Portal amerykańskiej stacji CNN przeanalizował, co czeka świat po tym, gdy USA dogadają się z Iranem i dojdzie już do pełnego odblokowania cieśniny Ormuz. Scenariusz jest w sumie dość ponury.

W pełni nie odczuliśmy jeszcze skutków wojny z Iranem w cenach. Mówił o tym niedawno w wywiadzie dla Business Insidera Wojciech Kostrzewa, prezes Polskiej Rady Biznesu. Podobnego zdania są twórcy analizy CNN. „Kiedy ceny wrócą do poziomu sprzed wojny? Nieprędko. Prawie na pewno nie w tym roku. A może nigdy” — czytamy na portalu. Odblokowanie cieśniny to kwestia jednej decyzji, ale przywracanie gospodarki do normalności będzie procesem długotrwałym.
Co nas czeka po zakończeniu wojny USA-Iran?
CNN w swoim scenariuszu dla świata po wojnie wymienia kilka kroków, które przed nami. Portal ostrzega przy tym przed logistycznym chaosem.
Czytaj również: To ma być „najlepszy system świata”. Sprawdzamy, czy SAN może nas ochronić przed Rosją
Pierwszym etapem będzie usunięcie wąskich gardeł w cieśninie Ormuz. Jak czytamy, zajmie to trochę czasu, ponieważ tankowce nie są zbyt szybkie. Cały proces może potrwać nawet trzy miesiące.
Etapem nr 2 będzie redukcja zapasów, aby producenci mogli wznowić produkcję.
Następnie wznowiona zostanie produkcja. „Uruchomienie produkcji nie jest jak pstryknięcie przełącznikiem. To skomplikowane wyzwanie inżynieryjne, wymagające zaawansowanych symulacji fizycznych i pracy trwającej nawet kilka tygodni” — czytamy.
Czwartym etapem będzie naprawa. CNN podkreśla, że wiele zakładów ucierpiało podczas wojny. W niektórych przypadkach przywrócenie pełnych mocy produkcyjnych może zająć lata.
Co z cenami po otwarciu cieśniny?
„Analitycy JPMorgan, którzy spodziewają się otwarcia cieśniny na początku czerwca, przewidują, że średnia cena ropy naftowej wyniesie 97 dol. za baryłkę przez resztę roku” — donosi CNN. Pesymistyczne prognozy, o których mówił nam Wojciech Kostrzewa, zakładają nawet przedział 110-130 dol. W 2025 r. średnia cena baryłki oscylowała w okolicach 70 dol.
Amerykański portal zauważa przy tym wszystkim, że w sprawie wciąż jest wiele niewiadomych.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
