Sąd Rejonowy w Białymstoku. Sprawa o sygnaturze C-831/24 dotyka problematyki sankcji kredytu darmowego.
Jakie jest tło sprawy?
Wątpliwości zgłoszone przez białostocki sąd są pochodną jednej z tysięcy postępowań, w których kredytobiorca powołuje się na przewidzianą w ustawie o kredycie konsumenckim (art. 45) możliwość spłaty kredytu bez odsetek i prowizji, w przypadku naruszenia przez kredytodawcę obowiązków wynikających z przepisów prawa.
Punktem wyjścia był udzielony w 2017 r. kredyt o podwójnym celu – konsolidacja zobowiązań (30 tys. zł) i potrzeby konsumpcyjne (76 tys. zł). Do tych kwot doliczono jeszcze składkę ubezpieczeniową (ponad 25 tys. zł) i prowizję (1 tys. zł). Kredytobiorca do lutego 2024 r. łącznie przelał bankowi 114 tys. zł, a w marcu złożył oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego. Sprawa, po odrzuceniu przez bank reklamacji, trafiła na wokandę w lipcu 2024 r.
Konsument przedstawił aż 5 zarzutów wobec banku. Dotyczyły one zarówno nieprawidłowych informacji o zobowiązaniu (całkowitej kwocie kredytu „brutto” i „do ręki”), błędnie obliczonego RRSO, ale także zasad zmiany oprocentowania, pominięcia informacji o prawie do otrzymania bezpłatnego harmonogramu spłaty oraz zbyt zwięzłej informacji o procedurze wcześniejszej spłaty.
O co zapytał się polski sąd?
Sąd Rejonowy w Białymstoku postanowił skierować do TSUE 3 pytania. Po pierwsze, chciał dowiedzieć się, czy sąd powinien samodzielnie („z urzędu”) analizować wszystkie możliwe naruszenia obowiązków banku, czy tylko ograniczyć się do tych wskazanych przez konsumenta. Jest to problem, gdzie ujawniają się przeciwstawne argumenty. Z jednej strony mamy zasadę skutecznej ochrony konsumenta, z drugiej – zasadę proporcjonalności i granice wyznaczone przez treść pozwu.
Po drugie, bardziej techniczna kwestia analizowana przez TSUE dotyczyć będzie standardu opisu procedury wcześniejszej spłaty. Sąd zapytał, czy pojęcie „procedury” wymaga od banku zamieszczenia w umowie instrukcji krok po kroku, określającej kto, co i w jakiej kolejności wykonuje, ze wskazaniem zdarzenia kończącego proces – tak, aby konsument mógł dokonać wcześniejszej spłaty samodzielnie, bez potrzeby dodatkowego kontaktu z bankiem. Sąd obawia się, że niejasność w tym zakresie zniechęca konsumentów do korzystania z tego prawa.
Trzecia kwestia została poruszona przy okazji procedury wcześniejszej spłaty. Można ją streścić dylematem: „automatyzm sankcji kontra zasada proporcjonalności”. Białostocki sąd chce dowiedzieć się, czy każde, nawet czysto formalne uchybienie w opisie procedury, które nie wywołało żadnego negatywnego skutku dla konkretnego konsumenta, musi automatycznie prowadzić do utraty przez bank całego wynagrodzenia z tytułu kredytu? Czy prawo unijne dopuszcza miarkowanie sankcji w zależności od rzeczywistego stopnia i skutków naruszenia?
Warto zwrócić uwagę, że kwestia ta jest niestrudzenie podnoszona przez banki. Kredytodawcy argumentują, że automatyzm działania sankcji kredytu darmowego byłby sprzeczny z podstawowymi zasadami sprawiedliwego stosowania prawa. Bankowcy podkreślali także, że lutowy wyrok TSUE w sprawie SKD zaakcentował znaczenie proporcjonalności sankcji. W pytaniu prejudycjalnym sąd odnosi się wyłącznie do kwestii wcześniejszej spłaty, ale pojawia się ważny element – czy można odstąpić od zastosowania sankcji kredytu darmowego, nawet jeśli „były błędy”, ale nie wpłynęły one negatywnie na prawa i obowiązki konsumenta w konkretnych okolicznościach?
Najpierw opinia, potem wyrok
Przypomnijmy, że opinia Rzecznika Generalnego jest dla TSUE jedynie wskazówką. Przedstawione tezy nie muszą znaleźć odzwierciedlenia w wyroku trybunału. Zwykle jednak stanowiska są zbieżne, a wyrok ogłaszany jest w ciągu pół roku od wydania opinii.
