Kandydaci nagminnie stosują pewne praktyki, a rekruterzy mają ich już dość.

Język: Polski Aplikowanie „na wszelki wypadek”, fałszowanie informacji w CV i ghosting. Specjaliści od rekrutacji nie mają wątpliwości: kandydaci coraz częściej popełniają błędy, które mogą przekreślić ich szanse na pracę jeszcze przed etapem rozmowy kwalifikacyjnej. A w erze sztucznej inteligencji i „podrasowanych” dokumentów aplikacyjnych, firmy znacznie szybciej wychwytują nieszczerość. Przyjrzeliśmy się, co znajduje się na szczycie listy przewinień osób poszukujących zatrudnienia.

Kłamstwa, ghosting i CV „na autopilocie”. To najbardziej irytuje rekruterów

fot. Crafter / / Shutterstock

Obecny rynek pracy coraz mocniej docenia szczerość, dobre przygotowanie i zaangażowanie kandydatów. Rekruterzy zgodnie przyznają jednak, że w praktyce coraz częściej napotykają zachowania, które nie tylko komplikują proces rekrutacyjny, ale wręcz eliminują szanse na zatrudnienie.

Konfabulacja w CV to największy problem

Specjaliści od rekrutacji na co dzień stykają się z wieloma negatywnymi postawami kandydatów ubiegających się o pracę. Istnieją jednak takie, które szczególnie ich irytują.

Na pierwszym miejscu tej listy znajduje się jedno zachowanie: składanie fałszywych oświadczeń podczas rozmowy rekrutacyjnej. To zdecydowanie numer jeden – mówi dla Bankier.pl Katarzyna Kwiecińska, rekruterka i ekspertka rynku pracy w firmie Manpower. – Kandydaci naginają prawdę niemal w każdym obszarze, począwszy od powodów zmiany zatrudnienia, poprzez zakres obowiązków i sukcesy, aż po poziom znajomości języków obcych. Problem polega na tym, że w procesie rekrutacji nie jest trudno takie nieścisłości wykryć. Kłamstwo ma krótkie nogi. Wychodzi na jaw prędzej czy później, co skutkuje utratą wiarygodności przez kandydata.

Plaga „koloryzowania” doświadczenia

Podobne spostrzeżenia ma Mirosław Białobrzewski, prezes Golden Serwis.

Mamy do czynienia z plagą wyolbrzymiania doświadczenia zawodowego. Obecnie kandydaci skupiają się głównie na sztucznym poprawianiu swojego wizerunku i nienagannym wyglądzie CV, które jednak masowo okazuje się dokumentem bez pokrycia – mówi dla Bankier.pl Mirosław Białobrzeski. – Rekruterzy natychmiast wyłapują nieprawdziwe informacje dotyczące rzekomego doświadczenia czy imponujących certyfikatów, gdy podczas rozmowy okazuje się, że kandydat nie jest w stanie zdefiniować swoich poprzednich stanowisk ani opisać realizowanych zadań.

Według przedstawiciela Golden Serwis, do najpoważniejszych i najczęściej pojawiających się sygnałów ostrzegawczych należy również rażący brak przygotowania do rozmowy.

Standardem stały się sytuacje, w których potencjalny pracownik nie posiada nawet podstawowych informacji o firmie i nie wie, czym zajmuje się przedsiębiorstwo, do którego aplikuje – dodaje.

Lepiej nie krytykować byłego pracodawcy

Według Karoliny Popiel z Wyser Executive Search, szczególnie negatywnie oceniane jest zawyżanie kompetencji na stanowiskach managerskich i eksperckich.

– Jednym z najpoważniejszych błędów przy ubieganiu się o te stanowiska jest brak spójności między deklarowanym a faktycznym doświadczeniem, między innymi poprzez zawyżanie zakresu odpowiedzialności czy przypisywanie sobie osiągnięć, które nie znajdują potwierdzenia podczas rozmowy rekrutacyjnej – mówi dla Bankier.pl Karolina Popiel.

Według ekspertki, kluczowa jest również kwestia związana z zaufaniem.

Negatywne wypowiadanie się o poprzednich pracodawcach czy ujawnianie poufnych informacji świadczy o braku profesjonalizmu. Są to sygnały ostrzegawcze dla rekruterów poszukujących osób na stanowiska managerskie i eksperckie, gdzie zaufanie jest fundamentem współpracy. Takie podejście zamyka kandydatowi drogę do kolejnych etapów rekrutacji – uważa przedstawicielka Wyser Executive Search.

CV wysyłane „na wszelki wypadek”

Według rekruterów, jednym z najbardziej widocznych problemów na rynku pracy jest masowe aplikowanie. Kandydaci często wysyłają CV bez dokładnego zapoznania się z ogłoszeniem i całkowitego braku dopasowania do wymagań stanowiska, kierując się zasadą „nic nie tracę”.

– Widzimy wyraźnie, żerośnie liczba aplikacji wysyłanych na wszelki wypadek” – mówi dla Bankier.pl Michał Piernik z Grafton Recruitment. – Kandydaci bardzo często zakładają, że jeśli nie spełniają jednego czy dwóch wymogów z ogłoszenia, to i tak warto wysłać CV, ponieważ nigdy nie wiadomo, które kompetencje są dla pracodawcy kluczowe. To nieprawda.

