Nieruchomość Karla Lagerfelda ugrzęzła w sprawach sądowych. Jego ukochana nie otrzymała środków pieniężnych

Chociaż projektant zamierzał zapewnić dobrobyt swemu zwierzęciu, napotkał na przeszkody w postaci zawiłych procedur prawnych.

Karl Lagerfeld w 2012 r.
Karl Lagerfeld w 2012 r. | Foto: Adam Pretty / Getty Images

Ikoniczny dyrektor artystyczny domu mody Chanel, Karl Lagerfeld, pragnął, aby jego ukochana towarzyszka, kotka Choupette, nadal cieszyła się niezmienionym standardem życia po jego śmierci.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Azoty wdrożą plan naprawczy. Szef grupy o kulisach zmian w państwowym gigancie

  • Przeczytaj również: Poznajcie prezesa Orlenu. Kim jest Ireneusz Fąfara?

W swoim testamencie przeznaczył na jej utrzymanie znaczną sumę 1,5 miliona dolarów, co stanowiło jedynie niewielką część jego majątku szacowanego na 150 milionów dolarów. Minęło już kilka lat od odejścia projektanta w 2019 roku, jednak czworonożna gwiazda nie otrzymała z tych środków ani grosza.

Luksusy i nieoczekiwane komplikacje

Za życia swojego opiekuna Choupette była prawdziwą damą paryskich salonów. Zamieszkiwała w okazałej posiadłości nad Sekwaną, jej posiłki przygotowywał osobisty kucharz, a podróże odbywała prywatnymi odrzutowcami. Lagerfeld sam otwarcie wyznawał w wywiadach, że ta puszysta kotka stała się centrum jego świata.

Ten idylliczny stan rzeczy zakończył się wraz ze śmiercią mistrza mody. Francuskie prawo w tym zakresie jest rygorystyczne – nie zezwala na bezpośrednie dziedziczenie aktywów przez zwierzęta.

Co więcej, wokół majątku Lagerfelda rozpętała się długotrwała batalia prawna. Spadkobiercy i prawnicy od lat toczą spory sądowe, kwestionując ważność testamentu projektanta. W konsekwencji znaczne środki zostały zamrożone, a kwestia zabezpieczenia finansowego dla Choupette utknęła w martwym punkcie.

  • Przeczytaj również: Rynki finansowe nie reagują na kryzys bliskowschodni. Trump: „negocjacje stały się już nudne”

Życie bez milionowych zasobów

Obecnie 14-letnia kotka wiedzie życie z dala od dawanegogo przepychu, ale nadal otoczona wielką troską. Opiekę nad nią przejęła Françoise Cacote, była gosposia Lagerfelda. Choupette dzieli dom z rodziną kobiety oraz innym kotem, przygarniętym ze schroniska.

Jak ujawniła Cacote w rozmowie z magazynem „The Atlantic”, wszystkie koszty utrzymania słynnej kotki birmańskiej spadły na nią, ponieważ z obiecanego spadku nie wpłynęła do niej żadna kwota. Aby pokryć wydatki na opiekę weterynaryjną i zapewnić kotce godziwą starość, kobieta musiała podjąć pracę na część etatu. Podkreśla jednak, że dokłada wszelkich starań, by lojalnie wypełnić obietnicę daną swojemu byłemu pracodawcy.

Co interesujące, Choupette nie musiała być finansowo zależna od swojego pana. W okresie największej popularności kotka była aktywną marką. Tylko w 2014 roku, dzięki udziałowi w prestiżowych kampaniach reklamowych, zarobiła imponującą kwotę 3 milionów dolarów.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *