Czterech prominentnych polskich biznesmenów uczestniczyło w panelu dyskusyjnym podczas Impact’26 w Poznaniu. Trzech z nich jedynie wskazało, co najbardziej spowalnia rozwój firm w Polsce. — Mnie nic nie ogranicza — oświadczył czwarty, Rafał Brzoska. Przedsiębiorcy byli jednomyślni w jednej kwestii — polscy politycy powinni skończyć się „obawiać” przedsiębiorstw.

Tematem rozmów podczas Impact’26 było tworzenie brandów polskich firm poza granicami kraju i ich kooperacja w tej materii z rządem. Uczestnicy — Rafał Brzoska, Michał Sołowow, Dariusz Miłek i Rafael Szczepaniak — odpowiadali między innymi na pytania, czy łatwo jest tworzyć i powiększać firmę w Polsce oraz co jest konieczne do skutecznej ekspansji międzynarodowej.
— Polska nie jest placem zabaw, jest rozwiniętym, wysoce konkurencyjnym rynkiem. Jeżeli ktoś zwycięży na takim rynku, to buduje podstawy pod globalny rozwój — akcentował Michał Sołowow — najbogatszy Polak według „Forbesa”, działający m.in. w branży chemicznej i biotechnologicznej.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Rafał Brzoska zdradza, jakie trendy zdominują Impact za pięć lat
Polscy biznesmeni do polityków: nie bójcie się nas
Rafał Brzoska — twórca InPostu i znany sponsor startupów — zaznaczył, że skalowanie biznesu jest równie wymagające w Polsce, jak i poza nią. Podał swój przykład.
— Próbowałem w 2010 i 2012 r. realizować obie rzeczy jednocześnie i poległem, mało nie upadłem — powiedział i dodał, że „dobrze jest mieć miejsce, gdzie wiesz, że nikt ci nie utrudnia” i najpierw umocnić swoją działalność, a dopiero potem „atakować konkurentów”. Zauważył, że w Polsce jest coraz więcej biznesów, których założyciele nie stronią od wyzwań i są na tyle mocni w Polsce, że nie mają lęku przed lokowaniem kapitału w rynki zagraniczne.
Michał Sołowow zwrócił uwagę, że Polska jako kraj nie ma jeszcze wystarczająco silnej marki za granicą. Dał za przykład Szwajcarię, której krajowy brand jest na tyle potężny, że utorowuje drogę swoim firmom na świecie. Przypomniał też, że jego firma jest wytwórcą „najlepszego kauczuku na świecie”, ale dopiero pod brandem niemieckim udało się wprowadzić go na rynki na dużą skalę. — Wszystkie opony w Formule 1 są z naszego kauczuku — podkreślił.
Polscy biznesmeni wymieniali też najważniejsze — ich zdaniem przeszkody dla rozwoju biznesu w kraju. Rafael Szczepaniak z Unicredit stwierdził, że taką barierą jest niestabilny i nieprzewidywalny system podatkowy w Polsce, przez który przedsiębiorczy biznesmeni „skupiają się na przetrwaniu”, zamiast na inwestycjach czy automatyzacji. Podobnego zdania jest Dariusz Miłek — założyciel i prezes Modivo Platform (wcześniej grupa CCC), który dodał, że regulacje podatkowe w kraju powinny być jednakowe dla wszystkich przedsiębiorców. Obecnie — według jego oceny — jest odmiennie i cierpią na tym takie firmy jak jego własna.
Michał Sołowow wspomniał o kosztach energii w Polsce. Jego zdaniem posiadamy najdroższą energię na świecie i jeśli tego nie zmienimy, „przyszłość nie będzie optymistyczna”. Podkreślił, że polski biznes potrzebuje nowej mieszanki energetycznej, inwestycji w energię atomową, bo w tym momencie nie mamy rezerw, które pomogą podnieść efektywność.
Rafał Brzoska: „nic mi nie przeszkadza”
Zaskakująca była odpowiedź Rafała Brzoski, który rzekł: — Nic mi nie przeszkadza. Uważam, że jako przedsiębiorcy dopasowujemy się do zmiennych uwarunkowań otoczenia. […] Nie oczekujmy, że będzie łatwiej, musimy sobie dawać radę z tym, co mamy, wierząc, że to nam podnosi poprzeczkę.
W jednym biznesmeni biorący udział w dyskusji byli zgodni — polscy politycy powinni być bardziej otwarci i życzliwi dla przedsiębiorców. Pomimo że jest pod tym względem coraz lepiej, przemiany następują zbyt powoli. — Nie bójcie się nas, my nic nie chcemy, chcemy tylko, żeby Polska była lepsza — powiedział Sołowow, a Brzoska napomknął o swoim niedawnym spotkaniu z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem, które — jak oznajmił — „wprawiło go w osłupienie”.
— Przyszedł, uścisnął dłoń i pierwsze co wyrzekł to: dziękuję, że znalazłeś czas, żeby się ze mną spotkać. […] Drugie zdanie brzmiało — co mogę dla ciebie uczynić, żebyś inwestował więcej?
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