Eksperci podkreślają, że problem dotyczy również stanowisk specjalistycznych i managerskich. Karolina Popiel określa to zjawisko jako aplikowanie „na autopilocie” – bez refleksji nad wymaganiami stanowiska czy specyfiką organizacji.  

– Kandydaci często aplikują nieuważnie, kierując się wyłącznie tytułem stanowiska, nie analizując oczekiwań, zakresu odpowiedzialności czy specyfiki organizacji. W efekcie do firm i agencji rekrutacyjnych trafiają setki CV od osób, których doświadczenie i kompetencje nie odpowiadają wymaganiom danej rekrutacji – twierdzi ekspertka Wyser Executive Search.

Rekruterzy zauważają również, że kandydaci często ignorują kluczowe informacje zawarte w ofertach pracy, na przykład dotyczące trybu pracy czy wymagań branżowych. Praca hybrydowa bywa traktowana jako całkowicie zdalna, a brak doświadczenia w danej branży nie zniechęca do aplikowania.

Ghosting i odwoływanie rozmów w ostatniej chwili

Coraz częstszym problemem okazuje się również brak komunikacji ze strony kandydatów. Rekruterzy wskazują na rosnącą skalę ghostingu – kandydaci przestają odpowiadać w trakcie procesu lub nie pojawiają się na umówionych rozmowach.

– Odwoływanie spotkania na kilka minut przed jego rozpoczęciem, bez podania konkretnego powodu, świadczy o lekceważącym podejściu – uważa Katarzyna Kwiecińska. – Jest to trudne dla rekruterów, ponieważ nie daje możliwości zakończenia procesu i zaplanowania kolejnych kroków. Profesjonalnym standardem jest poinformowanie o rezygnacji najpóźniej dzień wcześniej.

Z kolei Michał Piernik zauważa, że brak reakcji stał się jednym z najczęściej obserwowanych błędów kandydatów.

– W procesie rekrutacyjnym działa to na niekorzyść kandydata równie mocno, jak niedopasowane CV – podkreśla ekspert Grafton Recruitment.

Brak przygotowania i skrajna pewność siebie

Rekruterzy zwracają uwagę, że nadal ogromnym problemem pozostaje brak przygotowania do rozmowy. Kandydaci nie pamiętają nazw poprzednich pracodawców, nie potrafią opowiedzieć o własnych osiągnięciach ani podać konkretnych efektów swojej pracy.

– Najlepiej wypadają ci, którzy są świadomi swoich mocnych stron, ale jednocześnie pozostają otwarci, konkretni i przygotowani – ocenia Katarzyna Kwiecińska. – Pytania o wynagrodzenie czy benefity również są częścią procesu, ale liczy się moment. Jeśli pojawiają się jako pierwsze i jedyne, kandydat może zostać odebrany jako mało zaangażowany w samą rolę.

Jednocześnie źle odbierana jest także nadmierna pewność siebie.

– Problem pojawia się jednak wtedy, gdy zaczyna ocierać się o arogancję – twierdzi ekspertka Manpower. – Zdarza się, że kandydaci mówią w sposób roszczeniowy, nie dopuszczają do siebie informacji zwrotnej, przerywają rozmowę lub sprawiają wrażenie, że to pracodawca musi ich przekonać za wszelką cenę. To działa na ich niekorzyść.

Również Mirosław Białobrzewski zauważa, że część kandydatów traktuje rozmowę z wyższością lub lekceważąco, co bardzo szybko przekreśla ich szanse na zatrudnienie.

AI pomaga, ale rekruterzy szybko wychwytują sztuczność

Eksperci podkreślają, że samo korzystanie ze sztucznej inteligencji przy tworzeniu CV nie jest czymś złym.

– Paradoksalnie, mimo ogromnych możliwości, kandydaci wciąż nie wykorzystują tego potencjału w pełni – uważa Katarzyna Kwiecińska. – Na 10 CV tylko jedno jest przygotowane naprawdę dobrze. Samo użycie AI nie stanowi problemu, wręcz przeciwnie. To absolutnie nic złego. Ważne, aby CV było spójne z doświadczeniem i autentyczne. AI może pomóc uporządkować treść, poprawić strukturę, a nawet przygotować się do rozmowy poprzez symulacje pytań. Można być świetnie przygotowanym, ale trzeba pozostać sobą. To właśnie spójność i prawdziwość mają największą wartość.

Rekruterzy zauważają również, że coraz więcej CV brzmi niemal identycznie – są pełne ogólników, korporacyjnych frazesów i deklaracji bez konkretnych przykładów. Takie rozbieżności szybko wychodzą na jaw podczas rozmów rekrutacyjnych.

Skala problemu rośnie. Jak wskazuje No Fluff Jobs, aż 76% rekruterów regularnie natrafia na sfałszowane dane w CV, a ponad 60% obawia się dokumentów generowanych przez AI i deepfake’ów wykorzystywanych podczas rozmów online.

Lepiej nie lekceważyć rekrutera

Choć rynek pracy zmienia się dynamicznie, jedno pozostaje niezmienne – rekruterów najbardziej irytują brak autentyczności, nieprzygotowanie i lekceważące podejście do procesu rekrutacji. Kłamstwa w CV, ghosting czy masowe wysyłanie aplikacji bez zapoznania się z ogłoszeniami mogą dziś szybko przekreślić szanse na zatrudnienie. Eksperci podkreślają, że kandydaci nadal mają największe szanse wtedy, gdy są konkretni, profesjonalni i po prostu szczerzy.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *