Koreański zbiornikowiec z zapasem 2 milionów baryłek ropy naftowej na swoim pokładzie pokonuje cieśninę Ormuz, po wcześniejszym uwięzieniu w niej przez ponad dwa miesiące — donosi w środę dziennik Korea Times. Jest to rezultat ustaleń między Teheranem i Seulem — komunikuje Ministerstwo Spraw Zagranicznych Republiki Korei.

Cieśniną Ormuz płynie zbiornikowiec Universal Winner pod flagą Korei Południowej. Jak przekazuje Reuters, w przeciągu kilku minionych dni przez to wąskie przejście przepłynęły również dwa chińskie statki z ropą. Koreański Universal Winner miał uzyskać zgodę Iranu na przemarsz przez cieśninę. Według Korea Times jednostka przemieszcza się po trasie wskazanej przez Teheran i ma zagwarantowane bezpieczeństwo żeglugi.
Przejazd ropy ma miejsce ledwie około dwóch tygodni po niebezpiecznym incydencie, w którym inny południowokoreański tankowiec został napadnięty przez niezidentyfikowane obiekty latające. Władze w Seulu przypuszczały, że za atakiem stoi Iran, ale dochodzenie w tej sprawie wciąż trwa.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo USA, Izrael i Iran prowadzą świętą wojnę? "Według ich przywódców tego chce Bóg"
Tankowiec został wybrany po konsultacjach z Iranem
Seul uważa przejazd Winnera za wynik długotrwałych działań dyplomatycznych, w tym licznych kontaktów między przedstawicielami koreańskimi i irańskimi.
Według informatora z resortu spraw zagranicznych tankowiec wyznaczony do przejazdu został wyłoniony po konsultacjach między Koreą i Iranem. Seul miał faworyzować statki, które miały na pokładzie większą liczbę koreańskich członków załogi lub były uważane za istotniejsze z punktu widzenia Korei Południowej.
Według informacji Reutersa koreański statek przewozi ropę z Kuwejtu, a ładunek ma dotrzeć 9 czerwca do koreańskiego portu Ulsan, gdzie znajduje się największa w kraju rafineria.
x.com
Koreański minister spraw zagranicznych Cho Hyun oznajmił w środę parlamentarzystom, że dochodzenie w sprawie ataku na tankowiec na początku maja wchodzi w ostatnią fazę. Prawdopodobieństwo, że ataku dokonały drony, jest rzekomo coraz mniejsze — informuje Korea Times. Cho wyjawił również, że Seul zwrócił się do Teheranu z prośbą o przeprowadzenie swojego własnego dochodzenia. Dodał, że irańskie ministerstwo spraw zagranicznych „nieustannie zaprzecza” udziałowi Iranu w ataku.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
