Trump odpuszcza sprawę przeciwko agencji. „Zrzekłem się bogactwa”

Były prezydent USA, Donald Trump, stwierdził, że „zrezygnował z gigantycznych pieniędzy”, cofając powództwo przeciwko urzędowi podatkowemu (IRS), który jest nadzorowany przez jego własną administrację.

Donald Trump
Donald Trump | Foto: Mason Lawrence / Shutterstock

Donald Trump odniósł się w piątek do krytyki dotyczącej porozumienia zawartego z jego dawnym rządem. W poście na jego własnej platformie społecznościowej, Truth Social, eksprezydent USA oświadczył, że odwołując pozew, w którym żądał 10 mld dolarów rekompensaty za ujawnienie jego deklaracji podatkowych przez pracownika IRS, zrzekł się „majątku”.

„Mogłem zawrzeć ugodę w mojej sprawie, włączając w to nielegalne ujawnienie moich deklaracji podatkowych oraz równie bezprawny atak na Mar-a-Lago, za absolutną fortunę. Zamiast tego wspieram innych, którzy zostali tak okrutnie pokrzywdzeni przez podłą, skorumpowaną […] administrację Joego Bidena, aby ostatecznie otrzymali sprawiedliwość” — oznajmił.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Inwestowanie w czasach wstrząsów? Ekspert mówi o ważnej lekcji

  • Przeczytaj także: Donald Trump tworzy nowy urząd celny. Obce państwa zapłacą podatki

Donald Trump zawarł ugodę z IRS. Kontrowersje wśród kongresmanów

Kwestia pozwu oraz ustanowienia funduszu wywołała spore spory w Waszyngtonie. Demokraci w Kongresie określają nowy podmiot mianem „funduszu korupcyjnego”, przy pomocy którego prezydent ma zamiar wypłacać publiczne środki swoim zwolennikom, a także m.in. uczestnikom szturmu na Kapitol. Przedstawiciele Białego Domu, w tym sam Donald Trump, nie wykluczali, iż środki trafią do osób, które atakowały funkcjonariuszy policji ochraniających budynek amerykańskiego parlamentu. Wiceprezydent J.D. Vance zapewniał, że te fundusze nie dotrą do samego Donalda Trumpa ani jego rodziny, mimo że sam prezydent wcześniej tego nie wykluczał.

Jak informuje portal The Hill, sprawa wywołała niezadowolenie także wśród polityków partii rządzącej. Wielu republikańskich kongresmenów oraz senatorów publicznie skrytykowało Biały Dom. Z pomysłem nie zgodził się również lider partii w Senacie, John Thune, który przyznał, że nie jest „wielkim entuzjastą” funduszu. Republikański kongresmen Brian Fitzpatrick przedstawił natomiast projekt ustawy, który miałby zabronić wypłaty środków.

  • Przeczytaj także: Raul Castro oskarżony o śmierć obywateli USA. Rośnie presja na Kubę

Donald Trump cofnął pozew. Powstanie specjalny fundusz

Zgodnie z umową, w zamian za wycofanie powództwa przeciwko IRS za ujawnienie jego danych podatkowych, powołano fundusz o wartości 1,776 mld dolarów dla „ofiar” niesprawiedliwego traktowania przez system sprawiedliwości pod rządami Joego Bidena. O wypłatach z funduszu ma rozstrzygać komisja, w której większość stanowić będą osoby wybrane przez Biały Dom.

W ramach ugody Donald Trump wycofał swoje pozwy przeciwko IRS za upublicznienie jego zeznań podatkowych w latach 2019 i 2020, gdy sprawował władzę, i odstąpił od żądań odszkodowania za przeszukanie FBI w jego rezydencji Mar-a-Lago na Florydzie w związku z dochodzeniem dotyczącym przechowywania przez niego tajnych dokumentów. W zamian pojawiło się zobowiązanie fiskusa, że zeznania podatkowe Donalda Trumpa, jego rodziny oraz firmy nigdy nie będą podlegać kontrolom.

Decyzje o tym, kto otrzyma środki z funduszu, mają być podejmowane przez pięcioosobową komisję, z której czterech członków ma wyznaczyć sam prezydent. Informacje dotyczące beneficjentów mają pozostać tajne.

  • Przeczytaj także: Inwestycje Trumpa budzą emocje w Waszyngtonie. Kongres szykuje zmiany

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *