Blue Origin pod presją po awarii. SpaceX i Elon Musk przodują w wyścigu

Blue Origin mierzy się ze znacznymi opóźnieniami po eksplozji rakiety, która spowodowała poważne uszkodzenia platformy startowej firmy. Sytuacja ta może mieć dalekosiężne skutki dla planów wysyłania satelitów firmy Amazon na orbitę i dodatkowo umocnić pozycję SpaceX na rynku komercyjnych misji kosmicznych, donosi Reuters. Incydent zbiegł się w czasie z kluczowym momentem dla Jeffa Bezosa, którego przedsiębiorstwa konkurują z firmami Elona Muska o prymat w sektorze ciężkich rakiet nośnych oraz globalnego internetu satelitarnego.

Zniszczona platforma startowa Blue Origin
Zniszczona platforma startowa Blue Origin | Foto: Rex Features/East News / East News

Do wybuchu doszło podczas próbnego odpalenia silników rakiety New Glenn, na krótko przed zaplanowanym startem. To zdarzenie może również wpłynąć na ambicje NASA w kontekście misji księżycowych, co jeszcze bardziej komplikuje położenie Blue Origin.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Do Polski nadciągnie kryzys żywnościowy? Azoty przygotowują się na wstrząs

Według informacji pochodzących od osób bliskich firmie, podczas czwartkowego zdarzenia całkowitemu zniszczeniu uległ człon rakiety o nazwie „No, It’s Necessary”, a infrastruktura startowa doznała znaczących uszkodzeń. Specjaliści szacują, że prace naprawcze infrastruktury potrwają przynajmniej pół roku, a być może nawet dłużej. Osoba zaznajomiona ze szczegółami sprawy, która pragnęła zachować anonimowość, zaznaczyła, że okres przestoju może okazać się znacznie dłuższy niż wstępne przewidywania.

Eksplozja rakiety Falcon 9 na obiekcie startowym SpaceX w 2016 roku unaoczniła, jak długotrwałe mogą być konsekwencje podobnych incydentów. W tamtym przypadku odbudowa infrastruktury zajęła ponad rok, chociaż starty zostały wznowione już po czterech i pół miesiącach dzięki przeniesieniu operacji na inne stanowisko na Florydzie. W przypadku Blue Origin, proces odbudowy może trwać równie długo, a nawet przekroczyć ten czas.

Antoine Grenier z firmy konsultingowej Analysys Mason zauważył, że mimo iż podobne awarie zdarzały się w przeszłości, odbudowa platform startowych zawsze wymaga wielu miesięcy intensywnych prac. Dodał także, że decyzja Amazona o nawiązaniu współpracy z szerszym gronem partnerów, w tym ze SpaceX, zmniejszyła zależność od pojedynczej rakiety, jednocześnie zapewniając Muskowi przewagę nad Bezosem.

Przeczytaj również: Elon Musk i SpaceX pod lupą inwestorów. Rekordowa oferta już w czerwcu

Wpływ na inicjatywy Amazona i NASA

Amazon zakładał wykorzystanie wysokiej częstotliwości startów rakiety New Glenn, aby do lipca 2026 roku umieścić na orbicie połowę swojej konstelacji ponad 3 200 satelitów zapewniających szerokopasmowy dostęp do internetu. Przedłużający się zakaz lotów, wynikający z decyzji Federalnej Administracji Lotnictwa (FAA), może znacząco zagrozić realizacją tych celów i utrudnić dotrzymanie wymogów regulacyjnych.

Grenier podkreślił, że Amazon wykorzystał już większość dostępnych w najbliższym czasie możliwości startowych oferowanych przez innych wiodących operatorów rakiet. Zwrócił uwagę, że choć SpaceX mógłby zaabsorbować część dodatkowego popytu, jego rakieta Falcon 9 jest w stanie wynieść na orbitę jednorazowo jedynie połowę ładunku, który może przetransportować New Glenn. Oznacza to, że przekierowanie większej liczby startów wymagałoby znaczącego zwiększenia liczby misji.

Co więcej, ładunki przeznaczone do misji księżycowych są projektowane z myślą o konkretnych typach rakiet, co sprawia, że zmiana operatora jest niezwykle skomplikowana. Rakieta New Glenn miała jeszcze w bieżącym roku wynieść pierwszy lądownik księżycowy firmy Blue Origin — Blue Moon. Kilka dni przed incydentem NASA przyznała firmie kontrakt na dostarczenie dwóch łazików księżycowych przed misją Artemis 4, zaplanowaną na 2028 rok.

NASA poinformowała, że przeprowadzi analizę wpływu incydentu na swoje programy Artemis i Moon Base, jednak na chwilę obecną nie wiadomo, czy konieczne będzie przekierowanie jakichkolwiek lotów.

Reakcje sektora i implikacje dla rynku

Nadal nie jest jasne, jak poważne będą długoterminowe reperkusje tego zdarzenia dla Blue Origin, ani czy SpaceX, które już posiada napięty grafik zamówień na własne satelity Starlink oraz misje komercyjne i rządowe, odniesie korzyść z tej sytuacji. Siły Kosmiczne USA oraz Narodowe Biuro Rozpoznania potwierdziły w piątek swoje wsparcie dla Blue Origin, utrzymując świeżo przyznany kontrakt dotyczący startów o znaczeniu dla bezpieczeństwa narodowego, pomimo katastrofalnej eksplozji rakiety New Glenn.

Mark Boggett, dyrektor brytyjskiego funduszu inwestycyjnego Seraphim Space, wyraził opinię, że w dłuższej perspektywie rynek i tak potrzebuje realnych alternatyw, wobec czego obecna sytuacja jedynie nieznacznie wzmacnia pozycję SpaceX, ale nie zmienia ogólnego trendu w kierunku ekosystemu wielu dostawców.

W mediach społecznościowych Elon Musk wyraził życzenie szybkiego przezwyciężenia przez Blue Origin skutków wypadku, a także zwrócił się do Jeffa Bezosa łacińskim powiedzeniem „Ad astra per aspera”, podkreślając, że realizacja ambitnych celów wiąże się z koniecznością pokonywania przeszkód.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *