Stany Zjednoczone wprowadzają restrykcje wobec nowo utworzonej irańskiej jednostki, która ma pobierać opłaty od jednostek przepływających przez cieśninę Ormuz. Waszyngton sygnalizuje, że konsekwencje mogą spotkać również podmioty współpracujące z tym organem.

Decyzję tę ogłosiło amerykańskie ministerstwo finansów, informując o objęciu sankcjami Irańskiego Zarządu ds. Cieśniny Zatoki Perskiej (PGSA). Instytucja została powołana na początku maja i jest odpowiedzialna za nadzór nad żeglugą przez cieśninę Ormuz oraz ustalanie należności za tranzyt. Według agencji Associated Press (AP) stawki za pojedynczy statek mogą wynosić nawet 2 miliony dolarów.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Rosnące ceny ropy uderzają w portfele Amerykanów. To dopiero początek
Wcześniej ruch przez ten strategiczny akwen, łączący Zatokę Perską z Morzem Arabskim, odbywał się swobodnie i nie wymagał zezwolenia władz w Teheranie. Sytuacja uległa zmianie 28 lutego, gdy rozpoczęły się działania militarne USA i Izraela przeciwko Iranowi. Przed tym konfliktem szlakiem tym transportowano około jednej piątej światowego zużycia ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego.
Nowy zarząd kontroluje cieśninę Ormuz
Po rozpoczęciu działań bojowych Teheran niemal całkowicie zablokował możliwość korzystania z cieśniny. Według władz Iranu przez akwen mogą przepływać jedynie te tankowce, które uprzednio uzyskały zgodę PGSA. Iran zapowiedział jednocześnie ataki na jednostki próbujące pokonać trasę bez odpowiedniej autoryzacji.
Doniesienia medialne informują o kolejnych atakach na statki handlowe w ostatnich tygodniach. Państwowe media irańskie przekazały, że najnowsze tego typu operacje miały miejsce w nocy ze środy na czwartek. Wcześniejsze incydenty również wpisywały się w strategię wywierania presji na armatorów ignorujących wymogi nowego zarządu. To właśnie te ataki Waszyngton podaje jako jedno z uzasadnień decyzji o objęciu PGSA sankcjami.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
