Polski sektor zbrojeniowy może oczekiwać na nowe umowy międzynarodowe dzięki unijnemu funduszowi finansowemu SAFE. Finansowanie z tego programu otwiera drzwi do sprzedaży polskiego uzbrojenia na rynkach zagranicznych, jak informuje „Rzeczpospolita”.

W ubiegłym tygodniu Ministerstwo Obrony Narodowej (MON) zawarło ponad 60 kontraktów o łącznej wartości blisko 120 miliardów złotych. Te zamówienia udało się zrealizować dzięki wyłączeniu stosowanemu przez Unię Europejską, które obowiązywało do 30 maja bieżącego roku. Kolejny etap planu, przekazywanego Komisji Europejskiej, będzie dotyczył wyłącznie zamówień obronnych, co jest wynikiem marcowego sprzeciwu prezydenta Andrzeja Dudy.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Praca przestała być najważniejsza? Pokolenie 30+ zmieniło zasady I Onet Rano
Przyszłe umowy będą musiały spełniać wymóg udziału co najmniej dwóch państw członkowskich. Taka konstrukcja, jak zauważa dziennik, stwarza krajowej branży obronnej realną możliwość ekspansji na rynki zagraniczne. Wspólne zakupy stają się zatem instrumentem otwierającym ścieżki eksportowe.
Bezzałogowe statki powietrzne i amunicja krążąca dla zagranicznych odbiorców
Według doniesień „Rzeczpospolitej”, grupa WB ma dostarczyć swoje bezzałogowe statki powietrzne oraz amunicję krążącą klientom w Rumunii i Kanadzie. Norwegia natomiast rozważa nabycie systemu antydronowego San. To rozwiązanie jest rozwijane przez Polską Grupę Zbrojeniową (PGZ) oraz firmę APS we współpracy z norweskim Kongsbergiem.
Szwedzka strona planuje złożenie zamówienia na okręt Ratownik, którego budowa miałaby zostać zrealizowana w PGZ Stoczni Wojennej. Grecja jest zainteresowana satelitami firmy IcEye, a także zgłaszała zapotrzebowanie na ciężarówki Jelcz. W tym ostatnim przypadku jednak, ograniczenia mocy produkcyjnych stanowią przeszkodę.
- Przeczytaj także: Jak rząd omija sprzeciw prezydenta. Minister obrony ogłasza
Pioruny z Mesko z ograniczeniami produkcyjnymi
Podobny problem dotyczy zestawów przeciwlotniczych Piorun, wytwarzanych w zakładach Mesko. Mimo znaczącego popytu zagranicznego, możliwości eksportowe są limitowane przez wydajność produkcyjną. Producent nie jest w stanie zaspokoić potrzeb wszystkich zainteresowanych kontrahentów jednocześnie.
Najtrudniejsze jest, jak zauważa gazeta, pozyskiwanie zamówień zagranicznych na ciężki sprzęt. Huta Stalowa Wola ma już zarezerwowane swoje zdolności produkcyjne bojowego wozu piechoty Borsuk na krajowe potrzeby do 2030 roku. Pewną alternatywą mogą być systemy minowania narzutowego Baobab, pod warunkiem zastosowania podwozia spoza gamy Jelcza.
- Przeczytaj także: Co z „SAFE 0 proc.”? Prezydent Duda nabrał wody w usta
Wspólne zakupy z Hiszpanią i Airbusem
Mechanizm SAFE działa także w odwrotnym kierunku – Polska będzie mogła dołączać do zamówień realizowanych przez inne państwa. „Rzeczpospolita” wskazuje tu na samoloty-cysterny MRTT produkowane przez Airbusa oraz śmigłowce szkolno-bojowe, które mają zostać nabyte wspólnie z Hiszpanią.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
